Ksiądz został wyniesiony z kaplicy przez policjantów. Łamał obostrzenia

Ksiądz został wyniesiony z kaplicy przez policjantów. Łamał obostrzenia

Wczoraj policja interweniowała przeciwko łamiącemu obostrzenia duchownemu. Ksiądz Michał Woźnicki z Poznania został wyprowadzony z domu salezjanów po tym, gdy zorganizował w tamtejszej kaplicy mszę bez zachowania odległości i maseczek.

 

Działania policji przeciwko rzymskokatolickiemu kapłanowi potwierdziła sama policja. „Do tych [łamiących obostrzenia] zachowań miało dochodzić podczas obrzędu religijnego na terenie domu zakonnego. Policjanci, którzy przyjechali na miejsce, potwierdzili, że prowadzący nabożeństwo, a także jego uczestnicy, nie zastosowali się do nakazu zasłaniania ust i nosa, nie zachowali także wymaganych odstępów” – poinformowała Iwona Liszczyńska z biura prasowego policji w Wielkopolsce.

Wyprowadzeni z domu zakonnego zostali ksiądz i towarzyszący mu mężczyzna. Pozostałe osoby zgromadzone na nabożeństwie wylegitymowano.

 

Obaj odmówili policjantom podania danych personalnych, odmawiali wykonywania poleceń funkcjonariuszy, zostali doprowadzeni do komisariatu policji Poznań-Stare Miasto, gdzie ta tożsamość została potwierdzona. W związku z tym zdarzeniem policjanci wyciągną stosowne konsekwencje prawne dotyczące nieprzestrzegania przez te osoby przepisów. Najprawdopodobniej skierowane zostaną wnioski do sądu” – dodała Liszczyńska.

Zostań patronem KODUJ24.PL

Policja poinformowała, że duchowny i towarzysząca mu osoba zostaną zgłoszeni do Sanepidu. Instytucja ta będzie mogła nałożyć na nich dotkliwe kary pieniężne.

Ksiądz Michał Woźniak, jak podaje „Gazeta Wyborcza”, podczas mszy świętych regularnie mówił o tym, że koronawirus jest spiskiem i nie stanowi zagrożenia. Duchowny dodatkowo zamieszkuje dom zakonny w Poznaniu w sposób bezprawny, bo dwa lata temu został usunięty z szeregów Towarzystwa Salezjańskiego. Dodatkowo ksiądz podlega karze suspensy, więc nie powinien prowadzić mszy.

Zbuntowany ksiądz podpadł już nie tylko swoim kościelnym zwierzchnikom, ale również państwu. I dobrze, bo takie zachowania nie powinny być tolerowane.

/nt/

Źródła: interia.pl, rmf24.pl, wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
6 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
antyuzurpator
antyuzurpator
20 października 2020 09:46

A więc to tylko jakiś sekciarz-banita. A już myślałem, że pisowska milicja bierze się za własnych naganiaczy wyborczych.

Marek
Marek
20 października 2020 20:14
Reply to  antyuzurpator

Dokładnie sekciarz-banita i jedyne co odróżnia go od polskich sekciarzy głównego nurtu to to, że jest im przeciwny. To jest najzabawniejsze w tej sprawie, jak dwie sekty się zwalczają używając milicji (bo to była milicja, szerzej w poście poniżej) przeciw sobie i milicja w tej walce wspierająca sektę sprzyjającą władzy.

erwinek
erwinek
20 października 2020 11:07

A kiedy tak skutecznie zadziałają w Toruniu

Paweł
Paweł
20 października 2020 11:17

No jak mi go żal. Łamał na wiele sposobów prawo, nie wykonywał poleceń policji. No raz chociaż jeden został potraktowany jak należy.

SrolJeden
SrolJeden
20 października 2020 17:22

Ale Szanowne Lewactwo cieszy się, że policja wyprowadziła księdza, że to ksiądz złamał zaostrzone zasady higieny przy pandemii. Wam w to graj z takimi informacjami.

Marek
Marek
20 października 2020 20:17

Kolejna interwencja milicji. Kolejny raz takie same metody jak ludzie łukaszenki na Białorusi. Księdza bronic nie będę bo słusznie powyżej określono go sekciarzem, ja dodam jeszcze oszołom. Jednakże kolejny raz widziałem fragment pokazujący, że milicjanci nie przestrzegają procedur i (jak ci na Białorusi) nie chcą się wylegitymować. Może był to tylko fragment, może wyrwany kontekstu (ciekawe jak często pis i rzecznicy „policji” używają argumentu tego typu), ale jednak widziałem to na nagraniu i tyle.