Kownacki plunął w kanapkę

Były wiceminister od widelców dostanie „kosmiczną” posadę?

Amerykanie mają ogromny problem z nami. Wizyta Donalda Trumpa miała poprawić jego wizerunek u swoich rodaków i na Zachodzie, tak wymyśliło zaplecze Partii Konserwatywnej, które ma serdecznie dość „swego” prezydenta. Trump nie rządzi, ale partia.

Nie rozumieją tego obecnie rządzący w Polsce, bo niewiele rozumieją ze świata. W świecie sportu takich partnerów bądź rywali, nazywa się kelnerami.

Zdaje się, że jest gorzej niż tutaj przypuszczam. Oto wyszło kolejne szydło z worka, światło dziennie ujrzał list wiceministra obrony Bartosza Kownackiego do szefa Agencji Współpracy Obronnej DSCA (a także skierowany jest do wiceszefa obrony USA i dyrektorów w Pentagonie) w sprawie zakupu systemu wyrzutni Patriot, o który zabiegamy od wielu lat. Poprzednia ekipa rządowa z ministrem Tomaszem Siemoniakiem niemal zakończyła sukcesem negocjacje, ale przyszedł Antoni Macierewicz i jego zastępcy.

Najpierw zerwany został kontrakt na zakup śmigłowców bojowych Caracale i zdaje się, że podobnie rzecz przedstawia się z Patriotami.

Tak należy wnioskować z listu Kownackiego i jego umiejętności negocjacyjnych (braku umiejętności, typowy kelner). List ten nie ma klauzuli tajności, w tym znaczeniu jest szokiem, został wysłany 12 lipca. Kownacki – wszak za wiedzą Macierewicza – grozi Amerykanom zerwaniem negocjacji, jeżeli ci nie udostępnią technologii, które dopiero powstają, „częściowo wręcz nieistniejące obecnie komponenty” – jak pisze w „Polityce” Marek Świerczyński.

Mało tego Kownacki domaga się przeniesienia produkcji do Polski stacji radiolokacyjnej, które naprowadzają Patrioty. System Patriot to wierchuszka współczesnej technologii militarnej – a ta jest awangardą technologii sensu stricte – niczego nie ma nowocześniejszego.

List Kownackiego jest tak zaporowy, iż w ogóle nie znając się na metodologii negocjacji, laik dojdzie do wniosku, że Jankesom nie pozostanie nic innego niż zerwać negocjacje. Gwałtownie też zerwany został kontrakt z Airbusem na zakup Caracali.

A teraz zestawmy powyższe wnioski z artykułami w niemieckim dzienniku „Frankfurter Allgemeine Zeitung” (bodaj gazeta nr 1 na naszym kontynencie), w których piszą o związkach Kownackiego i Macierewicza – niezależnie od Tomasza Piątka – z Rosjanami, to odpowiedź, dlaczego tak się dzieje, sama się nasuwa.

Polska jest rozbrajana, z Wojska Polskiego odchodzą najlepsi generałowie, awansowani są w ekspresowym tempie oficerowie bez doświadczenia, nawet ostatnio okoniem postawił się Andrzej Duda.

Co się dzieje? Macierewicza i jego zastępcę można podejrzewać o najgorsze. Naj-gor-sze – piszę to skandując. A najgorsze w obronności jest tylko jedno. Gdy kończyłem ten felieton na Twitterze Tomasz Siemoniak tak odnosi się do artykułu w Polityce” o liście Kownackiego:

„Tyle zostało z „przełomowych decyzji” o Patriotach przy Trumpie. Macierewicz idzie drogą Kononowicza. Nic nie będzie.”

Czy Macierewicz jest Kononowiczem? Figura to dość łatwa. Ale jeżeli pisze to Siemoniak, polityk bardzo wyważony i daleki od takich degradujących porównań. Czyżby Macierewicz dążył do (i tutaj przypominam słynne powiedzenie Kononowicza): „żeby nie było bandyctwa, żeby nie było złodziejstwa, żeby nie było niczego.

Czy o to chodzi Macierewiczowi? Przypomina mi się w tym miejscu scena kelnerska z filmu „Zaklęte rewiry”. Kelner grany przez Romana Wilhelmiego pluje do kanapki, aby podał ją zamawiającemu klientowi Marek Kondrat. Takie jest kelnerstwo Macierewicza i Kownackiego: plunąć w kanapkę.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
osaHalina KronschnabelMaciek123454321Tomasz Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Tomasz
Tomasz

Obok tych wszystkich informacji o Antonim i otaczającym go kręgu dziwnych ludzi nasuwa mi się niepokojące pytanie: co przez osiem lat rządów Platformy, między rokiem 2007 a 2015, robił nasz kontrwywiad!!! Przecież dziwni ludzie z otoczenia Antosia nie pojawili się przy nim po 2015 roku! Oni funkcjonują w otoczeniu Antosia od początku III RP, a nawet wcześniej. Antoś w tym czasie nie raz pełnił wysokie funkcje rzutujące na obronność i stabilność naszego państwa. Od ślepców i bufonów z PiS’u niczego rozsądnego nie oczekuję, chociaż przydałoby się stuknąć w czółko Szydłową, aby przestała myśleć tylko kategoriami lojalności partyjnej i spojrzała na… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Celna uwaga. Natomiast wyjaśnienie jest bardzo proste. Szanowne Państwo z PO potrzebowało mieć wroga w postaci PiS-u, którym mogli straszyć niegrzeczne dzieci. A niegrzeczne dzieci zrobiły psikusa i zagłosowały na „wiecznego wroga”. Elementarny błąd polityczny. Jedna z głównych zasad polityki brzmi – „pokonanemu przeciwnikowi nigdy, przenigdy nie dawaj żadnych szans, bo kiedyś się na tobie zemści.” No i mamy pasztet, który zafundowała nam Platforma.

osa
osa

przez lata jedni drugim nie wytykali pewnych sprawek i grzechów jeszcze na początku roku PO i PiS próbowali się dogadywać…… Jak myślisz skąd w Uchu prezesa odcinek o tym jak każdy lider opozycji przyłazi do prezesa ?? Do dziś nie wyłazi wiele spraw bo umoczeni są jedni i drudzy …oraz ich poprzednicy

Maciek123454321
Maciek123454321

No to mamy już dwóch – Антон Мациеревич oraz Бартош ковнацки.

Halina Kronschnabel
Halina Kronschnabel

Dlaczego nie zalaczono listu Kowanckiego? Przeciez nie ma klauzuli tajnosci. A co z listem intencyjnym podpisanym w nocy (Sic!) przez macierewicza i trumpa? Przeciez ochy i achy byly….a tu taki klops?