Konwencja antyprzemocowa niepotrzebna w Polsce?

Kolejna ustawa – na przemiał. Premier wycofuje się z nieludzkiego projektu

Marlena Maląg, minister rodziny, pracy i polityki społecznej, zapowiedziała wypowiedzenie przez Polskę konwencji stambulskiej, wbrew temu, co Ministerstwo Sprawiedliwości mówiło 2 lata temu – jak podaje naTemat.

 

Konwencja dotycząca przeciwdziałaniu przemocy wobec kobiet, tzw. konwencja stambulska została podpisana przez Polskę w 2012 roku i ratyfikowana w 2015, chociaż do dziś nie wypełniliśmy wszystkich artykułów. W Polsce definicja przemocy rodzinnej obejmuje jedynie osoby pozostające w związku i mieszkające razem, pomijając byłych małżonków i pary partnerskie. Nie uznano też definicji przemocy ekonomicznej.

Już w trakcie procedowania konwencji część z państw zgłosiła swoje uwagi i zastrzeżenia. Polska i Rosja zgłosiły zastrzeżenia do art. 21, gwarantującego ofiarom przemocy pomoc państwa. Jak pisze Wikipedia, najwięcej uwag zgłosiła fundacja Ordo Iuris, która w raporcie z 2014 r. zarzuca „ignorowanie lub marginalizację istotnych czynników warunkujących zachowania przemocowe, takich jak uzależnienia (w szczególności alkoholizm), rozpad rodziny”. Autorzy konwencji widzą źródła przemocy w różnicach społeczno-kulturowych płci. Rozwiązania proponowane przez konwencję „mają otwierać furtkę do kwestionowania i negacji tradycyjnego modelu rodziny”.

 

Na stronie Ordo Iuris czytamy, że konwencja nie może być zrealizowana m.in. dlatego, że sprawa ochrony przed przemocą nie może być wykorzystywana do „narzucania społeczeństwu radykalnej ideologii”. Ponadto w krajach, w których ta „ideologiczna perspektywa została zrealizowana, … problem przemocy względem kobiet jest wielokrotnie poważniejszy niż w Polsce”. Po lekturze broszury wydaje się, że największym zagrożeniem jest użycie określenia płeć w znaczeniu społeczno-kulturowym, czyli wróg numer 1 tej organizacji: Gender.

Dlatego właśnie 16 lipca Instytut Ordo Iuris oraz Kongres Społeczny Marka Jurka – jak pisze Rzeczpospolita – zapowiedzieli zbieranie podpisów pod projektem „Tak dla rodziny, nie dla gender”, którego głównym celem jest wypowiedzenie tej konwencji. W podobnym tonie wypowiedział się wiceminister sprawiedliwości, Marcin Romanowski, określając konwencję jako „genderowski bełkot”. Nie wiemy, czy wiceminister zapoznał się z treścią konwencji, czy po prostu rzuca hasło-wytrych, jakim posługiwać się będzie w dyskusji, zamiast argumentów, strona rządząca.

Tymczasem konwencja wprowadza – dla państw, które ją podpisały – szereg nakazów o charakterze profilaktycznym i ochronnym przed przemocą, także w trakcie toczącego się postępowania. Wymusza na władzach poszanowanie praw kobiet, utrzymywanie standardów antydyskryminacyjnych i zapewnia ochronę – mówi adwokat Monika Sokołowska w wywiadzie dla Prawo.pl. Jej wypowiedzenie to cywilizacyjny krok wstecz.

/ep/

źródło: naTemat

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
7 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
Rafał PantymoherZwinkamalgoskaLeszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Przecież to kościelni hierarchowie żądają wypowiedzenia konwencji! Na czele z Jędraszewskim i Rydzykiem! Rydzyk w tym temacie przepytywał Dudę w trakcie kampanii. I stwierdził, że ta konwencja powinna być wypowiedziana natychmiast po przejęciu władzy przez PiS. A PiS mówi, że „w dokumencie wyrażone jest założenie, że przemoc nie może być usprawiedliwiana tradycją ani religią”, co jest obce kulturowo, bo w Polacy muszą być podporządkowani tradycji i religii. Jędraszewski i inni mówią, że „chcą tylko powrotu do korzeni, do głębokiej wiary i jej przestrzegania, bo Bóg przeznaczył dla kobiety tylko jedną rolę, którą musi wypełniać – cała reszta jest domeną wyłącznie… Czytaj więcej »

Jantar
Jantar

Mogłabym jeszcze polecić do obejrzenia 2 seriale tureckie właśnie z prawami kobiet jako głównym tematem. Dokładniej rzecz ujmując obydwa opowiadają o losach kobiet tureckich, jakie wyznacza im TRADYCJA i RELIGIA. Seriale bardzo pouczające. Jeden był emitowany w Polsce: „Sila – odnaleźć przeznaczenie”. Drugiego musicie poszukać w necie z polskimi napisami na grupach fanowskich: „Młoda żona”. Ten drugi opowiada losy 14-ej dziewczynki wydanej za mąż za 40-50 latka. I to wszystko dzieje się w XXI wieku na tureckiej prowincji. U nas pod rządami kościoła i PiS zmierza do tego samego. Można zbagatelizować sprawę, bo to przecież tylko seriale, ale to właśnie… Czytaj więcej »

AntyKaczor
AntyKaczor

Czy to lobbing koneserów niesłonej zupy? A może naciski ekspertów od życia w rodzinie w czarnych sukniach?

Leszek
Leszek

Ministerstwo Rodziny – model pisowski

malgoska
malgoska

Kaczyński spróbuj mnie tknąć.

Zwinka
Zwinka

No jasne, jak można podkarpackiemu chłopu zabronić tłuczenia baby. Przecie to jego żywy inwentarz. Był film dokumentalny z tych rejonów, gdzie wypowiadały się trzy pokolenia kobiet. Każda z nich była bita i uważała, że tak już musi być, więc jaka tam znów przemoc. Zakopane chwali się nawet niepodpisywaniem tej konwencji, niech więc baby biorą po pyskach ile wlezie. I wcale mi ich nie żal, bo razem ze swoimi prymitywnymi chłopami sprowadziły na Polskę znacznie większe nieszczęście.

Jantar
Jantar

Czytałam artykuł, w którym wypowiadały się kobiety z Podhala. One z pokolenia na pokolenie od dziecka są przygotowywane na to, że mąż, ojciec, brat mogą w każdej chwili je pobić za byle jakie „przewinienie”, ot chociażby za źle obrane kartofle, czy przesoloną zupę. Uczone są od dziecka bezwzględnego posłuszeństwa wobec każdego męskiego członka rodziny – można powiedzieć, że uczone są wręcz niewolnictwa. Nie mają prawa mieć własnego zdania, zainteresowań, życia. Za czytanie czegokolwiek poza Biblią mogą oberwać wielkie baty. A i oczywiście do tego jeszcze bezwzględne posłuszeństwo wobec plebana. A faceci? Kobiety, które wyrwały się w końcu z tego środowiska,… Czytaj więcej »

antymoher
antymoher

Pani ministrze polecam fil,,Płonace łóżko”-to taka lekka komedia ,w sam raz dla pisowca!

Rafał P
Rafał P

No tak. Raz dać babie w pysk, zwłaszcza gdy kotlet przypaliła, to przecież żadna przemoc. Dziecku pasem przylać? To przecież sam duch święty zaleca. Co tu nam będą, w dodatku w obcych językach, zakazywać czegoś, co jest naszą świętą tradycją?