Ks. Lemański: musimy pamiętać o słowach przesłania Piotra Szczęsnego

Ks. Lemański: musimy pamiętać o słowach przesłania Piotra Szczęsnego

Ksiądz Wojciech Lemański ma zakaz swobodnego wypowiadania się w mediach. Wydał go w 2013 r. abp Henryk Hoser. Ksiądz może jednak uczestniczyć w spotkaniach – jedno z nich odbyło się w właśnie w Gorzowie.

Duchowny podczas rozmowy z gorzowianami często wracał do osoby Piotra Szczęsnego, „Szarego Człowieka”, który dokonał samospalenia przed Pałacem Kultury w Warszawie. Ksiądz odwiedzał go w szpitalu, zanim zmarł, uczestniczył w jego pogrzebie. – „Okazało się, że „zwykły szary człowiek” nas wszystkich przerasta. Piotr Szczęsny zakrzyknął tak głośno, choć właściwie nie krzyknął… To, co zrobił, to było wołanie, które sięgnęło od krańca do krańca. I na ile ono będzie skuteczne, to zależy od nas. Można wołać pośród tłumu i nie być usłyszanym. Można zawołać na pustym miejscu i obudzić ludzi, którzy zasnęli. Piotr nie uczynił nikomu nic złego, ale jego wołanie właśnie było tak donośne, że wielcy tego kraju nie wiedzą, co mają z tym zrobić” – mówił ks. Wojciech Lemański.

Ksiądz opowiedział się za silnym państwem, w którym obowiązują prawo i zasady. – „Ja zdecydowałem się chodzić na manifestacje KOD pod Trybunał Konstytucyjny nie dlatego, że marzy mi się kariera polityczna albo popieram Kijowskiego czy Łozińskiego. Ale dlatego, że niszczy się państwo prawa, podkopuje jego fundamenty i zaufanie ludzi do prawa. Najgorsze państwo jest lepsze niż anarchia. Ja jestem przeciwko niszczeniu podstaw demokratycznego państwa prawa” – stwierdził.

Uczestnicy spotkania chcieli dowiedzieć się, dlaczego biskupi pozwalają na takie postępowanie, jak choćby ojca Rydzyka, który staje się dziś kimś w rodzaju „przywódcy” Kościoła? Gdzie jest Episkopat? – pytano. – „Nie ma czegoś takiego, jak głos Episkopatu. Jest głos poszczególnych biskupów, którzy wspólnie uzgadniają jakiś program duszpasterski, ocenę jakiegoś wydarzenia, ale każdy z biskupów oddzielnie może i powinien się w różnych sprawach wypowiadać, jak np. bp Tadeusz Pieronek. Każdy biskup przemawia w imieniu Kościoła, dopóki papież mu tego prawa nie odbierze” – odparł ks. Lemański.

Przypomniał, że w Polsce jest ok. 150 biskupów. – „To, że oni w wielu sprawach milczą, jest dla nas przykre, bo widzimy jak wiele jest spraw, w których chcielibyśmy, aby Kościół zabrał głos. Choćby sprawa ojca dyrektora. Bulwersująca bardzo wielu. W sprawie ojca dyrektora zajmował stanowisko kardynał Józef Glemp. Bardzo ostro wystąpił przeciwko. Z jakim skutkiem? Z żadnym. Może się odezwać ten, czy tamten, ale skuteczność zależy do tego, na ile wierni taki głos swoją postawą, swoją dezaprobatą, ofiarnością czy jej brakiem, poprą albo zdyskredytują. Też bym chciał, aby Episkopat był bardziej krytyczny, wobec tego, co się w naszym kraju dzieje, ale dostrzegam już te pierwsze jaskółki. Ale jeśli będzie jedna i dobra, to zawstydzi wszystkich pozostałych”.

Zapytany o plany wprowadzenia zakazu aborcji nieuleczalnie chorych płodów, ks. Lemański zaznaczył, że nie popiera aborcji, ale uważa, że trzeba znaleźć rozwiązania, a nie tylko zakazywać. – „Trudno od Kościoła oczekiwać, że będzie pochwalał działania, które uznaje za niewłaściwe, nieetyczne, niehumanitarne, niechrześcijańskie. Byłoby źle, gdyby nagle zaczął to chwalić. Ale kiedy słyszę prezesa, który opowiada bzdury, że kobiety mają rodzić, bo wtedy dziecko będzie ochrzczone i będzie można pogrzeb zorganizować, to ja mówię: takich durniów słuchać nie należy. To są słowa niedouczonego prostaka, który nie wie, o czym mówi. Każdy z tych przypadków jest jedną wielką tragedią. Jeżeli ten rząd pod tym przywództwem prezesa nie potrafi się zdecydować, aby skutecznie wspomóc rodziny opiekujące się niepełnosprawnymi przez całe życie, to niech nie wzywa i niech nie atakuje, niech nie nakazuje, aby kobiety rodziły i wychowywały takie dzieci. Tak bym chciał, żeby jutro, pojutrze, za tydzień, biskup gdański, warszawsko-praski czy ełcki powiedział: my w naszej diecezji budujemy dom małego dziecka, gdzie takie rodziny będą mogły oddać takie dziecko i będzie pod dobrą opieką”.

bt

Źródło:gorzow.wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

Dodaj komentarz

2 komentarzy do "Ks. Lemański: musimy pamiętać o słowach przesłania Piotra Szczęsnego"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
antyuzurpator

Gdy już całkowicie zakażą aborcji, kolejnymi krokami będą:
– wprowadzenie obowiązku zgłaszania każdej ciąży
– likwidacja okien życia
– zakaz pozostawiania noworodków w szpitalach i oddawania do adopcji, również (a właściwie: zwłaszcza) tych nieuleczalnie chorych i wprowadzenie obowiązku opiekowania się nimi przez rodzinę

Polka gorszego sortu

Uczyli mnie kiedyś na religii, że Bóg dał nam wolną wolę. Odbierając nam możliwość decydowania, KK łamie jedno z podstawowych boskich praw, czy nie tak? To chyba można uznać za herezję.