Konduktorzy PKP Intercity mieli szpiegować przedsiębiorców? – pyta RPO Adam Bodnar

Konduktorzy PKP Intercity mieli szpiegować przedsiębiorców - pyta RPO Adam Bodnar

Do Rzecznika Praw Obywatelskich dotarły niepokojące informacje, że naczelnik biura bezpieczeństwa Spółki PKP Intercity polecił konduktorom zbierać informacje o osobach, które jechały na protest przedsiębiorców w Warszawie” – wiadomość o takiej treści została zamieszczona na oficjalnej stronie RPO.

Działania te, jak podkreślił RPO, są sprzeczne z obowiązującą ustawą zasadniczą.

 

RPO przypomina prezesowi spółki [chodzi o PKP Incercity – aut.] Markowi Chraniukowi, że Konstytucja chroni prawo do prywatności i autonomii informacyjnej jednostki. Jej artykuł 47 zawiera ogólne gwarancje ochrony prywatności, a art. 51 – odnosi się bezpośrednio do aspektów ochrony prywatności związanych z przetwarzaniem informacji o jednostce” – dodano w oświadczeniu.

Informacja o inwigilacji podróżników przez konduktorów pojawiła się już w weekend. Na Facebooka wyciekło zdjęcie przedstawiające „teczkę konduktorską”, w której zwrócono się do pracowników o „przekazywanie informacji do Biura Bezpieczeństwa o stwierdzonych przejazdach osób udających się na protest przedsiębiorców”.

 

Głos w bulwersującej sprawie zabrały już władze PKP Intercity:

PKP Intercity stale monitoruje frekwencję w swoich pociągach. Organizowane wydarzenia w miastach Polski, w tym przypadku Warszawy, powodują znaczny wzrost zainteresowania podróżami i zakup biletów na krótko przed terminem odjazdu pociągów. W obecnym stanie epidemii jako przewoźnik wprowadziliśmy w naszych pociągach ograniczenie sprzedaży biletów do 50 proc. w stosunku do liczby miejsc siedzących w składzie, kierując się troską o bezpieczeństwo i komfort naszych pasażerów. Monitorowanie wzmożonego zainteresowania podróżami przez drużyny konduktorskie i raportowanie służy zwiększeniu przepływu informacji, co przekłada się na realizację wzmocnień pociągów, nie dopuszczając tym samym do przekroczenia limitu 50 procent. PKP Intercity podejmuje takie działania zawsze, również przed wystąpieniem epidemii, w przypadku imprez masowych, wydarzeń sportowych czy planowanych zgromadzeń” – napisały w oświadczeniu.

Argumentacja przedstawiona przez PKP Intercity nie przekonała ombudsmana działającego na rzecz praw obywatelskich, który zauważył, że system ochrony danych osobowych opiera się w Polsce na restrykcyjnych przepisach RODO:

W Polsce system ochrony danych osobowych opiera się na (…) RODO. Art. 9 ust. 1 RODO wprowadza szczególną ochronę kategorii danych, jaką są poglądy polityczne. (…) W tym kontekście należy wskazać, że podróż pociągami Spółki PKP Intercity, zgodnie z regulaminem spółki, w wypadku osób, które zakupiły bilety drogą elektroniczną, wiąże się z przetwarzaniem danych osobowych. Rzecznik Praw Obywatelskich otrzymuje skargi na konieczność potwierdzania tożsamości podróżnego związaną z obowiązkiem okazywania dokumentu tożsamości. Oznacza to, że w wypadku, jeśli konduktorzy mieliby utrwalać informację o udziale w proteście, w wielu przypadkach mogliby to zrobić w stosunku do konkretnej, możliwej do zidentyfikowania osoby. Wybór przez PKP Intercity rozwiązania opartego na przetwarzaniu danych podróżnych do realizacji przewozu nakłada na spółkę konieczność ochrony tych danych i oceny konsekwencji takiego przetwarzania dla prywatności jednostki” – podano we wpisie na oficjalnej stronie RPO.

Rzecznik dodał też, że przywołane przez spółkę monitorowanie wzmożonego ruchu, może się odbywać „bez identyfikacji celu podróży poszczególnych pasażerów”.

/nt/

Źródło: tvn24.pl, rpo.gov.pl, rynek-kolejowy.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
smętek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
smętek
smętek

A czym niby w PRL zajmowali się prawi, odpowiedzialni obywatele? Odpowiadam: donoszeniem do odpowiednich władz, nawet na sąsiada jak 1 maja nie chciał iść na pochód. To wszystko już było, tylko dlaczego wraca?