Koronawirus na Śląsku

Niestety...ponownie rekord

Po skargach górników i ich rodzin, siedzących po wiele tygodni na kwarantannie, 1 czerwca zmienił się Wojewódzki Inspektor Sanitarny w Katowicach. Czy jest lepiej?

Grzesiek pisze do sanepidu 12 czerwca: “od 26 maja czekam na wymazobus. Miał być w tym tygodniu, jest już piątek moja rodzina i ja jesteśmy ujemni do 16 czerwca mamy kwarantannę a drugiego wymazu jeszcze mi nie pobrano… dodzwonić się nie idzie. Proszę o telefon”.

Na zamkniętej grupie Facebookowej dla górników i ich rodzin aż wrze. Najciekawsze wpisy cytuje Onet.pl: „Kwarantannę mieliśmy od 3 czerwca, a pani do nas wykonała telefon dopiero 7 czerwca …. Od 7 czerwca do 1 lipca sanepid nie zadzwonił ani razu”. „Mój mąż odebrał wynik pozytywny 17 czerwca. 29 czerwca pojechałam sama do sanepidu zgłosić nas do kwarantanny, bo telefonu od nich żadnego”. „Ma pan wynik dodatni. Musimy pana izolować. Trzy tygodnie. A z którego dnia ten wynik? – pyta mąż Dominiki. Urzędniczka: – Ten dodatni to z 24 maja”. Tymczasem – opowiada dalej Dominika – mąż miał pobierane wymazy 12 i 21 maja. „A. To może źle zostało wprowadzone do systemu”.

Mylone są imiona osób na kwarantannie, ludzie dostają niejednoznaczne wyniki. Nikt nie sprawdza zdjęć, jakie objęci kwarantanną muszą sobie wykonywać. Inni, wiedząc, że mieli kontakt z chorymi, sami sobie nakładają kwarantannę, mimo iż nie ma ich na liście. Oznacza to jednak kłopoty w pracy. Ci z L-4 otrzymują połowę bądź 60 % pensji. Rekordzista wśród górników przesiedział na kwarantannie 50 dni. „To nie wynikało ze złej woli – mówi Onet.pl Grzegorz Hudzik, były zastępca Głównego Inspektora Sanitarnego – tylko ze słabości organizacji. Ludzie pracowali dzień i noc, robili, co mogli”.

27 czerwca pracownicy sanepidu w Wodzisławiu Śląskim piszą do wojewody i do samorządów, m.in. Jastrzębia-Zdroju, list otwarty: „…objętych kwarantanną lub izolacją domową było na naszym terenie prawie 13 tysięcy, w tej chwili jest ich około 5 tysięcy. Do obsłużenia takiej ilości petentów mamy około 50 pracowników”. Do tego brak komputerów, sprzętu, telefonów służbowych. Zarówno pracownicy Sanepidu, jak i zwykli ludzie gubią się w rozporządzeniach.

10 lipca Ministerstwo Zdrowia poinformowało o kolejnych 88 zakażeniach na Śląsku. Optymistyczne jest to, że sanepid zanotował 220 ozdrowień – podaje Dziennik Zachodni.

Do 6 lipca sanepid na Śląsku wykonał 100 207 badań przesiewowych, a łączna liczba próbek zbadanych w laboratoriach wyniosła 167 110. 2 lipca weszło w życie nowe rozporządzenie, skracające kwarantannę do tygodnia, o ile wynik testu będzie ujemny. I o ile nie zostanie zagubiony albo wysłany komuś innemu.

/ep/

Źródło: kobieta.onet.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
HerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Pożar w burdelu i burdel w pożarze. W całej tej walce z pandemią PISowcom najlepiej wychodzi karanie Polaków grzywnami i mandatami. Jeśli chodzi o pomoc, to totalna gleba. Czy chodzi tylko o to, żeby egzekwować nakazy i zakazy i w ten sposób zbierać pieniądze dla gospodarczych gangsterów np na nieistniejące respiratory?