Konglomerat antyniemieckich fobii i obsesji w „Wiadomościach” TVP

Konglomerat antyniemieckich fobii i obsesji w „Wiadomościach” TVP

„Proszę sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby codziennie w ukraińskiej telewizji państwowej pojawiały się antypolskie treści. Już po 3 dniach Witold Waszczykowski krzyczałby, że to skandal i antypolonizm. Niemcy są dużo bardziej wstrzemięźliwi, ale i oni zaczną zmieniać podejście do Polski” – to opinia byłego europosła PiS, a obecnie politologa z Uniwersytetu Śląskiego Marka Migalskiego.

W rozmowie z wp.pl zwraca uwagę na bezpardonowy antyniemiecki język flagowego programu TVP „Wiadomości”. Zdaniem Migalskiego celem jest zohydzenie Polakom zachodnich sąsiadów i kanclerz Angeli Merkel.

Migalski przez dwa miesiące oglądał program i zauważył: – „W 50 wydaniach „Wiadomości” pojawiło się 48 antyniemieckich materiałów. Mamy niemal codziennie serwowany widzom konglomerat antyniemieckich fobii i obsesji”. Stwierdził, że o ile przyczyny tej akcji są trudne do odgadnięcia, o tyle łatwo można przewidzieć skutki: – „Wzrost agresji wobec Niemców w Polsce, a także osłabienie pozycji naszego kraju w Europie i zmiana nastawienia niemieckich władz wobec obecnej ekipy rządzącej”.

Skąd w „Wiadomościach” taka antyniemiecka retoryka, którą politolog nazywa anty-merkelizmem? Zdaniem Migalskiego, z jednej strony wynika ona z wojennej przeszłości i dlatego regularnie powraca kwestia reparacji oraz zbrodni hitlerowskich. Z drugiej strony – to kwestie związane najczęściej z odpowiedzialnością kanclerz za kryzys uchodźczy, utrudnianie Polsce zdobycia silnej pozycji na arenie międzynarodowej, a także rzekomo antypolskie działania UE, która jest przedstawiana jako narzędzie Niemiec.

Najbardziej paradoksalne w tym wszystkim jest fakt, że Jarosław Kaczyński sam mówił przed wyborami w Niemczech, że chciałby wygranej Merkel. – „Decydenci z PiS są w stanie zrozumieć, że najlepsze, co może nam się przydarzyć to rządy Angeli Merkel, ale nie są opanować tej kompulsywnej antyniemieckości. Ci ludzie potrafią to łączyć – intelektualne przekonanie o tym, że Angela Merkel nie jest zła z animalnym atakiem na nią” – ocenił Migalski.

Zastanawiając się nad tym, kto i jaki ma w tym cel, politolog dochodzi do wniosku, że „To może być rozpoznanie bojem przed próbami repolonizacji polskiego rynku medialnego. Jak zwykle u ludzi dziwnych, ich działania mogą być połączeniem racjonalnych przesłanek i argumentów z tkwiącymi w ciemnych zakamarkach umysłu fobiami” – ocenił Migalski. W konsekwencji nieuchronne jest „budzenie demonów przeszłości, które ośmielają najbardziej radykalną część społeczeństwa do działań, także niezgodnych z prawem. Już zdarza się, że ludzie mówiący po niemiecku są bici”. Informowaliśmy o pobiciu takich osób w miniony weekend w Łodzi w artykule „Jak długo Błaszczak będzie mówił o nacjonalistach, że to marginalna sprawa?”.

To nie przyczyni się do poprawy pozycji Polski w Europie, wręcz odwrotnie. – „Czeka nas pogorszenie pozycji Polski w Europie. I to nie – takie jak dotychczas – tylko wizerunkowe. To musi się skończyć anty-PiSowską reakcją Niemiec. Nawet tak cierpliwy kraj, jak Niemcy nie może sobie pozwolić, aby tak długo była przeciw temu państwu prowadzona rządowa propaganda”– podsumował Marek Migalski.

/jp/

Źródło: wp.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

3 komentarzy do "Konglomerat antyniemieckich fobii i obsesji w „Wiadomościach” TVP"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Maciek123454321

Z czego Karaluch się tak cieszy na tym zdjęciu?……

bart

Przyznam, że oglądanie TVPis przez 2 miesiące to niebywałe poświęcenie. Ja już po minucie oglądania i słuchania Choleckiej, Adamczyka, a zwłaszcza Ziemca mam problemy z utrzymaniem kolacji w żołądku. Proszę pamiętać, że oni nie gadają tych bredni za darmo, reżim każdemu z nich z naszych pieniędzy płaci po kilkadziesiąt tysięcy miesięcznie.

antyuzurpator
Przyczyny tej akcji są bardzo latwe do odgadnięcia. Ten „konglomerat antyniemieckich fobii i obsesji” jest elementem większego konglomeratu – mieszaniny różnych lepiszczy, mających trzymać w kupie elektorat. Pisiak pisiakowi nie równy, nie każdy reaguje na to samo – ortodoksyjne mohery są zlepiane przez grzybowe media, dla normalniejszych wierzących lepiszcze sączy się z ambon, dla „narodowej” młodzieży lepiszczem jest martyrologia i wojujący patriotyzm, a dla pamiętających i poddających się powojennym nastrojom z lat 40-60 – właśnie antyniemiecka histeria. Reasumując – karakanowi „ta cała zagranica” zwisa i powiewa, a cała akcja jest skierowana na rynek lokalny. Przy okazji, oprócz „repolonizacji”, ugruntują hasło… Czytaj więcej »