Kościół w Polsce ma jak w raju

W niektórych kościołach są łamane obostrzenia

Fundusz Kościelny, którego największym beneficjentem jest Kościół Katolicki, ma się  świetnie. W 2019 roku państwo przekazało mu 171 mln zł. To wprawdzie nieco mniej niż w 2018 roku, jednak na opłacenie składek osób duchownych poszło 153 mln zł czyli o 6 mln więcej niż rok wcześniej.

 

Jak wyjaśnia wydział prasowy MSWiA, więcej płacimy na fundusz, bo „Wydatki z Funduszu Kościelnego, przeznaczone na składki na ubezpieczenie społeczne i zdrowotne duchownych, wiążą się z rosnącą wysokością minimalnego wynagrodzenia (dzisiaj wynosi 2600 zł) oraz zwiększeniem specjalnego zasiłku opiekuńczego (…) Kwota tego zasiłku do 31 października 2018 roku wynosiła 520 zł. Od 1 listopada 2018 roku wzrosła do 620 zł. Ponadto wzrost minimalnego wynagrodzenia z 2100 zł w 2018 roku do 2250 zł w 2019 roku spowodował zwiększenie wydatków na opłacanie składek do ZUS”. Poza tym, zgodnie z rozporządzeniem PiS wznowiono dotacje na remonty i konserwację zabytków sakralnych, a to dodatkowy wydatek rzędu 18 mln zł.

Od pewnego już czasu toczy się dyskusja, czy rzeczywiście to państwo, a właściwie my wszyscy, podatnicy, powinniśmy finansować kościół. Oczywiście duchowni uważają, że tak. Podobnego zdania są politycy PiS, uważając, że to  rodzaj rekompensaty dla kościoła za utracone olbrzymie dobra, ataki na kościół i mordowanie kapłanów.

 

Coraz częściej mówi się o dobrowolnym opodatkowaniu wiernych i likwidacji Funduszu. Lewica złożyła nawet odpowiedni projekt w Sejmie, ale nie czarujmy się. Dopóki PiS jest u władzy, nic się nie zmieni. Kościół w Polsce jest świętością sam w sobie i nie pozwoli na to, by ktokolwiek zakręcił im kurek z kasą.

Dzięki partii rządzącej duchowni mogą więc spać spokojnie, trudno więc się dziwić, że tak angażują się w politykę. Tak walczą o PiS, reelekcję Dudy. Taka partia rządząca i taki prezydent to dla nich gwarancja, że nic się nie zmieni, że będą wciąż na pozycji uprzywilejowanej, stan kota i portfele będą aż puchły od nadmiaru gotówki. Po prostu, żyć nie umierać.

Tamara Olszewska

(Źródło:onet.pl/rp.pl)

 

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Jantar
Jantar
8 lipca 2020 11:08

„Tak walczą o PiS, reelekcję Dudy. Taka partia rządząca i taki prezydent to dla nich gwarancja, że nic się nie zmieni…”

Wczoraj Episkopat wydał oficjalny komunikat z poleceniem, jak mają głosować prawdziwi, wierzący i praktykujący katolicy. A więc wg Episkopatu muszą „głosować zgodnie ze swoim sumieniem uformowanym przez Ewangelię i nauki moralne Kościoła tylko na kandydata, który hierarchię wyznawanych wartości opiera na Dekalogu i Ewangelii”. Czyli oznacza to, że obce państwo, Watykan, narzuca nam prezydenta, bo de facto ingeruje w wybory i to w bardzo bezpośredni sposób.

No i jest odpowiedź PiS-u na proponowaną ustawę Lewicy o rozdziale kościoła od państwa, likwidacji finansowania religii z budżetu, funduszu kościelnego, etc. Dworczyk powiedział: „Jaki rozdział kościoła od państwa? Przecież rozdział OBOWIĄZUJE. Państwo jest przecież świeckie!”. Oczywiście ustawa Lewicy jest uważana za bezpardonowy atak na święty kościół i na prawicy już jest wylew oburzenia.

Waldemar
Waldemar
8 lipca 2020 11:38

Może warto przypomnieć, co w tym temacie miał do powiedzenia Sobór Watykański II. Kościół „Nie pokłada jednak swoich nadziei w przywilejach ofiarowanych mu przez władzę państwową; co więcej, wyrzeknie się korzystania z pewnych praw legalnie nabytych, skoro się okaże, że korzystanie z nich podważa szczerość jego świadectwa, albo że nowe warunki życia domagają się innego układu stosunków.” Piękna teoria. A jak wygląda praktyka?.

Jantar
Jantar
8 lipca 2020 18:07
Reply to  Waldemar

A tu fragment tekstu prof. Hartmana, jak wygląda to faktycznie:

„Lojalność i wierność wobec Kościoła ma bezwzględne pierwszeństwo w stosunku do zobowiązań, jakie ma wierny wobec swojego państwa i ojczyzny. Jeśli wystąpi tu niezgodność, wierny ma kierować się głosem i nauczaniem Kościoła oraz jego dobrem. Wierni powinni angażować się w życie publiczne i polityczne, aby wpływać na swoje państwa, by w jak największym stopniu ich polityka i prawo zbliżały się do tego, co wynika z prawa bożego, Ewangelii i co nakazuje Kościół. Jeśli prawo państwa zabrania kierowania się wiarą i jej przykazaniami w stanowieniu prawa, gdyż jest to państwo świeckie i religijnie neutralne, katolik nie może się temu podporządkowywać. Obowiązkiem katolika jest bowiem dawanie świadectwa swojej wierności oraz krzewienie wszelkimi sposobami wiary katolickiej i nawracanie niewiernych. Trzeba to czynić cierpliwie i wytrwale, z gotowością do poświęceń. Nigdy jednak katolik nie może zgodzić się na to, aby w imię jakichś interesów osób spoza Kościoła doszło do uszczuplenia raz już zdobytych przez Kościół praw, prerogatyw czy mienia. Bóg wezwał człowieka, by czynił sobie ziemię poddaną – najwyższa, bo ustanowiona przez samego Chrystusa władza na ziemi, czyli władza Kościoła, nie ma żadnych naturalnych ograniczeń – ani co do zakresu, ani co do czasu, ani co do terytorium. Kościół może natomiast powierzyć pewne czynności władzy świeckiej, gdy uzna to za korzystne. Jednakże w każdym przypadku relacje między władzą świecką i duchowną muszą uwzględniać boskie pochodzenie i zbawczą rolę władzy Kościoła, z którą żadna władza świecka nie może się porównywać i w stosunku do której ta ostatnia jest tylko podporą, narzędziem i uzupełnieniem.”

Zbyszek
Zbyszek
8 lipca 2020 13:04

Wymodlili sobie. Ewidentny dowód na skuteczność modlitwy.

Rozbawiony
Rozbawiony
8 lipca 2020 17:13

„Nie będę klękał przed biskupami. Zlikwiduję Fundusz Kościelny” Tusk w 2011. „Likwidacja Funduszu Kościelnego to nie próba dokuczenia finansowego i politycznego Kościołowi katolickiemu – zapewnił Tusk.” To w 2012. „Fundusz Kościelny został przywrócony w dość zaskakujący sposób. Najwyraźniej koalicja PO-PSL chciała ukryć to kompromitujące wydarzenie – mówi w onet.pl sekretarz SLD Krzysztof Gawkowski.” To w 2013. 🙂 🙂 🙂 Jeszcze wierzycie w te dyrdymały, że ktoś pójdzie na wojnę z KK? Dawali, dają i będą dawać kasę, obojętnie kto będzie u władzy! 🙂

Jack
Jack
8 lipca 2020 19:57
Reply to  Rozbawiony

I to jest niepojęte, czy chodzi o wydrukowanie katolicyzmu w umysł, czy o przekonanie, że bez poparcia tej instytucji nie da się funkcjonować?

smętek
smętek
8 lipca 2020 19:48

KK oddaje przysługę i oczekuje słusznego wynagrodzenia. Z Polski powiatowej wieść niesie, że księża nakazują głosować na A.D. bo inaczej popełnia się grzech ciężki i rozgrzeszenia nie będzie.

Jantar
Jantar
9 lipca 2020 01:23
Reply to  smętek

Będzie przepytywanie na spowiedziach i żądanie jednoznacznej odpowiedzi, a w razie „sprzeciwienia się decyzjom hierarchów i popierania kandydata, który nie stawia kościoła ponad wszystkim” księża grożą nawet wydaleniem ze społeczności wiernych, publiczną ekskomuniką i przeklęciem.

I to nawet nie wieść z Polski powiatowej, a bezpośrednio od samego Episkopatu. Dziś swoje 3 grosze do oficjalnego komunikatu dodał też Jędraszewski.

jurek
jurek
9 lipca 2020 09:20

Czego jeszcze potrzebujemy żeby stwierdzić, że zagraniczna absotutystyczna korporacja wybiera nam władzę?

Potrzebujemy BADAŃ, które oszacują odsetek wyborców głosujących jak z ambony wskazali, a nie ma takich odważnych pracowni i nie ma chęci nawet żeby je postulować.