Koniec bajek o „dobrej zmianie”

Czy „Ziobryści” przejmą ster w PiS?

To już jest koniec mydlenia oczu. Pisowskie bezprawie i naga przemoc wyszły na światło dzienne, zrzuciły maskę i ujawniły się w swej pełnej krasie.

To już nie jest polityka. To jest wojna domowa. Na szczęście zimna, choć Piotr Szczęsny, który już w 2017 r. wiedział, do czego to prowadzi, i by nas obudzić, dokonał samospalenia przed Pałacem Kultury w Warszawie, był jej ofiarą śmiertelną. Dziś widzimy jasno, że przeczucie go nie myliło, a jego dramatyczny gest nie był na wyrost. Starcie między pisowską władzą a sądami nie jest zwykłym w demokracjach parlamentarnych sporem pomiędzy rywalami, którzy trzymają się jakichś pisanych i niepisanych reguł. Tu już nie ma żadnych reguł. Wszystkie chwyty są dozwolone i wszystkie prawa, z Konstytucją włącznie, są podeptane.

 

To już nie jest demokratyczna władza. To jest władza mafijna. I okupacyjna. Owszem, wybrana w demokratycznych wyborach, ale przecież i Putin, i Łukaszenka, i Erdogan też tak byli wybrani. Faszystowscy dyktatorzy XX wieku także doszli do władzy w demokratycznych wyborach. Nieważne, jak zaczęli – ważne, jak skończyli. Każdy dyktator i despota, dopóki się da, nosi maskę normalnego polityka, jednak w pewnym momencie nie może już dłużej udawać kogoś, kim nie jest. Musi odsłonić swe prawdziwe oblicze.

Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej i polski Sąd Najwyższy wspólnymi siłami, przy wsparciu setek i tysięcy odważnych sędziów, zmusili pisowską dyktaturę mafijną do coming outu. Ta runda jeszcze trwa, jej wynik nie jest do końca rozstrzygnięty, sędziowie stawiają opór i czekają na odsiecz z Europy, ale już teraz widać, że osiągnęli bardzo wiele. Niezależnie od tego, jak się potoczą dalej wypadki, nic już będzie takie jak wcześniej. Dziś już nieodwołalnie wiemy, z czym mamy w Polsce do czynienia i mamy pełną jasność, kto jest kim.

Sprawy zaczęły być nazywane po imieniu. „To zamach stanu!” – otwartym tekstem powiedziała w Sejmie kandydatka na prezydenta Małgorzata Kidawa-Błońska. „Pierwszą rzeczą, którą robi każdy najeźdźca czy okupant, jest zmiana prawa na prawo okupacyjne. Tworzy swoje organy, które mają przestrzegać prawa okupanta” – oświadczył w wywiadzie dla „Wyborczej” były prezes Trybunału Konstytucyjnego Bohdan Zdziennicki, komentując poczynania PiS.

To już jest ostateczny koniec mydlenia oczu. Nie będzie już bajek o „dobrej zmianie” i rzekomej „woli suwerena”. Pisowskie bezprawie i naga przemoc wyszły na światło dzienne, zrzuciły maskę i ujawniły się w swej pełnej krasie. „Mam w nosie 60 sędziów Sądu Najwyższego!” – zadeklarował wiceminister aktywów państwowych Janusz Kowalski, wyrażając stanowisko całego swego obozu. Te słowa powinny zostać wyryte w marmurze i zawieszone na gmachu ziobrowskiego urzędu, który nosi mylącą nazwę „ministerstwa sprawiedliwości”.

 

Tak jest, to ich motto. Oni naprawdę mają w nosie Sąd Najwyższy, Konstytucję, prawa krajowe i europejskie. Dotąd wstydzili się do tego przyznać, ale dłużej już nie mogą się z tym kryć. Są jak smok opisany przez Ursulę Le Guin w opowiadaniu „Prawo imion”: nazwany swym prawdziwym imieniem musi porzucić przybraną postać, pod którą się ukrywa, i ujawnić światu prawdziwą naturę.

Sędziowie właśnie zawołali na pisowskiego smoka po imieniu.

Wojciech Maziarski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

23
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
16 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
IsharTipJerzyChristopheAntoni Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

Tak, tak to wygląda. Nie chcę nikogo martwić, ale dostrzegam analogię z rokiem 1976. Niby jeszcze władza chwaliła się sukcesami, kultura kwitła, wybory z prawie 100% frekwencją, ale coś zaczyna śmierdzieć. Strajki, powstanie KOR… no i z górki.
Dlaczego piszę o zmartwieniu? Policzmy: 1989-1976=13. Do tego trzeba dodać 2015-1989=26 lat wychodzenia z gnoju. Razem 39 lat. Życzę wszystkim, żeby teraz ten scenariusz się nie powtórzył. Jest niewielka szansa, jeżeli w najbliższych wyborach odsuniemy od władzy Pisowskiego nominanta, jeżeli nie……

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Mam coraz poważniejsze obawy, że wyborów prezydenckich zwyczajnie nie będzie.

Jantar
Jantar

Od jakiegoś czasu to samo twierdzę, ale jakoś w moim otoczeniu nikt temu nie dowierza. Moim zdaniem jednak Kaczyński doskonale wie, że po tych ustawach i wypinaniu się na UE Duda wybory prezydenckie może przegrać. A jeśli je przegra to wtedy żegnaj władzo, witaj więzienie. Dla zachowania tej władzy i dokończenia „dzieła przywracania suwerenności Polsce” te wybory musi albo sfałszować, albo zlikwidować. Likwidacja wyborów prezydenckich to już byłby ostateczny akt zamachu stanu, bo wiązałoby się z wprowadzeniem dekretem nowej konstytucji. Ale Kaczyńskiego na to stać. W końcu przy ustawach sądowych mamy już wstęp do tego zamachu, a nie zamierzają się… Czytaj więcej »

Wojtek
Wojtek

A ja myślę, że będą, jednak gdyby Curuś przegrał, to rola prezydenta zostanie zepchnięta do zera.

pinki
pinki

Co zrobić z narodem, który jest podzielony na dwie części, jedną antydemokratyczną, a drugą pro-demokratyczną? Nie da się stworzyć państwa odpowiadającego obydwu grupom. Moim zdaniem Polska powinna sfederalizować się na wzór Szwajcarii, gdzie rząd centralny ma ograniczoną władzę. Powinny powstać regiony o większych zakresie praw niż obecne samorządy. Z możliwością stanowienia prawa, własnych podatków, systemem edukacji i opieki medycznej. Władza centralna powinna zarządzać tylko wojskiem i kontaktami z innymi państwami. A budżet centralny mógłby być podatkiem nakładanym na regiony, bez możliwości jego zwiększania bez zgody regionów. Każdy region wybrałby własną ścieżkę rozwoju bez możliwości narzucania jej mieszkańcom innych regionów. W… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Prawie taki sam system był za czasów I Rzeczyspospolitej, szczególnie w wieku XVVI i na początku XVII. Rzeczpospolita była wtedy państwem silnym, z bogatą kulturą, z którym liczyli się wszyscy jej sąsiedzi. Nie przez przypadek ten okres nazywano „złotym wiekem”. Dobrze jest więc korzystać ze sprawdzonych wzorców.

Jantar
Jantar

Czytałam na jakimś blogu tekst, że Kaczyński właśnie odbudowuje Polskę XVII wieku. Zwracam jednak uwagę, że Polską wtedy rządził król wraz z magnaterią, która była z rodami królewskimi skoligacona. Do tego nie wprowadzili absolutnie niczego bez zgody Kościoła. Reszta społeczeństwa to byli analfabeci, którzy nie mieli żadnych praw – de facto byli po prostu niewolnikami magnaterii. Naprawdę takiego państwa chcecie? Silnych rządów jednej ręki wraz z nominatami, czyli neo-magnaterią? Bo właśnie takie rządy wprowadza Kaczyński.

מְנֵא
מְנֵא

Szanowny Panie. Prosze sobie trochę poczytać na temat wykształcenia, praw i roli szlachty w XVI i XVII-wiecznej Rzeczpospolitej (stanowiła ona bądź co bądź prawie 10% ówczesnego społeczeństwa, nie zaliczała się do magnaterii a jej stosunek do niej był wówczas co najmniej ambiwalentny) – mówienie, że „de facto byli po prostu niewolnikami magnaterii” jest co najmniej nie na miejscu, Przydałaby się również lektura odnośnie warunków życia oraz praw i obowiązków ludności chłopskiej we wsiach królewskich stanowiących w wieku XVI ponad 30% ogólnego ówczesnego areału (we wsiach prywatnych z tą dolą chłopską było nieco gorzej) – tu również trudno mówić o jakimś… Czytaj więcej »

Jerzy
Jerzy

Gratuluję wiedzy, ale nie chciałbym być w tamtych czasach chłopcem. Pan pewnie tak. Chodziły Pan do katolickiej szkółki, gdzie katabas nauczyłby Pana przede wszystkim wiedzy o katolickim bożku i posłuszeństwa wobec pana, wójta i plebania. Watyńska czerń ssała i doiła to państwo przez wieki i robi to do dziś. Niczego nie zawdzięczamy watykańskiej hołocie. Gdyby nie ona, bylibyśmy zupełnie innym narodem, niż dziś. Dzielili i rządzili. Robią to skutecznie również dzisiaj.

מְנֵא
מְנֵא

Miło jest czytać ten Pański obiektywny i błyskotliwy tekst, pełen kultury, tolerancji i poszanowania drugiego człowieka. Gdyby wszyscy ludzie byli tak empatyczni, jak Szanowny Pan, świat byłby zdecydowanie doskonalszy …. Ech, rozmarzyłem się …

Jerzy
Jerzy

Nie ma co marzyć Szanowny Panie. Wystarczy poczytać encykliki, edykty papieskie. Moja empatia, czy jej brak, nikomu nie zaszkodzi. Poza tym, mówienie prawdy, nie ma nic wspólnego z tym o czym. Pan pisze. W którym akapicie uchybiłem kulturze, tolerancji, empatii wobec Pana? Tak chwalony przez Pana Krk i jego hierarchia, słynie z miłości, tolerancji, empatii. Wiedzą coś o tym narody świata. Oprócz tych, które „miłość, tolerancja, empatia” Krk, zmiotła z powierzchni Ziemi.

מְנֵא
מְנֵא

Jeśli sformułowania typu „katabas”, czy „hołota” odniesione obojętnie do kogo, Szanowny Pan uważa za kulturalne, tolerancyjne i empatyczne, to gratuluję dobrego samopoczucia i równie dobrego wychowania. Poza tym usilnie wmawia mi Pan coś, czego nie napisałem. I to by było na tyle, bo „szkoda czasu i atłasu”.

Ishar
Ishar

bandyci nie tylko słowian wyniszczyli..

Antoni
Antoni

Proponuję granicę na Wiśle , przejścia graniczne i wizy.

pinki
pinki

Okay, ale musi powstać eksklawa obejmująca powiat hajnowski.

tip
tip

Podzielić i czekać na zaborców.

Christophe
Christophe

Oni chcą CAŁĄ władze

Zbyszek
Zbyszek

Dobrze, ze nie ma już teleranka, ak kaczor bedzie ogłaszał stan wojenny to tak dzieci nie wkurzy jak Jaruzelski.

paragraf22
paragraf22

Wyłączy im internet. Wkurzy ich to znacznie bardziej.

Zwinka
Zwinka

Oni nie mieli żadnej maski. Na upiornie uśmiechniętej lub wściekłej twarzy szeregowego posła widać było wszystko, jak na dłoni. Zresztą za „pierwszego PiSu” dali przecież próbkę swoich celów. . I co? I nic. Nauka poszła się bujać, a symetryści bredzili jak skończone głupki: „nie straszcie PiSem”. No i mamy horror każdego dnia z „nadzieją”, że może być jeszcze gorzej…

Pocałujcie P. Prezesa i biskupów w du......
Pocałujcie P. Prezesa i biskupów w du......

Rządy kleru i Kaczyńskiego są nie do ruszenia ! Nikt nie wygra z klerem, dziesiątkami tysięcy politruków kościelnych (księży, zakonników, kapelanów, katechetów itp.) opłacanych z budżetu państwa i miliony wiernych, mających co niedzielę do dyspozycji 11 000 ambon i dziesiątki tysięcy konfekcjonałów. Nikt w Polsce nie zbudował przez setki lat takich struktur administracyjnych w postaci 11 000 parafii (gmin w Polsce jest tylko ok. 2 500) docierających do Polaków i faktycznie zarządzających Polską. Kościół jest najbogatszą instytucja w Polsce, bogatsza od zadłużonej Polski ! To kler decyduje, czy Polską będzie rządził Kaczyński, Ziobro lub inny nominant kleru ! Nawet Kwaśniewski… Czytaj więcej »

Tip
Tip

Tak tak, a konkretnie o co chodzi. Ile muszę wam zapłacić żeby się dowiedzieć?

Tip
Tip

Jeżeli Pis jest taki zły, to kim są ci którzy z nim przegrywają?