Kościół nie pozwoli katechetom wziąć udziału w strajku nauczycieli?

Połowa Polaków nie chce religii w szkołach

Oficjalnego stanowiska Kościoła w sprawie planowanego na 8 kwietnia strajku nauczycieli nie ma, ale wypowiadają się na ten temat przedstawiciele poszczególnych kurii. I tak na przykład zachodniopomorska kuria wystosowała pismo, w którym podkreśla, że „nauczyciele religii nie powinni angażować się w tego rodzaju akcje strajkowe. Katecheta realizuje wyjątkowe powołanie, wypełniając swą misję względem Pana Boga, Kościoła i uczniów”.

W piśmie, podpisanym przez ks. Pawła Płaczka z diecezji szczecińsko-kamieńskiej, znalazło się też takie oto stwierdzenie: – „Statut katechety jasno precyzuje, że katecheci nie angażują się w działalność związków zawodowych, szczególnie wrogo nastawionego do Kościoła ZNP”.  W rozmowie z ”GW” przeciw takim wypowiedziom protestuje Adam Zygmunt, prezes zachodniopomorskich struktur ZNP. – „Ja i inni nauczyciele z ZNP jesteśmy zbulwersowani tym ostatnim zdaniem. To bardzo krzywdzące. Przecież większość z osób zrzeszonych w naszym związku to praktykujący wierni” – stwierdził.

Podobne do zachodniopomorskiej stanowisko zajęła kuria w Gliwicach. – „Katecheci wypełniają swą misję względem Kościoła, a więc na pierwszym miejscu muszą stawiać Ewangelię, a nie rzeczy materialne” – powiedział wp.pl ks. Tadeusz Hryhorowicz z Wydziału Nauki i Kultury Chrześcijańskiej Kurii Diecezjalnej w Gliwicach.

– „Katecheta jest w szkole przedstawicielem Kościoła. W związku z tą okolicznością nauczyciele religii nie mogą angażować się w tego rodzaju akcje, które pozbawiałyby ich właściwej neutralności, a zarazem mogłyby wystawić na szwank dobre imię Kościoła” – tak z kolei brzmi stanowisko tarnowskiej kurii. Podpisał się pod nim ks. Tomasz Lelito, dyrektor Wydziału Katechetycznego.

Rozporządzenie o nauczaniu religii w szkołach uzależnia zatrudnienie katechetów od uzyskania zgody biskupa diecezjalnego. Bez tzw. misji kanonicznej nauczyciele religii nie mogą pracować w szkole. Jednak ich wynagrodzenia opłacane są z budżetu państwa w wysokości ok. 1,2 mld zł rocznie. W całej Polsce mamy ok. 30 tys. katechetów.

bt

Źródło: wp.pl, wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

9
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
lokijendrekJantarRafal PPolka gorszego sortu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

Towarzystwo Wspierania Pedofilii nie ma prawa wypowiadać się sprawie strajku nauczycieli.

Shaq
Shaq

Katecheci nie są nauczycielami, przekazywane przez nich treści nie spełniają kryteriów naukowości. Jednak panie świetliczanki też opowiadają dzieciom bajki, a jednak ich rola w szkole jest tak samo ważna jak nauczycieli. I pewnie będą strajkować. Natomiast od zainstalowanych w szkołach płatnych agentów instytucji walczącej w Polsce o kasę i wpływy – kościoła katolickiego – chyba nikt nie oczekuje solidarności zawodowej.

Irena
Irena

Zabraniac to sobie mogą w Watykanie …sa związani z obcym państwem …a my zyjemy w Polsce !!!

Zwinka
Zwinka

Ale po kiego katecheci w strajku nauczycieli ? A bo to im źle ?

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Skoro tak, to niech im Kościół płaci. Stać go.

Jantar
Jantar

Oczywiście, że Kościół powinien płacić katechetom! I religia powinna wrócić do salek kościelnych! Do czego to podobne, żeby krzyże i portrety papieży wisiały w szkołach publicznych PONAD godłem państwa polskiego????? W heraldyce takie powieszenie krzyża oznacza państwo podległe Kościołowi, państwo wyznaniowe!

jendrek
jendrek

Pamiętam jak portrety Stalina i Bieruta wisiały w szkole, po śmierci Stalin przepasany kirem.

Rafal P
Rafal P

I słusznie, bo katecheta to nie nauczyciel.

loki
loki

Dlatego właśnie powinno się wykopać religię ze szkół, niech sobie do kościoła idą. Ponadto skoro księża bojkotują strajk nauczycieli i stają oficjalnie po stronie pisu to ja od dzisiaj zaczynam bojkot kościoła wtrącającego się w sprawy państwowe i przestaję chodzić w to nasiąknięte pieniądzem miejsce.