Kolejne zgrzyty w koalicji rządzącej

Kolejne zgrzyty w koalicji rządzącej

Wydawało się, że naród karmiony tygodniami konfliktem w Zjednoczonej Prawicy może już odetchnąć z ulgą i uwierzyć, że obóz rządzący zajmie się wreszcie tym, co najważniejsze, czyli walką z pandemią. Nic bardziej mylnego! Robak wciąż dość mocno podgryza jedność koalicji.

Kością ostrej niezgody stała się „piątka dla zwierząt”. Nie pomogły groźby ani dyscyplina partyjna, bo 38 posłów PiS z byłym ministrem rolnictwa Janem Krzysztofem Ardanowskim powiedziała tej ustawie zdecydowane NIE i nie zamierza zmienić stanowiska.

Posłowie, z którymi rozmawiała interia, nie ukrywają, że biorą pod uwagę różne rozwiązania. Lech Kołakowski nie rozumie, dlaczego ma być karany za reprezentowanie swoich wyborców, a senator Zdzisław Pupa przyznaje, że choć jest jeszcze członkiem PiS, to „jak zostanę zawieszony, zastanowię się, co zrobić. Czy dalej być członkiem partii. Myślę, że mogę się jeszcze przydać PiS-owi. Jednak trudno mi być w organizacji, która mnie nie chce. Nie zrobiłem niczego, za co miałbym się wstydzić”.

Ardanowski zastanawia się nawet nad założeniem koła poselskiego w opozycji do swojej partii. Jest wręcz przekonany, że należy stworzyć w Sejmie jakąś strukturę, „która sprawi, że wtedy trzeba będzie – biorąc pod uwagę arytmetykę sejmową – przyjść i zacząć rozmawiać. Oby do tego nie doszło”.

Dla Radosława Fogla, wicerzecznika PiS to nie do przyjęcia. To nie jest „sposób zachowania, który byłby właściwy. Powoduje, że wracają wspomnienia z różnych niedobrych wydarzeń i inicjatyw na polskiej prawicy. Wszyscy wiemy, jak to się kończyło”.

Co w tej sytuacji zrobi PiS? Zapewne przeliczy dokładnie swoje szable, zrozumie, że nie stać partii na utratę kolejnych posłów i zacznie rozmawiać z buntownikami. A może w zakulisowych rozmowach przekona swoich kolegów, by zmienili zdanie, kusząc ich jakimiś nowymi propozycjami? Już niedługo się przekonamy, kto wygra to starcie i czy jedność koalicji, na pewien czas, zostanie jeszcze zachowana.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Tamara Olszewska

Źródło: interia.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
greg
greg
21 października 2020 08:55

Zapewne naczelnik będzie próbował za wszelką cenę utrzymać jedność, ale wydaje mi się, że ze względu na coraz bardziej prawdopodobne i nie odlegle rozliczenie rządów ‚dojnej zmiany’, będziemy mieli do czynienie z coraz większą liczbą pisowatych posłów wchodzących w role malutkich ‚wallenrodków’ starających się nas przekonać, że oni tak naprawdę to nie byli całkiem pisowaci.

Marek
Marek
21 października 2020 10:26

Normalnie naiwni ! Stare „chłopy” a nie znają zasad działania PiS:
1. Prezes ma zawsze rację
2. Jak prezes nie ma racji patrz pkt 1
A panom i panią posłom i senatorom zachciało się samodzielnie myśleć. W końcu albo przyjmiecie za pewnik że prezes jest nieomylny , albo szukajcie sobie innej partii. W PiS nie ma miejsca na samodzielne myślenie jest „przekaz dnia” i obowiązek głosowania tak jak tego chce prezes. I nie ma znaczenia że ustawa jest wbrew logice czy jest niezgodna z konstytucją. Jak jest niezgodne z konstytucją to po to właśnie Julia jest w trybunale aby niezgodne było zgodne

Jantar
Jantar
21 października 2020 11:33

Eh, naiwni… Już kiedyś Pawłowiczówna powiedziała na komisji:

„USTAWA JEST NIEZGODNA Z KONSTYTUCJĄ, ALE INTERES PREZESA I PARTII JEST ABSOLUTNIE PONAD WSZYSTKIM I GŁOSUJĘ NA TAK”.

I dlatego teraz siedzi w TK i orzeka zgodnie z życzeniem prezesa, co jest zgodne i co niezgodne z konstytucją.