Ks. Boniecki: „Janowi Pawłowi II teraz nie obrona jest potrzebna, ale pełna prawda (..)”

Ks. Boniecki: „Janowi Pawłowi II teraz nie obrona jest potrzebna, ale pełna prawda (..)".

Hejt na ks. Bonieckiego

Ks. Adam Boniecki na łamach Tygodnika Powszechnego zapowiedział, że nie podpisze listu w obronie papieża Polaka, bo „Janowi Pawłowi II teraz nie obrona jest potrzebna, ale pełna prawda. Mitowi może ona nie dorówna, ale już nie będzie trzeba papieża bronić”.

W Polsce jednak wszyscy muszą myśleć jednakowo, zatem z prawicy już się na niepokornego księdza leje hejt. Wypomniano mu, że bronił swego czasu Nergala, potem Margot. „Twierdzi, że to dla prawdy. Piłat też coś o prawdzie mówił” – skomentował słowa ks. Bonieckiego na Twitterze ks. Daniel Wachowiak.

Cezary Gmyz błyskawicznie odnalazł wpis o tym, że ks. Boniecki był zarejestrowany jako TW. „Owszem …poza tą rejestracją nie ma żadnych dowodów na agenturalność. Zgłosił przełożonym swoje kontakty z SB. Bardziej niż wstawienie się za Margotem i Nergalem obciąża go świadectwo moralności jakie wystawił Turowskiemu”.

Kogoś to dziwi?” – insynuuje z kolei autor wpisu wPolityce.pl.

Tymczasem ks. Adam Boniecki w swoim tekście podjął się obrony Jana Pawła II, twierdząc, że ten próbował walczyć z pedofilią. Przypomina, że w związku ze skandalami w USA „Jan Paweł II wezwał amerykański episkopat do Watykanu i w czerwcu 1993 r. skierował do niego list nakazujący «zero tolerancji dla pedofilii»”. Tak samo surowo zareagował na wieści z Irlandii. Co do Maciela Degollado, ks. Adam Boniecki przypomina, że ten „na przestrzeni wielu lat oszukał pięciu kolejnych papieży” i niezwykle długo udawał gorliwego wyznawcę.

 

Ksiądz Boniecki krytykuje także szczególny kult, jakiemu poddana była postać papieża w Polsce: „kiedy już zaczął być wszechobecnym wcieleniem wiary w Boga, wcieleniem Kościoła, ojczyzny i wszelkiej mądrości, kiedy już został odczłowieczony, stał się zjawą bliższą swoim pokracznym pomnikom niż realnemu sobie”. Tłumaczy, że dla wielu młodych ludzi, przytłoczonych tymi pozorami czci, kult papieża w takiej formie stał się nie do wytrzymania. „Był maską hipokryzji władzy i Kościoła, wzajemnie zblatowanych w przyziemnych interesach…Nie podpiszę listu w obronie Jana Pawła II i nie będę walczył o nazwy ulic, co zaś do pomników, to ich niegdysiejszy wysyp musiał się źle skończyć”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Ksiądz Boniecki nie pierwszy raz prezentuje odwagę myślenia inaczej, niż większość. A swoim krytykantom powinien zacytować tekst innego księdza, i nawet arcybiskupa – Ignacego Krasickiego: „prawdziwa cnota krytyk się nie boi”.

/ep/

Źródło: Wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
HerodAntypis
HerodAntypis
26 listopada 2020 12:37

Obrona jotpedwa nie ma sensu, zwłaszcza tak durna, że o niczym nie miał pojęcia. Przecież w Watykanie nawet Poliszynel wiedział o co chodzi i kto jest kim w tym biznesie pedofilskim. Obrona jeszcze świętego jest równie durna jak kity, że zgred nigdy nie założył rodziny, bo tak się poświęcił ojczyźnie, że nie miał na to czasu. A prawda jest brutalna; takie rozwiązanie w kroku jakie mają kobiety, kryptogeja nie interesuje.
Jedno zdanie ma sens, „Przepraszamy za jotpedwa i prosimy o wybaczenie” ale polskie biskupy tego nie wypowiedzą.

smętek
smętek
26 listopada 2020 14:47

Ksiądz Boniecki ma, jak zwykle, mądrą radę i dziękuję mu za taką ocenę zdarzenia. Co do gzymsa to jest to zwykły palant i szanując siebie nie należy wspominać o nim.

m.douger
m.douger
26 listopada 2020 16:42

Wg mnie dyskusja czy JPII wiedział o pedofilii w KK jest zupełnie bezsensowna.

Przecież ta pedofilia jest jednoznacznym skutkiem OBOWIĄZKOWEGO CELIBATU dla księży. Bo celibat miał zrobić ze WSZYSTKICH księży ŚWIĘTYCH i dla tego jest TOTALNIE wbrew ludzkiej naturze. Przecież księża nie są święci, a są normalnymi zwykłymi ludźmi, jak każdy z nas.

Jeżeli facet nie może uprawiać seksu z kobietą, to będzie przede wszystkim się masturbował. Ale po-drugie, i to jest najważniejsze, będzie szukał KONTAKTU CIELESNEGO z inną osobą, bo ponad wszystko potrzebuje WSPÓŁCZUCIA, które my, zwykłe żywe istoty, przede wszystkim wykazujemy przez dotyk z głaskaniem i takie to tam…

A jak nie może tego zrobić z osobą (kobietą) dorosłą, bo doniesie, no to będzie molestował nieletnich, dla których póki co jest jeszcze autorytetem nie do podważania…

A JPII był osobą bardzo mądrą i to rozumiał doskonale.

No i miał przed sobą przykład Cerkwi Prawosławnej, gdzie „batiuszki” mogą się żenić i to niezmiennie czynią, często mając po kilkoro (często po 5 i więcej) dzieci. Ale co jest najważniejsze – ŻADNEGO przypadku pedofilii…