Króliczki Ministra Zdrowia

Króliczki Ministra Zdrowia

W XV wieku (i wcześniej) było dużo fajnych pomysłów. Dla Pana Ministra mogą stanowić wielką inspirację.

Ministerstwo zdrowia zajęło się promocją dzietności „po bożemu” i w związku z tym zamówiło w firmie Propeller „zabawny” filmik o królikach. Po łące skaczą króliczki a radosny męski (jasne!) głos mówi, by brać z nich wzór bo „zdrowo jedzą”, „dużo się ruszają”, nie piją i w związku z tym mnożą się na potęgę. Głos jednocześnie informuje, że jest autorytetem w tych sprawach, bo „ojciec miał nas 63”.

Chciałoby się powiedzieć, że głos zza kadru nie jest głosem królika ale prawdziwego osła, ale widocznie ministerstwu osioł nie przeszkadza. Najważniejsze, by przekazać „zachęcający” obraz kobiety-królicy, która je, nie pije i rodzi na potęgę. Czyni to zapewne dumnym samego ministra (wreszcie coś zrobił!), ale również mężczyzn, którzy płodzą, bo film nas jednocześnie informuje, że to de facto oni są Ojcami wszystkich dzieci („ojciec miał nas 63!”). Kobieta, jak u Arystotelesa i św. Tomasza, jest wyłącznie glebą, która ma być płodna, embrion to dar męski (znajduje się w plemniku) – tak sądzono przez półtora tysiąca lat, tak sądzi się i dziś w Ministerstwie Zdrowia.

Nie wiem, ile jeszcze pieniędzy ma pan minister na szowinistyczne filmy promujące pogardę dla kobiet, ale zapewne wiele, bo oszczędził na zapłodnieniach in vitro (nie finansuje ich) i opiece okołoporodowej. Nie dziwię się też, że przetarg na zrobienie tak kuriozalnego materiału wygrała firma, która na swoich stronach reklamuje się seksistowskimi wizytówkami: dwóch męskich właścicieli w czarnych okularach prezentuje zespół złożony z pań przebranych za skąpo ubrane bohaterki znanych filmów, którym daleko do rozpłodowych królików z reklamy ministerstwa, za to niedaleko od tych z Playboya.

Pobożny pan minister ma dziwne upodobania. Zwracam jednak uwagę, że po króliczkach warto nakręcić film o muchach i komarach, ich życie prokreacyjne jest stanowczo bardziej efektywne niż króliczków. A i w teologii znajdzie się dobre uzasadnienie dla tego porównania. Jeden z uczonych teologów z XV wieku Idzi Bellemere uważał kobiety za „okresowe muszki”, bo mają słabą budowę ciała, dużo rodzą i szybko umierają. W ogóle w tym XV wieku (i wcześniej) było dużo fajnych pomysłów. Dla Pana Ministra mogą stanowić one wielką inspirację.

Magdalena Środa

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

9 komentarzy do "Króliczki Ministra Zdrowia"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Zwinka
Dalszym krokiem powinno być utworzenie Narodowej Stacji Unasienniania Kobiet. Po bożemu, ma się rozumieć, czyli drogą naturalną. Każdy prawdziwy Polak – „Patryjota” mógłby bezpłatnie ( ach, jaka strata dla agencji towarzyskich, hehe ) oddać wszystkie swe siły dla dobra Narodu …Oczywiście żony / narzeczone / kochanki na czas pracy po godzinach męża / narzeczonego / kochanka – mordy w kubeł. No i nikomu chyba nie trzeba tłumaczyć, że powstałe w ten sposób samotne matki dostałyby 500+ już na pierwsze dziecko …czyli tak, jak to się w czasie kampanii wyborczej majaczyło naszej premier kochanej. Co, że już coś takiego w historii… Czytaj więcej »
Nihil

Powiem żonie żeby rodziła jak królik.Z porodem pójdziemy do ministra.A jak nie pomoże to do zielarki
„Szczęściem jest żyć w kraju dobrobytu”
A jutro na stosie spalimy moje jadra,bo jednak za bardzo proszą o 500+

Nika

To jest tak kuriozalne, że słów brak. Wiedziałam, że obecny rząd to nie elita intelektualna, gdyż elity przegonili. Ale żeby aż tak……. Ja chyba czegoś nie rozumiem. Do kogo to jest skierowane?

Zwinka

Do baranów.

Maciek123454321

Jest to skierowane do debili. A jeśli książę Minister herbu „Trzy Trąby” Radziwiłł (to nie żart, to rzeczywisty herb Radziwiłłów) uważa, że spot jest znakomity, to „Trzy Trąby” pasują do niego jak ulał. Debil.

Maciek123454321

Książę Minister Konstanty Radziwiłł herbu TRZY TRĄBY. (to nie żart, proszę sprawdzić w Wikipedii)

antyuzurpator

Ja bym mu przyznawał kolejną trąbę za każdy idiotyzm wypowiedziany lub uczyniony.
Wkrótce będą organy.

Waldemar

Za 3 mln złotych, jak ktoś wyliczył, przeznaczonych na króliczą kampanię, można by sfinansować blisko 1000 zabiegów in vitro. No ale bardziej po bożemu jest naśladować króliki. Jest też druga strona medalu. Jeśli już tak się mnożyć, jak zaleca Ministerstwo, to ktoś te porody będzie musiał odbierać. A tu niestety, w przeciwieństwie do Radziwiłłowskich królików, niezbędny jest szpital, lekarz i pielęgniarka.

Grześ

a może ministrowi chodziło o Hugh Hefner ??? wtedy wychodzi mi że to erotoman ???

wpDiscuz