Ksiądz odmówił sakramentu komunii Hołowni. „Za poglądy, które pan głosi”

Hołownia zareagował na słowa abp. Gądeckiego o Netflixie

Do nieprzyjemnego i incydentu doszło podczas wieczornej mszy świętej w kościele karmelitów bosych na warszawskim Solcu. Duchowny, który odprawiał tam nabożeństwo, odmówił udzielenia komunii świętej Szymonowi Hołowni. Hołownia przyznał, że „doświadczył w Kościele wielu rzeczy, jednak publiczny osąd sumienia jest dla niego czymś nowym, co wprawia w osłupienie”.

 

Kandydat na prezydenta zdarzenie opisał w mediach społecznościowych. „Gdy w kolejce innych wiernych podchodzę do komunii, celebrans odwraca się do mnie bokiem i udziela komunii innym (…) Pytam: „Dlaczego?”. Ksiądz, nadal odwrócony do innych, odpowiada: „Nie. Sumienie mi nie pozwala. Za poglądy, które pan głosi”.

Odpowiadam mu: „Ale które? I przecież nie wie ksiądz nic o moim sumieniu, motywacjach, nie rozmawiał ksiądz ze mną, nie zna mnie ksiądz, nie jest moim spowiednikiem”. Na ten dialog patrzy cały kościół. Nie odpuszczam, stoję. Minutę, dwie, trzy. Ksiądz (a w zasadzie ojciec, bo karmelita) grozi mi publicznie palcem, po czym wzdycha i udziela komunii kręcąc głową, po czym znów grozi mi palcem jak dwuletniemu dziecku” – napisał publicysta.

Szymon Hołownia sprawę skomentował bez wahania: „Nie mam wątpliwości, że ów kapłan w duchu miał dobre intencje. Chciał pewnie bronić Kościoła, Jezusa, bliskich sobie wartości. Pytanie tylko, czy na pewno powinien ich bronić przede mną. Pytanie, czy powinien to robić bez rozmowy z tym, którego publicznie ze wspólnoty wyklucza” – podkreślił kandydat na prezydenta.

 

Przyznał też, że dzięki tej sytuacji zrozumiał, „jak czują się osoby, które opowiadały mu o przeżywanym w moim Kościele poczuciu wykluczenia ze wspólnoty”.

Jak wynika z opowieści Hołowni, po lekturze posta zadzwonił do niego z przeprosinami rzecznik prasowy archidiecezji warszawskiej. Zapowiedział, że sprawa zostanie formalnie wyjaśniona, a ów zakonnik złamał kościelne przepisy, one bowiem stanowią wyraźnie, w jakiej sytuacji można odmówić komuś komunii świętej.

Zastanawiam się jednak, gdzie doszliśmy – nie tylko przecież w Kościele – skoro przy wątpliwościach (każdy może je mieć) nie pada najpierw: zapraszam pana później na herbatę, mam parę pytań, pogadajmy. Że zamiast przyjmować człowieka pytajnikiem, przyjmuje się wykrzyknikiem. Że osąd i wykluczenie jest zanim jest rozmowa – zastanawiał się Hołownia.

mpm

Źródło: wprost.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
28 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Stanisław
Stanisław
16 stycznia 2020 09:33

To jest próba pokazania przyszłemu, mam nadzieję nieprezydentowi, kto tu rządzi. Incydent ten pokazuje też jak pan Hołownia zależny jest od Kościoła. Niemal jak pan Duda.

Danuta
Danuta
20 lipca 2020 00:54
Reply to  Stanisław

Ty człowieku sam nie wierzysz w to co piszesz

Nina
Nina
20 lipca 2020 21:50
Reply to  Stanisław

Panie Stanisławie Pan sam sobie przeczy. W jaki sposób Pan Hołownia zależny jest od kościoła ? A swoją drogą szkoda że nie został prezydentem . Pan Duda nie dorasta mu do pięt chociaż ciągle powtarza że się uczy .Widać mało zdolny jest prezydent Duda .

Ninonino
Ninonino
27 lipca 2020 16:45
Reply to  Nina

Głupoty piszesz Nina. I nie obrażaj Prezydenta Dudy. Każdy ma jakieś deficyty i popełnia błędy a Hołownia, Trzaskowski i im podobni, że swoimi poglądami i „wartościami”, nie powinni zaistnieć w przestrzeni publicznej ani w żadnej. Są chorzy.

Jan
Jan
21 lipca 2020 05:01
Reply to  Stanisław

Stanisław, nie mam możliwości wypicia z tobą herbaty więc ci nie wyjaśnię podstaw twego błędu myślowego. Może trochę sam się ogarniesz jak zdejmiesz z oczu okulary „wiary” a założysz okulary życia.

HerodAntypis
HerodAntypis
16 stycznia 2020 10:11

Podoba mi się ta akcja! Gorliwy katolik został poddany terapii szokowej. Sądząc po wnioskach, które wyciągnął, leczenie z katolstwa nie powiodło się. Ksiądz, w zasadzie ojciec, nadaremnie tracił czas.

Maria
Maria
16 stycznia 2020 11:42
Reply to  HerodAntypis

Super. Nareszcie Hołownia zobaczył swój kościół z całym jego chamstwem i wiarołomstwem. Ksiądz uważa się za Boga!!!!!! To nie jest kościół, to nie jest katolicyzm.

Stanisław
Stanisław
16 stycznia 2020 10:19

Pytanie, czy to prawda? Czy oprócz pana Hołowni ktoś to może potwierdzić. A może to działanie pijarowe pana Hołowni, aby pokazać, że on tez jest „prześladowany” przez KK i aby zyskać punkty w wyścigu do fotela prezydenckiego?

Donata
Donata
20 lipca 2020 11:24
Reply to  Stanisław

To moze być podpucha Hołowni. Po tym klamcu wsxystkiego się mozna spodziewać.

Marek
Marek
20 lipca 2020 16:34
Reply to  Donata

A mozesz bliżej o jakie kłamstwa tobie chodzi.? Ja nic takiego nie zauważyłem.

Joanna
Joanna
27 lipca 2020 11:45
Reply to  Stanisław

Takie pytanie mogl zadać jedynie ktoś, kto niczego o Hołowni nie wie.

Jantar
Jantar
16 stycznia 2020 11:32

I co się Hołownia dziwi? Przecież to naturalne postępowanie kościelnych pracowników od tysiącleci! Jeśli jesteś katolikiem, obowiązuje cię ślepe posłuszeństwo wobec wszystkiego, co mówi ksiądz. Jeśli nie wypełniasz poleceń księdza, ten może cię wykluczyć i ekskomunikować. Po to właśnie była powołana święta inkwizycja, żeby wymuszać to ślepe posłuszeństwo torturami, paleniem na stosach, wielomiesięcznym więzieniem, publicznym napiętnowaniem. Jak widać wiele z metod inkwizycji nadal jest w użyciu.

I to jest dopiero początek tego, co będzie się wkrótce działo.

Wiesław
Wiesław
22 lipca 2020 10:01
Reply to  Jantar

Człowieku, chyba czas inkwizycji pomyliłeś z czasem współczesnym. W przeciągu wieków Kościół przeobrażał się wraz z postępem cywilizacji.

Malevutch
Malevutch
19 lipca 2020 15:19

A swoją drogą, nawet ksiadz, żeby zdobyć trochę sławy jest gotów do wsxystkiego i cudzym kosztem)))))

Marta
Marta
19 lipca 2020 15:31

Bzdura….dla tych co zwatpili w „prawde Holowni”

Maciej
Maciej
20 lipca 2020 10:58

Wiara i KK to coś niewyobrażalnie chorego

Alan
Alan
20 lipca 2020 11:16

To się na prezydenta nie nadajesz, znowu będzie rządził kler? Nie, dziękuję.

adam
adam
20 lipca 2020 11:43

Brawo…. albo jestes katolikiem chrześcijaninem albo celebrytą atakujacym wiarę i Boga….

Krystyna
Krystyna
20 lipca 2020 15:25
Reply to  adam

A kiedy to Hołownia atakował woarę i Boga? Czy wtedy, gdy mówił że należy rozdzielić państwo i kościół? Gdzie tu atak na wiarę i Boga.? Oddajcie cesarzowi co cesarskie a co boskie Bogu – czy nie tak głosi ewangelia? Nie jesteśmy państwem wyznaniowym a sojusz ołtarza z Kościołem zawsze przynosił złe skutki.

Marek
Marek
20 lipca 2020 16:41
Reply to  adam

Hołownia nie atakuje wiary w Boga. Wprost przeciwnie. Jest jego wyznawca i świadectwem. Hołownia atakuje to, co nie ma nic wspólnego z wiarą. Kościół katolicki.

Iwona
Iwona
20 lipca 2020 18:55
Reply to  adam

Hołownia nigdy nie atakował wiary i Boga, tylko bliskość polityki z kościołem.
Ludzie ogarnięcie się.
Mi kiedyś nie dał ksiądz rozgrzeszenie bo w kilka niedziel nie byłam na mszy, teraz nie chodzę wogóle

Andrzej
Andrzej
21 lipca 2020 17:09
Reply to  adam

Katolikiem i chrześcijaninem, czyli kim bezmózgim wyznawcą idealogii sutanny i krzyża, ukrywanej pedofilii i obłudy głoszonej w imię Pana? To nie ma związku z wiarą i Bogiem raczej z sekciarstwem, fanatyzmem i irracjonalnym bytem.

Andrzej
Andrzej
20 lipca 2020 11:59

Polecam film „Za drzwiami III Rzeszy”.

Jagna
Jagna
20 lipca 2020 14:33

hahahahahahahahahahahahahaha, piotrowicz z różańcem, ojjjjjjj—hahahahahahahahahahaha

Jagna
Jagna
20 lipca 2020 14:36

Ja bym temu „ojcu” (jaki on dla mnie ojciec?) pokazała środkowy palec i odeszłabym bym, wcale bym z nim nie dyskutowała. On by mi groził palcem???? niech sobie ten palec wsadzi w 4-ry litery.

Zbigniew
Zbigniew
20 lipca 2020 16:41

Panie Szymonie, To co Pana spotkało nie jest dla mnie nowiną, gdyż podobne sytuacje ja również doświadczyłem osobiście. Jednym słowy wiara katolicka to monopol na Boga , która niem nic wspólnego z pismem świętym. Wygląda na to , że jeśli człowiek ma inne poglądy na życie nie zasługuje na zbawienie. Kler głosi własne herezje jakie nie mają nic wspólnego z pismem świętym. W pełni zgadzam się z Panem Szymonie, że kościół powinien mieć swoje miejsce w społeczeństwie i być traktowany tak samo jak inny zawód. Duchowość katolicka mieszająca się w sprawy partyjne to łamanie zasad duchowych. Wiara katolicka to nie kościół i mury kościelne a zwłaszcza ksiądz, który jest tylko człowiekiem. Wiarę w Boga człowiek ma w sercu a nie w kościele. Ja osobiście jestem katolikiem i modlić się mogę wszędzie, ważne jest, że rozmowa z Bogiem jest szczera i podąża się drogą zgodnie z Boskim przykazaniem. Nie człowiek (ksiądz) będzie mnie rozgrzeszał, tylko Bóg po śmierci. Dużo by opisywać ile upokorzeń doznałem przez kler ale wiara w Boga jest siłą w sercu człowieka i podążanie zgodnie z wolą Boga jest nadzieją na zbawienie duszy. Podam 2 przykłady : 1/ Po rozwodzie i nowym związku nie byłem godny przyjmowania sakramentu, jakbym był trędowaty i już nie był człowiekiem i katolikiem. 2/ Prowadząc działalność gospodarczą w dziedzinie paranormalnej zgodnie z przepisami świeckimi ( radiestezja i energoterapia) zostałem wyklęty i nawet ksiądz omijał moje mieszkanie podczas kolędy a na dodatek byłem oczerniony przez proboszcza jako oszust. W związku z czym daję wszystkim do zrozumienia, czym jest wiara katolicka głoszona przez kler. Dla mnie to monopol a Boga a ksiądz to Bóg, który z Bogiem niema nic wspólnego i liczy się tylko kasa tak jak w każdym innym zawodzie. Człowiek po rozwodzie i prowadzący działalność gospodarczą w dziedzinie paranormalnej nie zasługuje na zbawienie w myśl wiary kleru a pedofilia w kościołach to rzecz naturalna i dopuszczalna a prawem kościoła chroniona. Zatem pytam co jest gorsze w myśl prawa katolickiego rozwód świecki czy pedofilia kleru? Pozdrawiam Pana Szymonie i niech się Pan tym nie przejmuje, bo nie jest Pan sam , który podobne sytuacje doświadczył.

Wraith
Wraith
21 lipca 2020 10:50

W czasie mszy odprawiał nabożeństwo.Co za bzdury.W czasie mszy nie odprawia się nabożeństwa.

Stasio
Stasio
21 lipca 2020 18:03

W ten sposób ten ksiądz odpycha ludzi od Kościoła, ten ksiądz nie nadaje się na księdza