Kto z kim w wyborach samorządowych.

Czarzasty oskarża PiS o świadome sianie śmierci

Wybory samorządowe coraz bliżej, więc i partie polityczne coraz bardziej skoncentrowane na działaniach, które dawałyby szanse na pokonanie PiS. Walka będzie zacięta, więc nikogo nie powinno dziwić, że politycy szukają najlepszych rozwiązań. Priorytetem wydaje się obsadzenie stanowiska prezydenta Warszawy. Do porozumienia PO i Nowoczesnej w tej sprawie ma się przyłączyć SLD. Jak twierdzi jeden z polityków tej partii „Jest już prawie dogadane, że w stolicy wspólną listę wystawią trzy partie, a na kolejnego wiceprezydenta wejdzie od nas Sebastian Wierzbicki”.

Sebastian Wierzbicki jest z wykształcenia socjologiem. Zasiada w zarządzie spółki Pałac Kultury i Nauki. Wcześniej pracował na stanowisku wicedyrektora Biblioteki Publicznej m.st. Warszawy – Biblioteki Głównej Województwa Mazowieckiego. Obecni pełni też funkcję przewodniczącego Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Warszawie i jest członkiem Zarządu Krajowego SLD. W 2014 roku był kandydatem SLD na prezydenta stolicy.

Politycy SLD wiedzą jedno „Potrzebujemy jak najszybciej porozumienia krajowego. Mówimy o wyborach samorządowych, wszyscy jesteśmy demokratami, więc ustalmy, co się dla nas liczy. To na pewno fundusze europejskie, trzymanie polityków z Sejmu na dystans od samorządu, szeroka obywatelska partycypacja”, stąd też SLD jest otwarte na porozumienie z PO i Nowoczesną, ale stawia też swoje warunki. „Popieramy wspólny start opozycji, ale z zachowaniem podmiotowości (…) Co to znaczy? Że komitet wyborczy będzie miał w nazwie wszystkie szyldy ugrupowań, które go tworzą, a Platforma rzeczywiście posunie się na listach i nie będzie rzucać innym ochłapów”.

Rozmowy między SLD i Nowoczesną trwały już od jakiegoś czasu. Początkowo towarzyszył im spory entuzjazm, jednak sytuacja nieco się zmieniła, gdy okazało się, że Włodzimierz Czarzasty, przewodniczący SLD inaczej negocjuje z Nowoczesną, a inaczej z PO. Sprawa dotyczyła ilości miejsc w radzie miasta. Nowoczesna miała zagwarantować ich kilkanaście, ale od PO szef SLD chciał ich tylko czterech.

SLD, chcąc poznać swoje realne szanse, zamówiło sondaże w Warszawie i okazało się, że z wynikiem 7,4% zajmuje trzecie miejsce, po PO (29,7%) oraz PiS (25%). Wydaje się więc, że takie porozumienie trzech partii ma sens. Nowa przewodnicząca Nowoczesnej Katarzyna Lubnauer jest jak najbardziej za, jednak PO jeszcze nie do końca. Polityk tej partii przyznaje, że owszem, rozmowy są zaawansowane, ale „teraz jest czas na rozmowy o listach kandydatów i programie. Ogłaszanie kolejnych nazwisk może robić wrażenie, że zależy nam na posadach”. 

Należy zwrócić uwagę na jeszcze jeden istotny fakt. SLD to nie cała polska lewica. O swoim poparciu dla tej strony sceny politycznej mówi dzisiaj niecałe 20% Polaków. Trzeba pamiętać jednak, że to nie tylko SLD, ale też Razem oraz Inicjatywa Polska Barbary Nowackiej, której często nie po drodze z Włodzimierzem Czarzastym. Osoba, która uczestniczyła w spotkaniu Nowoczesnej z tymi partiami, zauważyła, że „między nimi jest dużo niechęci, nie wygląda na to, by się dogadali (…) Ekipa Nowackiej jest ideowa, współpracuje ze środowiskami kobiecymi, ma przychylność ruchów miejskich. SLD to pragmatycy, którzy robią politykę”.

Barbara Nowacka podkreśla, że jej ugrupowanie przygotowuje się już do wyborów samorządowych. Trwają rozmowy o ewentualnych koalicjach m.in. w Łodzi, Koszalinie czy Wałbrzychu.

Jedno wydaje się pewne. Nie można powtórzyć błędu z 2015 roku, kiedy to Zjednoczona Lewica i Razem nie dostały się do Sejmu. Obie konkurowały ze sobą i taki właśnie był tego efekt. Czy lewica wyciągnęła jakieś wnioski z tej porażki? Czy będzie umiała stworzyć wspólne listy i razem pójść do wyborów samorządowych? Czy koalicja z PO i Nowoczesną w Warszawie przyniesie dobre wyniki? Czas pokaże.

Tamara Olszewska

(Źródło: wyborcza.pl)

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

6
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
1 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZwinkaPawełZgredzinkasmętekMaciek123454321 Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Wszystko to pięknie, ładnie, o ile wyniki nie są już znane na Nowogrodzkiej. Przecież PiS-bolszewia prawie otwartym tekstem mówi o przygotowaniach do sfałszowania wyborów, a gdyby się to z jakichś przyczyn nie udało, to wariantem rezerwowym jest unieważnienie głosowania przez „dobrozmianowy” Sąd Najwyższy. Opozycja musi się skoncentrować tyleż na budowaniu koalicji, co na kontroli procesu wyborczego.

Zwinka
Zwinka

Ale JAK można kontrolować liczenie głosów, odbywające się przecież po zamknięciu lokali ( żaden mąż zaufania nie zostanie dopuszczony), przy DWÓCH komisjach i, co najlepsze, dozwolonym gryzmoleniu po karcie wyborczej ? W tym szaleństwie jest metoda.

Maciek123454321
Maciek123454321

Do roboty! Mniej gadać, więcej robić. I za żadne skarby nie kłócić się. Wróg jest jeden. To nasz okupant, którego WSZYSCY musimy najpierw pozbyć się z samorządów, a potem z sejmu.

smętek
smętek

Czarzasty powinien wreszcie zrozumieć, że jeśli on przyklei się do jakiegoś porozumienia to listy z jego kandydatami przepadną. Czas byłych PZPR-owców minął bezpowrotnie. Sorry, „taki mamy klimat” (to był cytat).

Zgredzinka
Zgredzinka

Albo wyborca będzie miał alternatywę PiS lub anty-PiS, czyli zjednoczona centro-lewica, albo w kolejnych wyborach żadnej, bo pozostanie tylko … PiS.

Paweł
Paweł

Poczekajmy jeszcze na oficjalne stanowiska Schetyny i Petru.