Koniec z nienawiścią?

Kaczyński: "Tusk ma zwyczaj kłamać, tak samo kłamie i w tej sprawie, choć w Magdalence nie był postacią ważną"

Zmiana nie zaczyna się od apeli, zmiana musi się zacząć od nas samych

Z nienawiścią jest trochę jak z konsumpcją: jak żyjesz w społeczeństwie, gdzie towar jest bogiem, nie masz wyjścia: kupujesz albo złościsz się, że kupić nie możesz. Pokus coraz więcej, możliwości też (pożyczki, kredyty, promocje). Życie towarów zależy od ciebie! Apelowanie, żeby nie kupować, ograniczyć się, oszczędzać, przyjąć perspektywę ekologiczną czy choćby ascetyczną – nie ma większego sensu. Pokusy są znacznie silniejsze niż apele. Zewsząd dziś słyszymy, żeby przestać używać języka nienawiści i pogardy, że nienawiść dzieli i zabija.

Słuszne głosy, tylko czy osiągną efekt większy niż spektakularnego i krótkoterminowego sentymentalizmu? Zmiana nie zaczyna się od apeli, zmiana musi się zacząć od nas samych, w głowach, najlepiej w młodych. Każdy powinien złożyć zobowiązanie (przed samym sobą) do powstrzymywania się od używania słów, które ranią. Nie wszystkich, bo tak jak się kochamy, tak się nienawidzimy. Nie możemy zubażać naszych uczuć i ich językowej ekspresji. Ludzie letni, ci którzy nigdy nie nienawidzili i nigdy nie kochali, znajdą się w piekle – twierdził Dante. Nie będziemy aniołami tylko dlatego, że wstrząsnęła nami czyjaś okrutna śmierć. Ale powinniśmy wiedzieć, że pewne słowa, wypowiedziane w pewnych okolicznościach i w pewnej liczbie powtórzeń (cytowań) mają efekt nie tylko semantyczny, ale i faktyczny. Zadają rany, zabijają.

Niektórzy mówią o „walczących słowach”. Ich siła tkwi często nie w twórcach, pierwszych użytkownikach, lecz naśladowcach, tych, którzy powtarzają, przekazują dalej. Dotyczy to również obrazów. TVN 24 przez niemal cały dzień powtarzała film odtwarzający napaść i słowa mordercy Adamowicza. Ta pozornie obiektywna informacja zmultiplikowana przez media o dużym zasięgu, tworzyła coś na kształt instruktażu dla przyszłych „chętnych”. W nieskończoność różne media ukazywały też „Polityczne akty zgonu” wysłane przez młodzieńców od Giertycha do samorządowców.

Media nie robią tego intencjonalnie. Jak jest sensacyjny materiał to trzeba go powtarzać, tak rośnie oglądalność i czytalność. Ale tak właśnie mowa nienawiści nabiera swego walczącego znaczenia. Apel o zaprzestanie mowy nienawiści powinien być skierowany głównie do mediów i polityków; grupy nienawidzące programowo powinny być marginalizowane w przekazach dnia. Bo pod pretekstem „rzetelnej informacji” popularyzuje się ich słowa i uczynki, zwiększa ich efekt, nadaje siłę.

Apele do polityków na nic się nie zdadzą. Nienawiść i podziały to najważniejsza polityczna broń, mało kto z niej zrezygnuje (jeśli jej używa), co najwyżej lepiej opakuje. Trzeba o tym wiedzieć a wiedzę przełożyć na głos w wyborach: głosujmy na polityków (a najlepiej polityczki) najmniej skażonych nienawiścią do innych. Kościół? Jaki jest każdy widzi. Przyziemny, niewyedukowany, pazerny na dobra doczesne, a przede wszystkim upartyjniony. To w cieniu Jasnej Góry dojrzewają kibole i nacjonaliści. Ciekawe co też, po wydarzeniach w Gdańsku, mówiono na niedzielnych mszach? Czy apele o złu mowy nienawiści przeleciały przez całą Polskę? Nie sądzę. Kościół staje się instytucją zamkniętą propagującą ksenofobię  bardziej skutecznie niż miłość bliźniego.

Mowa nienawiści nie jest po prostu mową inwektyw i gróźb skierowanych do indywidualnych osób, to inwektywy i groźby skierowane ku mniejszościom: etnicznym, religijnym, seksualnym, politycznym. Kto ma władzę nie jest ofiarą, bo ma środki i moce by nią nie być i by narzucić swój „styl”.

Zmiany, jak napisałam, zaczynają się w głowach, w szkole. Apele powinny być kierowane przede wszystkim do minister edukacji. Już od przedszkoli dzieci powinny się uczyć żyć w świecie spluralizowanym i tolerancyjnym, powinny umieć cieszyć się różnorodnością i uczuć o funkcjach i szkodliwości języka nienawiści. Nie uczą się i w najbliższej przyszłości nie będą; szkołą kierują ksenofobi i fałszywi patrioci. A więc, póki co… „Spójrzcie jak wciąż sprawna, Jak dobrze się trzyma w naszym stuleciu nienawiść (…) Do nowych zadań w każdej chwili gotowa. Jeśli musi poczekać, poczeka. Mówią, że ślepa. Ślepa? Ma bystre oczy snajpera i śmiało patrzy w przyszłość. Ona jedna” (W. Szymborska, Nienawiść)

Magdalena Środa

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
antyuzurpatorGekonNika Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Nika
Nika

Traumy dziedziczone po przodkach ujawniaja sie podobno w drugim pokoleniu, co znaczyloby, ze teraz wracaja przeżycia naszych dziadkow z czasow II WS. Nie wiem czy edukacja wystarczy. Potrzebujemy wiekszej samoswiadomosci, rozumienia wlasnych emocji.
Mnie zastanawia co pytrafilo sie Stefanowi W w jego życiu, ze jest tym kim jest. I ilu dzieciakom dzieje sie dzisiaj dokladnie to samo?

Gekon
Gekon

Gość w wieku 21 czy 22 lat wymyślił, żeby obrabować banki (zrobił cztery napady). Pieniądze ponoć przehulał na Wyspach Kanaryjskich. Trafił na pięć lat do więzienia i podobno tam się załamał. Raczej typowy człowiek ze słabą psychiką, któremu nikt w porę nie pomógł 🙁

Nika
Nika

Mówią, ze znęcanie, bicie sprawialo mu przyjemność jeszcze przed wiezieniem. Koleś bez empatii. Kazdy kat byl wczesniej ofiarą…..dla niego na pomoc to pewnie juz za późno. Ale w kontekście znecania sie psychicznego i fizycznego nad dziećmi, to duzo jest do zrobienia.

antyuzurpator
antyuzurpator

Jak tu nauczać już od przedszkola i w szkole życia w świecie spluralizowanym i tolerancyjnym, jeśli postawa i idee szerzone przez polski kk są dokładnie odwrotne? Podstawowym i niezbędnym warunkiem jest całkowite wyrugowanie wpływu kościoła na przedszkola i szkoły publiczne. Jeśli religia będzie dla chętnych i tylko w salkach przykościelnych, polski kk przestanie zachowywać się jak monopolista-właściciel dusz, a zacznie kierować się własnymi przykazaniami.