„Kto kłamie w sprawie KRS?” – interwencja posłów opozycji w resorcie Ziobry

"Kto kłamie w sprawie KRS?" – interwencja posłów opozycji w resorcie Ziobry

Borys Budka z PO i Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej chcieli zapoznać się w Ministerstwie Sprawiedliwości z listami poparcia kandydatów do Krajowej Rady Sądowniczej. W tym celu podjęli w środę rano interwencję poselską. Wiceszef resortu Michał Woś poinformował ich, że takich list nie ma w ministerstwie. Twierdził, że Ziobro „nie jest dysponentem tych materiałów”, a jest nim marszałek Sejmu.

W związku z tym Gasiuk-Pihowicz zadała w Sejmie pytania: – „Po dzisiejszej interwencji poselskiej w Ministerstwie Sprawiedliwości trzeba sobie postawić jasne pytanie: kto kłamie w sprawie Krajowej Rady Sądownictwa? Kto z obecnego układu rządzącego kłamie w sprawie list poparcia kandydatów do KRS?. Czy ministerstwo ma coś do ukrycia? Czy pan minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro ma coś do ukrycia? Czy to jest decyzja ministra Ziobry, aby nie upublicznić załączników z listami poparcia kandydatów do KRS?”.

Budka dodał, że „wczoraj poinformowano Forum Obywatelskiego Rozwoju, że listy z poparciem kandydatów do KRS są przedmiotem analizy w Ministerstwie Sprawiedliwości, dlatego do 11 kwietnia przedłużą termin odpowiedzi na wniosek o udostępnienie informacji publicznej”. Forum złożyło taki wniosek 11 lutego.

Posłanka Nowoczesnej uważa, że z tych dokumentów „wyjdzie jednoznacznie, iż osobami popierającymi kandydatów do nowej KRS są osoby podwładne ministrowi sprawiedliwości albo podwładni samych kandydatów”. Jej zdaniem, decyzja o nieupublicznianiu list jest motywowana „zwykłym ludzkim wstydem, że osoby, które popierają tych PiS-owskich nominatów po prostu wstydzą się tego, że popierają osoby startujące w jawnie niekonstytucyjnej formule”.

Obydwoje posłowie opozycji zwrócili się z kolejnym wnioskiem do Ziobry. – „Aby natychmiast udostępnił nam na piśmie dowód przekazania tych akt z powrotem do marszałka Sejmu. Nie wyobrażam sobie takiej sytuacji i nie spotkałem się z nią nigdy wcześniej, że ktoś odsyła dokumenty bez zrobienia ich kopii, bez ich zarchiwizowania czy przetworzenia elektronicznego” – powiedział Budka. Według niego, może się okazać, że „w tej „długiej drodze” między resortem sprawiedliwości a Sejmem dokumenty zostaną utracone. Mamy wrażenie, że celowo opinia publiczna od dłuższego czasu wprowadzana jest w błąd i ta sprawa musi być do końca wyjaśniona” – zakończył poseł PO.

bt

Źródło: gazetaprawna.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
ZgredzinkaKzio MałyMaciek123454321Zbyszek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Ziobro ich poparł. I starczy.

Maciek123454321
Maciek123454321

Powiem tak – „Streng geheim” albo „Geheime Reichssache” (odpowiednio „ściśle tajne” oraz „tajna sprawa państwowa”). Tak było w III Rzeszy, podobnie jest w PIS-landii.

Kzio Mały
Kzio Mały

Typowe matactwo

Zgredzinka
Zgredzinka

Oni naprawdę wierzą, że takie listy poparcia istnieją czy „rżną głupa”?
Mogą znikać kamery z sali sejmowej, mogą znikać i dokumenty.