Ksiądz mówił, że od maseczek umierają dzieci. Archidiecezja odcięła się od niego

Kto sieje wiatr...

Ojciec Daniel Galus z pustelni pw. Zesłania Ducha Świętego w Czatuchowie mówił w trakcie nabożeństwa o tym, że od noszenia maseczek można się poważnie zatruć. „Jak ktoś chce nosić maseczkę, to na swoją odpowiedzialność. W jednym z krajów kilkoro dzieci umarło dlatego, że w szkołach nosiło maseczki. Można się tylko zatruć, nosząc maseczkę w kościele czy gdzieś tam na zewnątrz” – powiedział.

 

Oświadczenie w sprawie skandalicznych słów wydała Archidiecezja Częstochowska. Odcięła się od niego i podkreśliła, że nie bierze za niego odpowiedzialności.

Ks. Galusa w marcu br. otrzymał karę nagany kanonicznej, która była reakcją na jego wypowiedzi i nierespektowanie przepisów państwowych i zarządzeń władz kościelnych dotyczących zasad bezpieczeństwa w czasie pandemii. Został ponadto zobowiązany do powstrzymania się od krytyki przepisów państwowych i kościelnych, a także do ścisłego respektowania wszelkich zasad bezpieczeństwa. Wobec nieposłuszeństwa i trwania w uporze, które powoduje zamęt i zgorszenie, w najbliższym czasie podjęte zostaną dalsze kroki dyscyplinarne wobec ks. Galusa” – napisali w swoim oświadczeniu duchowni z Archidiecezji Częstochowskiej.

 

Religijna instytucja jednocześnie przeprosiła za absurdalne poglądy księdza Galusa. Podkreślono też, że jego opinie nie są głosem Kościoła katolickiego w Polsce i organizacja ta stale przypomina wiernym o potrzebie zachowania bezpieczeństwa.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Niestety, podobne wypowiedzi księży na temat koronawirusa są coraz częstsze. Wielu członków kleru nie ma oporów przed głoszeniem teorii spiskowych…

/nt/

Źródło: gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Zwinka
Zwinka
14 października 2020 10:12

Bo archidiecezja jak Beata Mazurek: nie popiera ale rozumie.