Koronawirus jest kolejnym testem dla naszego państwa z dykty

MSWIA likwiduje swoją inspekcję sanitarną. Prof. Chomiczewski: "To kolosalna głupota"

Wszystko jest polityką i wszystko jest narzędziem propagandy – taki wysnuwam wniosek z tego, co się politycznie dzieje wokół koronawirusa.

Nie jestem pierwszą naiwną i nie czynię nikomu zarzutu z tego, z czego zarzut w programach publicystycznych codziennie robią sobie posłowie – z „upolityczniania” tej sprawy. Zarzut „upolityczniania” śmieszy mnie zresztą niezmiennie: bo wszystko w życiu jest polityką, a najbardziej jest nią to, co najmocniej nas dotyka. Śmierć, podatki, choroby, religia, nawet seks i miłość podlegają regulacjom głosowanym przez panie i panów w Sejmie, Senacie i Parlamencie Europejskim. Nie wiem więc do końca, co mają na myśli ludzie, czyniący innym zarzut z „upolityczniania” jakiejś sprawy.

Niemniej, choć nie demonizuję upolityczniania, nie wszystko powinno podlegać politycznym przetargom, czyli cynicznej ze swej natury grze, w której stosuje się handel wymienny: robię coś, żeby coś uzyskać, a najlepszym sposobem tej wymiany jest sposób biznesowy, czyli takie działanie, które pozwoli mi dostać jak najwięcej za jak najmniej: wysiłku, nakładu pracy, czasu czy pieniędzy.

 

To się sprawdza w handlu, w prowadzeniu firmy i na ogół w polityce i ja tego nawet nie krytykuję – tak to wszystko w świecie działa po prostu, ale są rzeczy i są sytuacje, w których trzeba o tej zasadzie zapomnieć.

Taką sytuacją jest światowa epidemia nowej nieznanej choroby i sytuacja, którą WHO określa jako „zagrożenie dla zdrowia publicznego”. I w takiej właśnie sytuacji nie chcę słyszeć argumentów, że „za rządów PO coś tam”, bo nie obchodzi mnie, co działo się za rządów SLD, PO czy AWS. Obchodzi mnie tylko jedno: co dzieje się teraz.

Polityka jest sztuką rzeczy możliwych, a o tym, czy ktoś jest dobrym czy złym politykiem, czy jakąś partię uznamy za skuteczną czy nie decyduje tylko jedno – czy działa sprawnie i realizuje postawione sobie albo wyznaczone przez sytuację cele i zadania. A już największym sprawdzianem jest to, jak taki polityk, rząd czy partia działają w sytuacji kryzysowej. Czyli dokładnie takiej, jaką teraz mamy.

Jesteśmy jako Polska na początku drogi z koronawirusem. Właśnie dziś ogłoszono, że mamy pierwszego chorego – w jego akurat przypadku procedury zadziałały dobrze i sprawnie, choć było wcześniej bardzo dużo doniesień, że są z tym olbrzymie problemy. Władza już robi z tego, że jeden raz się udało sukces propagandowy, używając liczby mnogiej – „zrobiliśmy” to dobrze, „udowodniliśmy”, że wszystko jest w porządku. Dołączając do tego bajanie naszego premiera, który niestety ma skrajnie megalomańskie i samochwalcze tendencje i chwali się nawet, a może ostatnio nawet zwłaszcza, osiągnięciami, których nikt poza nim nie widzi (jak tym, że inne kraje UE naśladują rzekomo nasze sposoby radzenia sobie z koronawirusem), mamy gotowy przepis na propagandę, być może połączoną z porażką.

Najpierw faktycznie zróbmy to dobrze, zobaczmy, jak będzie się rozwijać sytuacja, policzmy zarażonych, chorych i wyleczonych, a także niestety zmarłych, spójrzmy na rzeczywisty rozmiar epidemii, a później chwalmy się lub bijmy w piersi i świętujmy sukces lub wyciągajmy wnioski z porażek.

Koronawirus jest kolejnym testem dla naszego państwa z dykty – i nie wróżę władzy sukcesów w walce z prawdziwą epidemią, gdyby taka nastąpiła, ale być może uda się opanować sytuację, jeśli rozmiar zagrożenia nie będzie zbyt duży.

 

Zważywszy na to, że przyjmowana w nocy i pisana na kolanie ustawa mająca pomóc naprawić sytuację zawiera więcej zagrożeń dla wolności obywatelskich niż pomysłów na ratowanie sytuacji, mam sporo obaw, czy zagrożenie koronawirusem nie stanie się dla PiS między innymi pretekstem do ograniczania praw obywatelskich.

Na tym etapie obserwuję, mam oczy otwarte i krytycznie patrzę władzy na ręce, równocześnie starając się na siebie uważać. I zwłaszcza to ostatnie, wobec mierności naszej służby zdrowia i klasy politycznej Państwu też polecam.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
smętekמְנֵאJacek DolińskiMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Póki co, myjmy ręce naciskając dozownik z mydłem koniecznie łokciem, jak poucza pan Karczewski. Przy okazji pamiętajmy, że kulturalny człowiek zawsze zasłania usta, kiedy kicha albo kaszle. Poza tym nie siejmy paniki, nie kupujmy na zapas, bo potem jedzenie będziemy wyrzucać do śmieci, a w dodatku generujemy inflację. No i uważnie patrzmy, czy banda, która niszczy Polskę od 4 lat, potrafi zmierzyć się z rzeczywistym zagrożeniem. Ma czas do 10 maja, a potem – WON!!!

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Cud mniemany, czyli PiSowiacy i KOale – wydarzył się w poniedziałek w Sejmie! PiS po raz pierwszy od objęcia rządów w Polsce, czyli od prawie 4,5 roku, dopuścił do głosu parlamentarną opozycję i nawet zgodził się z niektórymi jej poprawkami! Ale ja w cuda nie wierzę. Jeżeli nie cud, to co? Panika w obozie rządzącym spowodowana widmem przegranej Dudy? Kaczyński traci kontrolę nad swoimi automatami do głosowania? Moim zdaniem – czyste wyrachowanie. PiS chce jak najszybciej mieć obowiązującą ustawę, żeby móc po cichu wprowadzić w czasie kampanii prezydenckiej stan quasi-wyjątkowy, utrudniający działania konkurentów Dudy. Dopuścił więc opozycję do głosu w… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

Zgadzam się, opozycja straciła instynkt samozachowawczy i wpuściła się w poparcie ustawy, która już niedługo stanie się batem, do jej tresowania. Zadam proste pytanie – gdzie są największe skupiska ludzi, czyli powstaje możliwość szybkiego wybuchu epidemii ? Oczywiście to duże miasta. A gdzie pisowski kandydat ma najmniejsze poparcie ? Wystarczy więc ogłosić, że na przykład w Warszawie, Poznaniu, Wrocławiu, czy Gdańsku stwierdzono szybki przyrost zachorowań na korona wirusa i już jest podstawa, by zamknąć szkoły, wprowadzić częściową kwarantannę a przede wszystkim ogłosić zakaz zgromadzeń, czyli innymi słowy zablokować kampanię wyborczą w tych miastach. Protesty ze strony opozycji przeciwko takiemu stanowi… Czytaj więcej »

smętek
smętek

To jest rzetelna ocena sytuacji jaką podarowała nam opozycja. Oficjalne źródła podają, że w końcu lutego br na grypę chorowało w Polsce 216 tys. osób. Zarówno tym jak i liczbą zgonów spowodowanych smogiem nikt się nie przejmuje. Procedury postępowania w razie wystąpienia epidemii są od dawna i można je było ew. jakoś zmodyfikować a nie wrzeszczeć o nowej ustawie. Ja nie rozumiem tego wrzasku podkręcającego psychozę. Podaje się, że w Chinach zmarło z powodu tego wirusa 3200 osób ale nikt nie podaje, że ludność Chin to 2 miliardy i co roku , bez koronawirusa, umiera tam 2 500 000 osób.… Czytaj więcej »

מְנֵא
מְנֵא

I co, Senat nie odważył sie wnieść do tej pseudoustawy żadnych (nawet merytorycznych) poprawek ! Wyszło na moje ! Właśnie jesteśmy świadkami, jak opozycji (totalnej – ha, ha, ha totalnej) został przetrącony kręgosłup. Na ironię losu zakrawa fakt, że jedynym ugrupowaniem, które ostro zwracało uwagę na rażące niekonsekwencje i groźne dla społeczeństwa zapisy tej ustawy oraz zgłosiło do niej szereg merytorycznych poprawek (częściowo zresztą przyjętych przez ustawodawcę) była Konfederacja. Coś mi się wydaje, że dosyć popularne (szczególnie wśród młodzieży) hasło „PiS – PO jedno zło” ma w sobie dużo racji.