Nauczka

Krajobraz po bitwie

Z niedzielnych wyborów wyciągam tylko jeden wniosek: zwyciężają ci, którzy głosują, a nieobecni nie mają racji.

Skuteczność jest w polityce jedynym miernikiem sukcesu. Kropka. I ten test oblali nie tylko politycy opozycji, ale i ich wyborcy. Trudno mi wprost wyrazić, jak bardzo szanuję wyborców PiS za to tylko, że poszli i zagłosowali na polityków, których poglądy podzielają.

Ci z państwa, którzy czytają mnie od dawna wiedzą, że daleko mi do znanego z opisów socjologicznych przeciętnego zestawu opinii zwolennika PiS, co nie zmienia faktu, że, jak pokazały niedzielne wybory, to oni właśnie, a nie wyborcy opozycji, mają tę największą z politycznych mądrości, pozwalającą zrozumieć, że ich głos ma wielką moc. „Tacy mądrzy ci wyborcy opozycji” – chciało mi się powiedzieć w poniedziałek rano – „a nie rozumieją, że trzeba głosować”.

Cóż, wyszło szydło (a w świetle rekordowego wyniku byłej premier, to nawet i Szydło) z worka: w ostatecznym rozrachunku nie liczą się efektowne pochody i żarliwe marsze w „w obronie” lub „przeciw”,  święte oburzenie i głosy rozpaczy, wiece, chorągiewki, marsze i spacery – ale wyłącznie jedna jedyna rzecz. Czy poszedłeś w niedzielę 26 maja do urny i zagłosowałeś? Bo to właśnie niedzielne wybory były wymarzoną okazją do demonstracji dla wszystkich, którym nie podobają się rządy PiS. I w przeciwieństwie do demonstracji poprzednich – ta jedna mogła być skuteczna. Nie była, bo nie wszystkim się chciało.

A ja czytam i czytam od poniedziałku rano teksty pełne niewysłowionej pogardy dla zwolenników PiS. „Idioci”, „złodzieje”, „dali się przekupić”, „ignoranci”, „sprzedali swój kraj”. Były prezydent, Bronisław Komorowski ocenił, że na PiS głosują ludzie… którzy nie płacą podatków. Nie przeczytałam natomiast ani jednego prawdziwie analitycznego i autokrytycznego tekstu zwolenników opozycji. Nie widziałam cienia poważnej refleksji nad lenistwem i postawą własnego środowiska. Mieć do przeciwnika i oponenta pretensje, że jest lepszy, bardziej pracowity i lepiej rozumie zasady gry, to zaiste ciekawa postawa!
No sorry Winnetou, takie życie.

Kiedy to powiedziałam (a powiedziałam w Onet rano) zalała mnie fala hejtu: że jak mogę, że Polska w żałobie, że kim się niby zachwycam, fanatykami, którzy dają się przekupić za własną kasę (tu wyzwisk pod adresem wyborców PiS ciąg dalszy), że za taką skuteczność, to my dziękujemy….

Cóż, ci, którzy śledzą moje teksty od dawna, wiedzą, że nigdy nie zachwycałam się ani nacjonalistami ani populistami i zawsze będę uważać, że populizm, ksenofobia i idolatria, wyrządzają każdemu krajowi, w którym się zagnieżdżą  niepowetowane straty… Trudno jednak nie widzieć, że wybory wygrywa się nie samymi ideałami czy wzniosłymi zasadami, ale przede wszystkim ciężką, konsekwentną orką, pracą u podstaw, pracą aż do wyczerpania oraz mobilizacją i dyscypliną. Nie tylko po stronie polityków, ale i wyborców.

Źródeł porażki opozycji nie należy też szukać w przysłowiowej już „sile narracji PiS” ani słynnym „geniuszu politycznym” Jarosława Kaczyńskiego, bo ani ta narracja taka świetna, ani z Kaczyńskiego żaden geniusz. Przegrywał i wygrywał wiele razy, jak każdy inny polityk w Polsce.

Źródła porażki opozycji tkwią w samej opozycji i jej wyborcach i tu nic się nie zmieni bez porządnego rachunku sumienia i przewietrzenia własnych  głów.
W zbyt wielu miejscach w Polsce posłowie Koalicji Obywatelskiej skupiali się na dołożeniu koledze z tej samej listy, zamiast walczyć z PiS. W zbyt wielu miejscach mówili do już przekonanych. Zbyt mało nowych twarzy, młodych pracowitych ludzi, wysyłali do mediów (bo naprawdę nie wystarczy wciąż tych samych, osiem na krzyż gadających głów), zbyt słabą i niewidoczną prowadzili kampanię.

Wewnętrzne wojenki, podcinanie sobie wzajemnie skrzydeł, małostkowość, niechęć do przewietrzenia kierownictwa partii, otaczanie się przez liderów starymi, przegranymi działaczami, zamiast młodych, świeżych, pracowitych liderek i liderów, ignorowanie wewnętrznych partyjnych badań i oczekiwań ludzi, przekonanie o własnej nieomylności – oto przyczyny zguby po stronie polityków. Po stronie zbyt wielu wyborców niestety lenistwo i brak świadomości i dyscypliny.

I jeśli nic się nie zmieni…. No to nic się nie zmieni. I nawet nie będzie można powiedzieć, że to wina PiS – bo będzie to wyłączna własna wina obozu demokratycznego.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

29
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
15 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
19 Comment authors
ZgedzinkaHistorykniestetyzmartwionyJanka Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zgredzinka
Zgredzinka

I pozamiatane … wracamy do II RP.
Przed nami węgierska droga do państwa oligarchicznego i dyktatury.

Historyk
Historyk

Ale za II RP nie było funduszu kościelnego więc głowa do góry

AntyKaczor
AntyKaczor

Zgadzam się Panią. To taki nasz „słuszny” podział na lepszy i gorszy sort. Kalka tego niesłusznego sprzed paru lat. Żeby wygrać wybory trzeba mieć program i porwać tłumy. Był program? Jesteśmy antyPisem. No niby był… I porywający przewodniczący Schetyna oraz inni z porównywalną charyzmą. Efekt wyszedł marny. Z władzą mającą środki do przekupstwa społeczeństwa a przynajmniej jego części trudno wygrać prowadząc narrację o rzeczach nie do końca zrozumiałych i nieuchwytnych. Konstytucja, trójpodział władzy, demokracja czy też sojusz ołtarza z tronem. Z drugiej strony rzucono kasę i obietnice jeszcze większej kasy. To moim zdaniem wystarczyło. Nie sądzę, że jeszcze ktoś wierzy,… Czytaj więcej »

Mieczyslaw
Mieczyslaw

Nic dodać nic ująć …. niestety !!

Bud
Bud

Program był i to sensowny, jednak w kontekście całkowitej blokady przez media publiczne, niechęci pozostałych mediów do zajmowania się czymkolwiek poza chwytliwymi hasłami (13 emerytura, 500+, LGBT itd.) i oddanie kampanii w ręce rozleniwionych działaczy, dopełniły reszty. Program PiSu składał się z samych socjalnych obietnic i to one zmotywowały prowincję do głosowania. Proszę sobie posłuchać wyborców PiSu – „ci dają, a tamci odbiorą”. Program, z którym jeszcze trzeba się przebić, mógłby trafić do młodszych i lepiej wykształconych mieszczuchów, którym się nie chciało głosować. Chociaż obiektywnie najwyższa frekwencja była w większych miastach.

niestety
niestety

Daj spokój, jaka blokada przez media publiczne ? Tych praktycznie nikt nie śledzi.

Zgredzinka
Zgredzinka

Mylisz się całkowicie. „Suweren” prawie w całości czerpie wiedzę z tamtego źródła.

Bart
Bart

PiS na swoją pozycję pracowało wiele lat, Najpierw przez kilka lat lżyło i siało nienawiść, potem przedstawiło swoją chorą wizję, która, jak się okazało, została kupiona. .
Nie wierzę, że nie da się ich pokonać. Są głupi, słabi i tchórzliwi. Ale niezbędny jest atrakcyjny przekaz. Czasu jeszcze jest dość, trzeba działać.

Zgredzinka
Zgredzinka

Tylko z kim?

paragraf22
paragraf22

.I jeszcze na dodatek media niby opozycyjne. W radiu TOK FM jako przerywnik między programami leciały fragmenty przemówień Morawieckiego, Dudy, Kaczyńskiego. Na okrągło bez przerwy przez kilka tygodni to samo. Czy to miał być sarkazm demaskujący prymitywne treści mówców,czy też metoda Gebelsa wciskania kłamstw w głowy wyborców przez wielokrotne ich powtarzanie? Moim zdaniem to drugie. Zero reakcji na maile pisane do redakcji, nikt nie odebrał telefony mimo dziesiątków prób połączenia. Nie pomogła nawet osobista rozmowa z dziennikarką radia Karoliną Lewicką. Tam chyba mają jakiegoś kreta. TVN24 też nie lepszy. Rozmowy z posłami PiSu zawsze kończyły się zakrzyczeniem przeciwnika i minimalną… Czytaj więcej »

antyuzurpator
antyuzurpator

Końcówkę wczorajszej „dyskusji” Brejzy z kaletą nawet w „Szkle” pokazali.
Jak dla mnie, takie coś to kompromitacja prowadzącego. I nie obchodzi mnie, że ma wytyczne, żeby do właśnie czegoś takiego doprowadzać, „ku uciesze gawiedzi”.

Maciek
Maciek

Celna analiza.

Ilona
Ilona

A ja się z tym nie zgadzam. Cholera, doceńmy wreszcie, że udało się zbudować koalicję, która uzbierała 40 procent! PiS wygrał niewielką przewagą w świetle miliardów na TVP i propagandę, milionów na internetowych trolli i milionów dla kościoła, tworzenia przepisów chroniących pedofilów w sutannach. Otrząśnijcie się wreszcie z tego tonu porażki!!!

Nutka
Nutka

To, że PiS zrobił relatywnie słaby wynik (moim zdaniem, przy takich nakładach finansowych w różnej postaci, propagandzie bijącej wszystkie wcześniejsze na głowę i poparciu bardzo mocnym ze strony KK, to „powinni” uzyskać 60-70%) nie zmienia faktu, że KE poza faktem „zjednoczenia” niespecjalnie się wysilała, żeby dotrzeć do „szarego Kowalskiego”. Niestety.

Janka
Janka

Ej, czy nie za bardzo Pani „rozgrzesza” z przegranej? Przecież utworzenie Koalicji Europejskiej miało być narzędziem do osiągnięcia celu, a nie celem samym w sobie! Proszę zapytać wędkarza czy będzie się cieszył z tego że zrobił sobie wędkę, czy z tego że przy jej pomocy złowił rybę?

gboor
gboor

Nie wiem skąd wniosek, że wyborcy prodemokratyczni byli leniwi i nie poszli do wyborów. Frekwencja w porównaniu z wszystkimi wcześniejszymi wyborami była ogromna. Nie jest wcale pewne, czy jej zwiększenie zadziałałoby na korzyść KE. Wyniki pokrywają się z wcześniejszymi sondażami. Widocznie taki jest po prostu procentowy rozkład sympatii politycznych w naszym społeczeństwie.

Bud
Bud

Masz rację. Frekwencja w wyśmiewanym gnieździe lemingów – Miasteczku Wilanów – wyniosła 70%. Bardzo wysoka była w dużych miastach, bo tam ludzie są bardziej „ogarnięci” i nie polegają tak bardzo na socjalu. Faktem jest też, że wieś i miejska drobnica ma perspektywę „byle do pierwszego”. Przekonanie ich do jakiegokolwiek programu poza wsparciem finansowym jest bardzo trudne. Ale trzeba próbować, jak pokazała to p. Łukiejewska na Podkarpaciu czy Arłukowicz. No i jeszcze trzeba powiększyć bazę w miastach i w „zaborze pruskim”, gdzie rozum jeszcze nie całkiem umarł.

smętek
smętek

Szanowna Pani Redaktor, kolejny raz Pani artykuł poprawił moje samopoczucie. Uwierzyłem, że nie tylko ja tak odbieram to co się stało. Bardzo dziękuję.

antyuzurpator
antyuzurpator

Przeżyliśmy potop szwedzki,
przeżyliśmy i radziecki,
przeżyliśmy hitlerowski,
przeżyjemy też pisowski.

Oczywiście wolałbym ten ostatni przeżywać jak najkrócej i znów być w prawdziwej, praworządnej demokracji..

Zgredzinka
Zgredzinka

Od razu zrobiło mi się lżej na duszy.
Wielkie dzięki.

Jantar
Jantar

Miller chyba najlepiej podsumował wygraną PiS-u: „kkp, czyli kiełbasa, kościół, propaganda”. I to jest fakt. Faktem jest też, jaki elektorat głosuje na PiS. To wieś, powyżej 60-70 lat, niskie wykształcenie. Co się liczy dla takiego elektoratu? Ano właśnie pełny portfel i słowa plebana. Młodzi prawie nie poszli na wybory. Dlaczego? Bo uważają, że zawsze będą mieli wszystko dostępne, dobrą pracę i pensje, otwarte granice i full wypas mediów. Jak Kaczyński wyprowadzi Polskę z Unii to wszystko się skończy, a prędzej czy później wyprowadzi, bo PiS-owcy nawet się nie kryją ze swoją nawet nie niechęcią do UE, a wręcz z nienawiścią.… Czytaj więcej »

Bud
Bud

Gangrena pisowska szybko się rozprzestrzenia, co widać na przykładzie zmian wyborczych w Wielkopolsce i Dolnym Śląsku. PiS wygrywa pieniędzmi i propagandą, na którą mniejsze ośrodki nie są odporne. Ratunek w miastach, od najmniejszych, gdzie jest gdzie się spotkać i rozwiesić billboardy. Na wsiach ludzie boją się zgodzić na powieszenie transparentu niepisu, żeby się narazić sąsiadom i księdzu.

Zgedzinka
Zgedzinka

Co się to porobiło.
Tyle lat nakładów na edukację, jak psu w dupę.

Miranda
Miranda

właściwie zgadzam się z panią Elizą. Tylko, co do jednej kwestii mam inne zdanie. To prawda , że było pospolite ruszenie wyborców PiSu ale ja łączę to z głosowaniem ze strachu , że opozycja odbierze to co dał PIS o czym zreszta mówił w kampanii Prezes Narodu . Przekaz był prosty, bez intelektualizowania- tu + tam +Do tego straszenie LGBT ,”atakiem na Kościół”, euro itp. Widocznie stronie opozycyjnej strach o utratę demokratycznego państwa nie spędzał snu z powiek na tyle , aby podnieść cztery litery i wrzucić kartkę wyborczą do urny. „Jakoś to będzie ” to nie jest dobre motto… Czytaj więcej »

Darka
Darka

Pełna zgoda, nie chciało pójść się i zagłosować., to są wyniki. Winny jest przede wszystkim sztab prowadzący kampanię wyborczą. Miałam wrażenie, że są to stare leniwe koty, którym nie wiele już się chce. Brak wyraźnego przekazu do młodych, brak pomysłu na ciągle pomijanych emerytów, brak wizji dla klasy średniej. Rozumiem, że Schetyna jest świetnym organizatorem i udało połączyć się opozycję. Ale to jedyne osiągnięcie. „Konwoje wstydu” nie zaglądały do małych miast, nie przejeżdżały przez wsie. Jak czytam, że KE przegrała nawet na mazowieckiej wsi, to zastanawiam się, gdzie właściwie była prowadzona agitacja wyborcza. Mając przeciwnika, który dysponował praktycznie całym aparatem… Czytaj więcej »

Janka
Janka

Słuszne uwagi, ale nie zgadzam się na pesymizm, wnioski chyba po to się wyciąga aby poprawić co się da. Bez wiary w powodzenie działania nie ma szans na wygraną, to na pewno. Jednak uważam, że to co się stało, jest poważnym ostrzeżeniem przed wyborami jesiennymi. Wierzę, że opozycja wyciągnie prawidłowe wnioski i uwzględni opinie internautów, a Schetyna nie powinien stać na czele kolejnej Koalicji. Nie osiągnął celu -musi odejść w cień. Utworzenie Koalicji miało ułatwić osiągnięcie celu, nie udało się, więc nie może tworzyć kolejnej Koalicji, bo skarze ją z góry na porażkę.

Zgredzinka
Zgredzinka

Skaże?

Janka
Janka

Pani Elizo podzielam Pani zdanie w całej rozciągłości. Też, na FB i wszędzie gdzie się da piszę podobnie, bo krew mnie zalewa na moich znajomych, których znałam do tej pory z liberalnych poglądów, opowiadających się przeciw rządom pis-u, ale gdy w niedzielę proponowałam wspólne pójście na wybory, to spotkałam się z odmową, stosowali wykręty aby nie pójść!!!!!! Co jest z tymi ludźmi, że nagle otępieli, czyżby jednak w duchu zmienili poglądy polityczne.? A jeszcze tak niedawno maszerowaliśmy wspólnie na manifestacjach przeciw rządom pis…… Zachowanie i sposób działania przywódców KE też jest niezrozumiałe, dla mnie, wręcz oburzające (partii Biedronia nie biorę… Czytaj więcej »

zmartwiony
zmartwiony

Największa mobilizacja była w dużych miastach. A listy wyborcze KE pociągnęli komuniści, proszę zobaczyć jak to wyglądało na terenach byłych PGR.