F-35: wysoka cena, krótki serwis, brak offsetu, działka strzelają krzywo. Wszystkiemu winna PO

Kontrowersje wokół zakupu F-35: wysoka cena, krótki serwis, brak offsetu, 800 błędów w oprogramowaniu, działka strzelają krzywo. Wszystkiemu winna PO

Czy jest choćby jedna wpadka Prawa i Sprawiedliwości, której nie byłaby winna Platforma? Próżno szukać… i teraz jest całkiem podobnie. Okrzyczany już zakup myśliwców F-35, który miał być sukcesem „dobrej zmiany” okazał się czymś przynajmniej kontrowersyjnym. Resort w obronie swej racji postawił więc na dobrze znaną narrację Prawa i Sprawiedliwości w stylu „a przez ostatnie lata Polki i Polacy…” oraz zaatakował Platformę Obywatelską.

 

Rzecz w tym, że lekką ręką wyasygnowano 4,6 mld dolarów na maszyny mające problemy z właściwym działaniem, objęte bardzo krótkim serwisem, a do tego cała inwestycja pozbawiona jest offsetu.
Na dodatek Duda, Morawiecki i Błaszczak podpisali umowę na samoloty, o których powszechnie wiadomo, iż wymagają usunięcia ponad 800 istotnych błędów w oprogramowaniu – czytamy w naTemat.

Dobra zmiana” ma jednak swoją argumentację i już wiemy czemu winien jest poprzedni rząd: „Zrezygnowaliśmy z offsetu, ponieważ rząd PO-PSL nie zdecydował się na dołączenie do programu F-35, w momencie kiedy jeszcze mieliśmy taką możliwość. Droga do uzyskania korzystnego transferu technologii przy kontrakcie na F-35 została wtedy zamknięta” – tak wyjaśniał MON, reagując na komentarz Dowódcy Generalnego Rodzajów Sił Zbrojnych gen. Mirosława Różańskiego.

 

„Wiemy już, ile dzięki arbitralnej decyzji ministra Błaszczaka Polacy zapłacili za F-35. Wiemy, że przemysł nic nie zyska, zrezygnowaliśmy z offsetu. Oczekuję, by Pan minister zadeklarował, że podana cena (17,8 mld) obejmuje kwotę niezbędną do osiągnięcia gotowości przez F-35” – napisał generał na Twitterze.

W rezultacie zawrzało w mediach społecznościowych: „Chyba już tylko wy wierzycie w te kłamstwa”; „Ciężko coś głupszego będzie dzisiaj przeczytać”.

Odezwał się też były wicepremier i były minister obrony narodowej Tomasz Siemoniak. „Powtarzanie, że ‚rząd PO-PSL nie przystąpił do programu F-35; jest absurdem. Jaki sens miał akces do F-35, gdy dopiero co weszły F-16?”

–„Skąd dodatkowe środki? Nie ma to też nic wspólnego z obecną kapitulacją MON w sprawie korzyści przemysłowych dla Polski przy F-35, Patriotach i Himars” – podsumował Siemoniak.

Szczególnego smaczku tej transakcji dodaje – wydana w jej przededniu – opinia renomowanej amerykańskiej agencji Bloomberg, z której wynika, iż… działka F-35 strzelają krzywo – podaje naTemat.

/p/

Źródło: naTemat

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
2 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
2 lutego 2020 11:02

Gdy już do ciemniaków dotrze, że Condor to frajerski zakup, zaczną się gorączkowe poszukiwania winnych z PO. Być może dokopią się do nieistniejących powiązań z OLT Express i Amber Gold.

Nihil
Nihil
2 lutego 2020 11:48

Pisdzielcy niszczą w tym kraju wszystko. Tym kontraktem kolejny raz potwierdzili jak „dobrze” zainwestować nasze miliardy (z naciskiem na słowo nasze). Pięcioletni Jasio rozsądniej potrafi rozdysponować swoje kieszonkowe. Tera nie dziwią mnie słowa gowina że nie starczało mu do pierwszego. Ta bandą nieudaczników ma w genach „gospodarność”