Kto podpuszcza nadgorliwych?

Kto podpuszcza nadgorliwych?

Mamy prawdziwą zagadkę: jak to jest, że od wyborów w 2015 r. namnożyło się takich nadgorliwców…

– „To nie cenzura, lecz nadgorliwość i głupota” – powiedział prezes TVP Jacek Kurski, gdy jego podwładni, nadzorujący transmisję z festiwalu filmowego w Gdyni, wycięli fragment wypowiedzi reżysera Wojciecha Smarzowskiego. Okropnego pecha ma pan prezes TVP. Ktoś mu chyba złośliwie podsyła takich nieinteligentnych pracowników, którzy ni stąd, ni zowąd samowolnie wycinają różne rzeczy. Skąd im w ogóle do głowy przychodzi, że można coś wycinać? Przecież kierownictwo TVP bardzo dba o zachowanie standardów i przestrzeganie reguł dobrego dziennikarstwa i nigdy w życiu nie zgodziłoby się, by tak ingerować w treść transmisji.

Ale nie tylko Kurski ma tak ciężkie życie z podwładnymi. Zbigniewowi Ziobrze i Joachimowi Brudzińskiemu też nie jest lekko. Wśród ich pracowników również trafiają się tacy nadgorliwi. Gdy w Białej Podlaskiej pewien jegomość powiesił koszulkę z wulgarnym słowem „Konstytucja” na szlachetnej figurze Lecha Kaczyńskiego, policjanci wparowali bladym świtem do domu tego chuligana, przeprowadzili rewizję, narobili hałasu, przestraszyli małe dziecko. – „To było działanie nieadekwatne” – przyznał minister Brudziński.

Pewnie było mu strasznie przykro, że jego podwładni zachowali się tak głupio i postawili go w niezręcznej sytuacji. Zwłaszcza, że w tym tygodniu sąd stwierdził, iż robienie rewizji domowej z powodu koszulki na pomniku było działaniem nieuzasadnionym i nieadekwatnym do przedmiotu sprawy: – „Prokurator wydając zaskarżone postanowienie nadał prymat ochronie porządku publicznego rozumianego jako estetyka miejsca publicznego nad chronioną konstytucyjnie nietykalnością osobistą i prawem do prywatności oraz nienaruszalnością mieszkania”.

No i znowu powstaje to samo pytanie: co tym nieinteligentnym funkcjonariuszom do łbów strzeliło? Jak mogli wpaść na tak głupi pomysł, żeby robić rewizję w domu? Przecież kierownictwo resortu bardzo pilnuje, żeby zawsze postępować adekwatnie do przedmiotu sprawy i przestrzegać reguł.
Wszystko to dowodzi, że jakieś fatum wisi nad „dobrą zmianą”. Albo mamy do czynienia ze spiskiem. Może jakiś wróg celowo nasyła takich nadgorliwców, którzy podejmują nieadekwatne działania?

W tych dniach mamy nowy przykład z Radomia: pan Dariusz Przytuła sfilmował komórką, jak wrogowie wieszają koszulkę z „Konstytucją” na pomniku (tym razem była to figura Eugeniusza Kwiatkowskiego) – i policja zaraz wzięła go na przesłuchanie, bo skoro widział, sfilmował i umieścił na Facebooku, a nie zgłosił, to znaczy, że sam złamał prawo. Niezgłoszenie przestępstwa jest karalne. W sumie słusznie postąpiła policja, ale chyba znowu nadgorliwie. Może być z tego kolejna afera.

Albo pamiętacie, jak nadgorliwa pełnomocniczka wojewody we Wrocławiu Dominika Arendt-Wittchen przywaliła z liścia wrogowi narodu? Niby się należało, ale wybuchł kolejny skandal i trzeba się było tłumaczyć, że przeholowała.

Gdyby to wszystko zsumować, to mamy prawdziwą zagadkę: jak to jest, że od wyborów w 2015 r. namnożyło się takich nadgorliwców? Zupełnie jakby się uwzięli i celowo postanowili skompromitować obóz władzy. Ciekawe, kto ich podpuścił. Bardzo ciekawe.

Wojciech Maziarski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
4 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
MarekWaldemarbartAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

Liczą na granty.

bart
bart

Tak to już jest, że gdy czasy są takie, że nie liczą się kompetencje i uczciwość, tylko to, kto jest bardziej oślizgłym przydupasem, pojawiają się gorliwcy. Byli w III Rzeszy, byli w komunie, są i za pisu.

Waldemar
Waldemar

Póki jedyną reakcją pana ministra będzie wzruszenie ramionami („działanie nieadekwatne”), póty owa „nieadekwatność” będzie pojawiać się coraz częściej, aż stanie się normą. Przypominam, że często przypominany przez PiS przypadek owego internauty z Tomaszowa Mazowieckiego dotyczył gościa, który urządził sobie w necie strzelankę z Komorowskim zamiast tarczy strzelniczej. Nadgorliwość fakt, tyle że sztuk jeden. Nie przypominam sobie natomiast ciągania ludzi po komisariatach za eksponowanie Konstytucji w rozmaitych kontekstach. Aktualnie mamy do czynienia nie z wybrykami funkcjonariuszy, ale po prostu działaniem systemowym, który Brudziński po prostu dość cynicznie przemilcza.

Marek
Marek

Marnie świadczy to o szefie że zatrudnia idiotów. A przy okazji pewnie stworzono w TVP i służbach atmosferę która sprzyja opisywanym działaniom. O ile pies drapał TVP której nie oglądam, ale w policji i prokuraturze, nadgorliwość może być niebezpieczna. Policjanci i prokuratorzy robią wszystko aby przypodobać się władzy, bo jak władza pamięta to może jakiś awans ….. albo żona na radna albo wujek w radzie nadzorczej….. o rodzinę trzeba dbać i PiS to robi, dba o swoich.