Ks. prof. Wierzbicki upomniany za nazwanie ks. Guza durniem – Guz twierdził, że podczas mszy nie można się zakazić koronawirusem

Ks. Wierzbicki bronił Margot to teraz za to zapłaci. Już jego koledzy z KUL o to zadbają.

„Można być profesorem, ale można być też skończonym durniem. Nie waham się używać takich słów. Zastanawiam się zresztą, czy nie powinien on ponieść za to odpowiedzialności karnej, gdyż takimi wypowiedziami naraża ludzi na utratę zdrowia i życia. Ks. prof. Tadeusz Guz takimi wypowiedziami naraża na śmieszność autorytet księży” – mówił kilka dni temu w TVN24 ks. prof. Alfred Wierzbicki.

 

Na te słowa jeszcze w ubiegłym tygodniu zareagował metropolita lubelski abp Stanisław Budzik, który stanął w obronie ks. Guza. – „Arcybiskup Lubelski skierował do Księdza Profesora list z upomnieniem i wezwaniem do publicznego przeproszenia wspomnianego księdza za skandaliczne naruszenie jego godności osobistej” – poinformował ks. dr Adam Jaszcz, rzecznik prasowy archidiecezji lubelskiej.

Ks. prof. Wierzbicki w oświadczeniu, które opublikował na stronie katolickiego miesięcznika „Więź” przeprosił ks. Guza, ale wyraźnie zaznaczył: – Nie zmienia to mojej krytycznej oceny jego poglądów, wykluczających możliwość zarażenia się koronawirusem podczas Mszy świętej. Nadal uważam je za niekompetentne i – co gorsza – za bardzo szkodliwe”.

 

Dodał, że za swoją postawę otrzymał podziękowania od księży i jednego biskupa. – „Były to podziękowania za szczerość, stanowczość i unikanie gładkiej mowy” – napisał ks. prof. Wierzbicki.

Przytoczył też komentarze, które pojawiły się po jego wypowiedzi w TVN24. – „Są księża, którzy mówią dla mnie językiem zrozumiałym, o sprawach dla mnie istotnych i nie obawiają się iść pod prąd ciemnoty” – brzmi fragment jednego z nich.

„Te słowa przekonują mnie, że podstawową drogą Kościoła jest człowiek – a właściwie konkretni ludzie, których drogi są bardzo różne – a także, że nieraz trzeba się pobrudzić, wykroczyć poza paragrafy i konwencjonalną elegancję, aby naprawdę sobie wzajemnie pomóc” – zakończył swoje oświadczenie ks. prof. Wierzbicki.

bt

Źródło: wiez.com.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
JaninaBartHerodAntypis Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
HerodAntypis
HerodAntypis

Żadne przeprosiny nie sprawią, że dureń przestanie być durniem. Wręcz przeciwnie, połechcą mile ego durnia, pojawi się satysfakcja i skończony dureń jedynie utwierdzi się w swej ciemnocie. Jego zwolennicy uznają, że głosił prawdę,skoro został przeproszony i przybędzie nam fałszywy prorok. Trudno jest wygrać z kościołem w knowaniu i intrygach. Zbyt długo trenują, są już arcymistrzami.

Janina
Janina

A ten (abp Budzik), który nakazał ks. Wierzbickiemu przeprosić DURNIA okazuje się być jeszcze większym DURNIEM. KK to siedlisko ciemnoty w XXI wieku.

Bart
Bart

Mimo że zgadzam się z opinią o tym kolesiu od niezakażających konsekrowanych rąk, to uważam, że publiczne nazwanie go mocnym słowem tylko go wzmocniło i powiększyło szeregi jego – równie mądrych – zwolenników. Jeszcze raz podkreślę: chodzi mi o formę a nie treść wypowiedzi ks. Wierzbickiego.