Kpią czy o drogę pytają? Przyłębska – profesorem? Walentynowicz naszych czasów?

Kpią czy o drogę pytają? Przyłębska – profesorem? Walentynowicz naszych czasów?

Wszystko to zakrawa na jawną drwinę, choć niestety jest częścią naszej codziennej rzeczywistości. Zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami PiS–owska szefowa Trybunału Konstytucyjnego Julia Przyłębska otrzymała od prawicowego tygodnika „Sieci” tytuł „Człowieka Wolności 2017″.  Zdarzenie miało uroczystą oprawę, a jak zaznaczył redaktor naczelny pisma Jacek Karnowski, „ta nagroda jest za walkę o normalność. Za walkę, która wymagała wielkiej odwagi, sprawności, wyczucia, ale także za wielką klasę, która ułatwia to działanie”.

https://twitter.com/tvp_info/status/963174248092225536

Laudację wygłosił Bronisław Wildstein, który stwierdził, że wybór Julii Przyłębskiej na prezesa Trybunału Konstytucyjnego to początek odbudowy wymiaru sprawiedliwości w Polsce. „Nie kształtowały jej uniwersyteckie układy, a konfrontacja z problemami ludzi, którzy dochodzą przed sądem swoich racji” – mówił Wildstein.

Podziw i uwielbienie dla laureatki były tak ogromne, że w powodzi słów zapędzono się ciut za daleko… Nie wiedzieć z jakiej przyczyny poseł Jan Mosiński nazwał ją „Anną Walentynowicz naszych czasów”, a TVP Info „nadała” jej tytuł profesora, choć w rzeczywistości jest tylko zwykłym magistrem prawa, który – nawiasem mówiąc-  w ostatnich czasach miewał w środowisku sędziowskim bardzo niepochlebne opinie.

Internauci złośliwie przypominają pani sędzi los Anny Walentynowicz, którą w swoim czasie wyrzucono z pracy na bruk. Wróżą jej podobny finał.

/p/

Źródło: naTemat

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

15 komentarzy do "Kpią czy o drogę pytają? Przyłębska – profesorem? Walentynowicz naszych czasów?"

avatar
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maria

Naczelniku Wolski, ja też chce być profesorem, bardzo proszę

antyuzurpator

Pewnie w marcu to zrobią – byli marcowi docenci, więc może być marcowa „profesórka”.
Już widzę te sterty wniosków o tytuły profesorskie dla wszystkich doktorów habilitowanych i zwykłych, magistrów, a może nawet i licencjatów, z załączonym opisem kariery naukowej, listą publikacji, spisem wypromowanych doktorów i magistrów – skoro mają dorobek wielokrotnie większy od „prof.” przyłębskiej, to przecież nie są gorsi i im tym bardziej tytuł się należy.

Miranda

dyskusja o tej pani jest bez sensu, to po prostu jest chore. odliczam dni do końca tego pisowskiego koszmaru.

Zbyszek

W trójce coś tam apelowali, żeby orzekała nago? Może to i jest jakiś pomysł.

Bogusław

Festiwal politycznej głupoty.

Waldemar

Mam ogromną prośbę do PiS: Odznaczajcie swoich funkcjonariuszy wszystkimi możliwymi medalami i odznakami, przyznawajcie sobie nawzajem tytuły nawet „Człowieka Stulecia” a może nawet i naszej ery, a także premie i odprawy godne nababa, Ale nie zmieniajcie znaczenia słów i nie kpicie z języka! Bo jest kpiną nazywanie Człowiekiem Wolności kogoś, kto tę wolność zeszmacił i sponiewierał. Kogoś o zerowym dorobku i autorytecie. Nie naśladujcie, proszę, słynnej Partii, której hasłem były trzy twierdzenia: „Wojna to pokój. Wolność to niewola. Ignorancja to siła! „

Zbyszek

Niech prawo zawsze prawo znaczy a sprawiedliwość sprawiedliwość?

Maria

dobra zmiana te słowa wymazała

piotruś

wiedziała, że coś z głową nie tak, że słaby punkt, to do fryzjera poszła

Plus ujemny

Coraz więcej hiPIS’ów – jak pamietam to Wildstein chodził z pacyfą na torbie, Terlecki otwarcie ćpał, Kuchciński wąchał „kadzidło”. Przyłębska w dowód wdzięczności powinna przynajmniej marychę zalegalizować.

shaq

Wildstein właśnie sprzedał się do końca. Ta przemowa wyznaczyła koniec jego dziennikarskiej kariery. Wstyd.

magdalena

Ciekawe kiedy tvpis ogłosi Kaczyńskiego królem pis-Polski?

antyuzurpator

Tak, i wtedy wirtualnie i platonicznie zostanie wreszcie ożeniony – z królową Polski, którą to pisiaty sejm osadził na tronie przed rokiem czy dwoma.
Albo lepiej nie, bo to Żydówka była.

Polka gorszego sortu

To już jest MATRIX.

Anon33

Taki sam profesor jak Bartoszewski