Kontrola skarbowa w pakiecie ze spowiedzią

Kontrola skarbowa w pakiecie ze spowiedzią

W dzisiejszej Polsce każda ważniejsza instytucja musi mieć na etacie swojego kapelana. Tej zasady trzyma się również Krajowa Administracja Skarbowa, która zatrudnia aż 9 duszpasterzy.

Rozporządzenie ministra finansów w sprawie uposażenia zasadniczego funkcjonariuszy służby celno-skarbowej z dnia 20 lutego 2019 r. wyraźnie określa warunki ich zatrudnienia, Zgodnie z nimi kapelan to stanowisko eksperckie, więc i jego zarobki muszą być na poziomie pensji eksperta służby celno – skarbowej, czyli wyższe od dochodów specjalisty, starszego specjalisty czy kierownika zmiany. Kapelan zarabia więc od 3948 zł do 5783 zł brutto miesięcznie plus dodatek stażowy, dodatek za stopień i inne. Oczywiście, pensję pobiera z budżetu państwa. Na pytanie dziennikarzy „Gazety Wyborczej” o dochody kapelanów, ministerstwo poinformowało, że „12 marca br. weszło w życie rozporządzenie Ministra Finansów z dnia 20 lutego 2019 r. zmieniające rozporządzenie w sprawie uposażenia zasadniczego funkcjonariuszy Służby Celno-Skarbowej (Dziennik Ustaw, rok 2019 poz. 360), w którym mnożnik kapelana został określony na 2,321–3,400”.

Urzędniczka wyższego szczebla jednej z izb administracji skarbowej uważa, że właściwie kapelan nie jest im do niczego potrzebny i wyjaśnia, że „u nas się on nie pojawia. Fizycznie go nie ma, nie „odklikuje” się, przychodząc do pracy, bo nie przychodzi do izby. Od czasu do czasu wysyła jakieś maile. Ostatnio widziałam go na Wigilii. Mamy kapelana, a jakbyśmy go nie mieli – relacjonuje. – Może on ma bardzo ważne czynności operacyjne w terenie? Mamy duże województwo, dużo urzędów”. Śmieje się też, że warto by było, by kapelan uczestniczył w rozmowach z podatnikami, bo wtedy delikwenci „mówiliby wszystko jak na spowiedzi, prawdę i tylko prawdę”.

Ministerstwo Finansów przypomina, że kapelani pojawili się w skarbówce na mocy porozumienia, podpisanego w 2017 r. przez szefa skarbówki Mariana Banasia i delegata Konferencji Episkopatu Polski ds. Duszpasterstwa KAS, arcybiskupa Andrzeja Dzięgę. Według Banasia, to była bardzo dobra decyzja, bo „objęcie opieką duszpasterską KAS niewątpliwie wpływa pozytywnie na utrzymanie właściwej postawy moralnej pracowników i funkcjonariuszy KAS oraz na kształtowanie pozytywnych postaw społecznych, w tym także szacunku do prawa i wykonywanego przez pracowników i funkcjonariuszy KAS zawodu”. Podkreśla też, że jak na liczącą ponad 61 tys. pracowników Krajową Administrację Skarbową (KAS), tych ośmiu kapelanów rzymskokatolickich i jeden prawosławny, to wcale nie tak dużo.

Kapelani zatrudnieni w KAS mają dużo obowiązków. Zgodnie z umową, zobowiązani są do organizacji „opieki duszpasterskiej dla pracowników i funkcjonariuszy KAS oraz ich rodzin, a także emerytów i rencistów KAS; (…) nabożeństw (np. z okazji Dnia KAS czy uroczystości państwowych); (…) uroczystości patriotyczno-religijnych z udziałem pracowników i funkcjonariuszy KAS”. W najbliższych miesiącach wezmą udział w uroczystości święta 3 maja, 25 lipca, w Dzień Bezpiecznego Kierowcy, w akcji z grupami mobilnymi służby celno-skarbowej, w sierpniu oraz we wrześniu w pieszej pielgrzymce służb mundurowych na Jasną Górę, a 21 września, w święcie Krajowej Administracji Skarbowej, które przypada na dzień św. Mateusza, patrona KAS.

Jednak nie wszyscy pracownicy widzą sens i potrzebę ich zatrudnienia. Niektórym kapelani nie przeszkadzają, jednak jest spora grupa tych, którzy uważają, że jednak służby skarbowe powinny być apolityczne. Jest też spora grupa niezadowolonych z tego, bo nie potrafią zrozumieć, dlaczego wydaje się dość duże pieniądze na pensje dla kapelanów, a na zatrudnienie wysokiej klasy specjalistów, ich brakuje.

Dosadnie tę sytuację skomentował jeden z internautów, pisząc, że „No jasne…
– komputery trzeba pokropić
– sracze tez,
– automat do kawy
– korytarze pobłogosławić, żeby się złe nie zalęgło.
– pracownikom w przerwie odmawiać różaniec
– klientom wcisnąć obrazek poświęcony za „co łaska”.
– donieść biskupowi gdzie nie ma krzyży,
– szefów odpytać z katechizmu.
Za te 5 tysięcy brutto to się sukienkowy nalata…

Tamara Olszewska

Źródło: wyborcza.pl/money.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
RozbawionyRafal PJabisIrena Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Irena
Irena

Postawa moralna każdego urzędnika powinna być oczywista oczywistoscia…..ksiądz nic tu NIE zmieni bo sam NIE placi podatkow i nie wystawia paragonow fiskalnych ….ani w kościele ani nigdzie !!!

Jabis
Jabis

Może oni są po to … aby poznać system opodatkowania kościołów? Od czegoś naukę trzeba zacząć.
A na poważnie … doją nie tylko urzędy ale i stowarzyszenia. SEP (Stowarzyszenie Elektryków Polskich) ma kapelana naczelnego i dodatkowych we wszystkich oddziałach wojewódzkich.
I pomyśleć, że Chrystus w sandałach na osiołku jeździł!

Rafal P
Rafal P

Gdzie jeszcze nie ma tej czarnej stonki?

Rozbawiony
Rozbawiony

„W dzisiejszej Polsce każda ważniejsza instytucja musi mieć na etacie swojego kapelana.”

Zaczęło się za rządów Pisiaków?

„Dzisiaj w każdej jednostce policji, straży pożarnej, szpitalu, a nawet w zakładach energetycznych mamy na etacie kapelana, który ma pensję pochodzącą z naszych podatków.”

Poseł SLD, Tomasz Kamiński, wypowiedż z 2010 roku 🙂