Kosiniak Kamysz przyniósł Dudzie prezent

Kosiniak Kamysz przyniósł Dudzie prezent

Wczoraj od 20:30 toczyła się w TVP debata kandydatów na prezydenta. Kandydaci sprawiali wrażenie nieco zdezorientowanych przekroczeniem progów telewizji, niegdyś publicznej. Nastrój ten w specyficzny sposób udzielił się także urzędującemu prezydentowi, Andrzejowi Dudzie. Wydawał się on jednocześnie rozleniwiony i zdenerwowany – jak pisze Anna Dryjańska w portalu NaTemat. Zapewne dlatego, że wreszcie „spotkał się z politykami o których w telewizji teoretycznie publicznej się mówi, ale nie dopuszcza do głosu”.

 

Kandydaci nie mogli mieć swoich zwolenników u boku, i – ze względu na epidemię – sami musieli się umalować do studia. Regulamin zabraniał podejmowania interakcji z innymi kandydatami – ewidentnie w celu zachowania dobrego samopoczucia Dudy. Jednak sprawy potoczyły nieco inaczej. Kandydat PSL, Władysław Kosiniak-Kamysz podczas tej limitowanej na różne sposoby debaty oskarżył głowę państwa o to, że nie jest aktywnym prezydentem i wytknął mu kucanie przy biurku Donalda Trumpa. Jednak hitem okazał się przyniesiony przez niego przedmiot – wielki długopis z przyklejonym wizerunkiem Jarosława Kaczyńskiego.

Kiedyś symbolem zwycięstwa i walki z niesprawiedliwym ustrojem był długopis. Dzisiaj długopis stał się symbolem wiernopoddańczej polityki Andrzeja Dudy wobec Jarosława Kaczyńskiego. Pozwoliły na to ramy ustrojowe państwa. Z tym trzeba skończyć, polskich obywateli należy uczynić prawdziwymi gospodarzami w ojczyźnie – mówił Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Zaapelował tez o uściślenie terminu wyborów. – Może nam Andrzej Duda powie, kiedy będą wybory? Bo Polacy oczekują tej wiedzy. Ja wiem, że dla niektórych to jest bez różnicy, czy robi to PKW, czy Poczta Polska, czy pierwszy pocztowiec Jacek Sasin, ale dla mnie i większości obywateli nie jest to obojętne.

Na słowa lidera ludowców urzędujący prezydent zareagował wyliczanką. – W tej kadencji złożyłem w Sejmie 31 projektów ustaw. Tylko prezydent Lech Kaczyński złożył ich więcej. Ten wynik jest naprawdę bardzo dobry.  Między innymi wśród nich była ustawa obniżająca wiek emerytalny. Tak, tak, panie kandydacie Władysławie Kosiniak-Kamysz – powiedział Andrzej Duda. Zarzucił szefowi ludowców, że był odpowiedzialny za podwyższenie wieku emerytalnego i wyciągnął dokumenty, które to potwierdzają.

Kosiniak-Kamysz na odpowiedź prezydenta Dudy zareagował nie bez entuzjazmu. Stwierdził, że Duda wreszcie się odniósł do czyjejś wypowiedzi, i nazwał to „sukcesem debaty”. Ciekawa diagnoza – wiele mówiąca o kondycji polskiej polityki.

mpm

Źródło: natemat.pl, gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
Maciek123454321Zwinka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zwinka
Zwinka

Ojej, jaki ten Władek odważny, A w czasie, kiedy robił owe popisy z długopisem, dwóch zgryźliwych tetryków robiło Polaków w gowina.

Maciek123454321
Maciek123454321

Nie „w gowina”, tylko „w gówina”. Miałem niejaką nadzieję, że będę mógł zdjąć kreskę nad „o”, ale niech ta kreska zostanie.