Kościelna służba podkarpackich policjantów

Kościelna służba podkarpackich policjantów

Policjantom zupełnie serio można współczuć. Albo muszą wycinać konfetti, albo udawać ochroniarzy albo nieść krzyż.

Jeden z internautów napisał: Chciałem wrócić na emeryturę do Polski ale równie dobrze mogę wyemigrować do Iranu”.

Wszystko to z powodu informacji jaka dotarła z Podkarpacia. W drodze krzyżowej organizowanej w piątek w Zwierzyniu brały udział tamtejsze służby mundurowe. To już dziewiąte nabożeństwo organizowane w Bieszczadach, w którym biorą udział funkcjonariusze wraz ze swoimi kapelanami i przedstawicielami władz samorządowych.

Na stronie podkarpackiej policji możemy przeczytać, że droga krzyżowa pod hasłem „Krzyż znakiem służby i ofiary” organizowana jest „z myślą, że każdy mundur to znak służby, poświęcenia życia dla ojczyzny i drugiego człowieka”.

Oprócz policjantów, w drodze krzyżowej uczestniczyli funkcjonariusze Straży Granicznej, Służby Celnej, Służby Więziennej, Straży Miejskiej w Rzeszowie, Wojewódzkiego Inspektoratu Transportu Drogowego, a także Wojska Polskiego, państwowej i ochotniczej Straży Pożarnej, Straży Ochrony Kolei, jak również przedstawiciele Związku Harcerstwa Polskiego, Polskiego Związku Łowieckiego, Regionalnych Lasów Państwowych oraz Stowarzyszenia Przewodników Turystycznych Karpaty.

Internauci pomstują i żartują na przemian: „(…) Funkcjonariusze bawią się tak w godzinach pracy, czy w czasie wolnym? Jeśli po służbie, to dlaczego w mundurze? Albo trochę mocniej: Polska staje się przez PiS państwem obciachu” czy „Może to pokuta za aferę podkarpacką?

Tak czy owak wszystko wskazuje na to, że już nieodwołalnie, nie tylko zdrowie, ale też nasze bezpieczeństwo, zostało powierzone bożej łasce.

/md/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
stefanMałgorzataRafal PAleksanderPolka gorszego sortu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Krzysztof
Krzysztof

szkoda mi tych ludzi, że zostali opętani, tylko przy zmianie władzy będą mieli odwagę spojrzeć ludziom w twarz?

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Za moich młodych lat obowiązkowo musieliśmy ganiać na pochód pierwszomajowy. Szła cała szkoła, listę sprawdzali kilka razy, żeby się ktoś przypadkiem nie „zerwał” przed końcem, a jeśli kogoś brakowało, miał z automatu obniżoną ocenę z zachowania. Teraz, jak widzę, jest jeszcze gorzej, bo to samo robią z dorosłymi ludźmi. I mam pytanie: kto podczas tych religijnych spędów pełni służbę? Liczne szeregi uczestników mogą świadczyć o tym, że NIKT. No, chyba, że nieobecnych funkcjonariuszy chwilowo zastępują aniołowie niebiescy. Ratunku!

Małgorzata
Małgorzata

W szkole aż do liceum nie musiekiśmy ganiać na pochody 1 majowe,a szkoda,dopiero w pracy,było radośnie i wesoło,tak to pamiętam z lat 50 tych i 60 tych.

Aleksander
Aleksander

Defilada dewocji i zakłamania.

Rafal P
Rafal P

Polscy władcy nie chcieli jeździć na wyprawy krzyżowe, to wyprawy krzyżowe przywędrowały do Polski.

stefan
stefan

Do czego to doszło, jeszcze kilka lat temu służyłem w policji, ale takich cudactw nie było i nikt o takich durnotach nawet nie myślał. Poniżej jakiejkolwiek krytyki.