Kraśko vs Dziwisz. Kardynał zmasakrowany podczas wywiadu w TVN 24

"Ani słowa papieżowi" - mówił Stanisław Dziwisz

Piotr Kraśko zaprosił do swojego programu w TVN 24 kard. Dziwisza. Odpytywał duchownego na temat aktualnych skandali pedofilskich w Kościele katolickim. Dziwisz, przepytywany przez Kraśkę, stwierdził m.in. że nie oglądał filmów braci Sekielskich poświęconych ukrywaniu przestępstw seksualnych przez kler. Rzymskokatolicki hierarcha twierdził, że z tego powodu nie może wypowiadać się na temat opisanej w jednym z nich sprawy bp. Edwarda Janiaka.

 

Janiak, przypomnijmy, został niedawno zmuszony do dymisji po tym, gdy w filmie „Zabawa w chowanego” oskarżono go o tuszowanie przypadków pedofilii w Kościele. Dziwisz powiedział tylko, iż… „to są przykre wypadki, dlatego konsekwencje są przykre i trudne, jak chociażby odejście z urzędu księdza biskupa”.

Tym samym „przykrym” określił fakt, że biskup Janiak został odsunięty od urzędu! Hierarcha nie wspomniał przy tym w ogóle o cierpieniu ofiar kościelnych pedofilów… „Nie wiem, widocznie ci, którzy musieli zrezygnować, może są winni czemuś” – odpowiedział mu na te pełne hipokryzji słowa prowadzący program.

 

Kraśko zapytał też Dziwisza o rozmowę z ks. Tadeuszem Isakowiczem-Zaleskim, który miał mu wręczyć w 2012 r. dokumenty dot. przypadków molestowania seksualnego przez  ks. Wodniaka z Międzybrodzia Bielskiego. Hierarcha potwierdził, że miał kontakt z Isakowiczem-Zaleskim, ale tej rozmowy sobie nie przypomina. „Zwłaszcza, że ta sprawa nie należała do mnie. Sprawa należała zawsze do biskupa ordynariusza diecezji bielsko-żywieckiej” – dodał.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Kardynał Dziwisz w trakcie rozmowy bardzo często zasłaniał się  swoją niewiedzą w poszczególnych kwestiach. „Przecież mamy sumienia. Nie mogę wziąć na moje sumienie, że komuś nie pomogłem, a ktoś się starał i szukał u mnie wsparcia. To jest niemożliwe. Przecież każdy ksiądz ma sumienie. Biskup szczególnie ma odpowiedzialność i poczucie odpowiedzialności. Gdybym wiedział o wszystkich szczegółach, chociaż nie miałem prawa do tego, ale bym reagował” – tłumaczył w zaskakujący sposób.

Co ciekawe, kard. Dziwisz w rozmowie w TVN 24, twierdził nawet, że nie wiedział o pedofilskiej sprawie o. Marciala Maciela Degollado, która została przecież doskonale opisana  w mediach i której poświęcone zostały liczne książki oraz opracowania.

/nt/

Źródło: natemat.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
9 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Ewa
Ewa
21 października 2020 20:34

Nic nie słyszałem, nic nie widziałem. Przebite dno bezwstydu, zakłamania, podłości…
Hierarcha kościelny, osobisty sekretarz JPII, wyjątkowy!
Wyjątkowo osobiście też podszedł do ostatniej woli umierającego papieża – po prostu jej nie wykonał.
Oby piekło istniało! Miałoby sporo kuracjuszy…

Nihil
Nihil
21 października 2020 20:54

Aaamen

Jacek Doliński
Jacek Doliński
21 października 2020 21:12

Od dawna zastanawiam się, czy dostojnicy kościelni wierzą w swojego boga, czy tylko wykorzystują go aby mieć władzę nad baranami, zwanymi przez nich obłudnie „ludem bożym” i aby równo je strzyc. Wywiad Dziwisza świadczy o tym, że on w każdym razie nie wierzy.
P.S. Dziwisz popełnił błąd, godząc się na wywiad z Piotrem Kraśką – najostrzejszym rozmówcą spośród dziennikarzy TVN24.

Jantar
Jantar
22 października 2020 00:07

A dziś w Faktach po faktach gośćmi byli ksiądz Zaleski i Terlikowski. Terlikowski powiedział, że na wszystko są dokumenty i „ksiądz kardynał mija się z prawdą” (albo jakoś tak podobnie). W każdym razie innymi słowy Terlikowski powiedział przed kamerami, że Dziwisz kłamie.

Co do tego, że Dziwisz nic nie wiedział o Degollado to nie wierzę. Musiał wiedzieć, bo wielu biskupów i kardynałów w wywiadach mówiło, że w Watykanie huczało jak w ulu na ten temat. WSZYSCY o tym wiedzieli i mówili. Co więcej to sądzę, że i JP2 doskonale o tym wiedział, a beatyfikacja Degollado miała na celu ukrócenie plotek i zamknięcie wszystkich śledztw. No przecież prawo świeckie nie może obciążać świętego zbrodniami! Świadków i ofiary watykański kler odpowiednio zastraszył i po kłopocie. Ale sprawa i tak wybuchła po śmierci JP2. Czytałam też zresztą w jakimś artykule jakiś czas temu, że kardynał Ratzinger w tajemnicy prowadził śledztwo w sprawie Degollado, bo JP2 nakazał mu zostawić tą sprawę. A skoro tak to sorry, ale doskonale o wszystkim wiedział i pewnie jeszcze zbrodniarza wspierał.

A Terlikowski powiedział dziś, że na tą sprawę, jak i na samego Dziwisza, jest mnóstwo dokumentów w Watykanie, ale przynajmniej na razie są tajne.

Jacek Doliński
Jacek Doliński
22 października 2020 00:53
Reply to  Jantar

Terlikowski powiedział, że Dziwisz „oszczędnie gospodarował prawdą”, co mi się bardzo spodobało. Drugim wytłumaczeniem mogłaby być tylko skleroza.

Zwinka
Zwinka
22 października 2020 12:12

Byłaby to bardzo wybiórcza skleroza.

Rafapon
Rafapon
23 października 2020 17:50

A może Dziwisza coś łączyło z tym De(gren)gollado? Chociaż pewnie nie, bo ten Degrengollado nie mógł gustować w takich wieprzach jak Dziwisz.

Irena
Irena
22 października 2020 09:40

Ten caly KK to jedna , wielka OBLUDA !!!

Marek
Marek
22 października 2020 11:01

Kilka razy stawiałem pytanie z Sienkiewicza „Qvo vadis polski KK?” Nie mam żalu że nikt nie odpowiedział. Ale już sam potrafię sobie odpowiedzieć. Polski KK wybrał drogę którą podążał kościół w Irlandii. Oni też nic nie wiedzieli i nic nie słyszeli. Nasi hierarchowie też chowają „głowę w piasek ” zaklinają rzeczywistość, opowiadają mało inteligentne bajki, a wiernych traktują jak masę przygłupów, tylko po co? Dziwisz sam, prawdopodobnie , nie wierzył w to co wygadywał. i ta idiotyczna obrona Janiaka Skworca. I żadnego współczucia dla ofiar. Obraz kościoła jest smutny a jeszcze smutniejszy jest obraz hierarchów