„Kuchciński to żołnierz PiS, który siedzi na miejscu marszałka Sejmu”

Co dalej z sekstaśmami? Czyżby w PiS-ie toczyła się wewnętrzna gra, a Kuchciński stał się jej ofiarą?

„PiS złamał świętą zasadę, która do tej pory obowiązywała w parlamencie, że kluby opozycyjne, kiedy przychodzi ich kolej, miały prawo żądać informacji na każdy temat, najbardziej niewygodny dla rządu. Marszałek Kuchciński jako ten żołnierz PiS, który siedzi na miejscu marszałka – bo trudno powiedzieć, że jest marszałkiem – zrealizował polecenie partyjne i nie doprowadził do takiej debaty. Jeżeli zabiera się możliwość opozycji mówienia w Sejmie, wyłącza się mikrofon, karze się finansowo, a jedynym możliwym naszym narzędziem w debacie są debaty o odwołaniach czy to ministrów, czy marszałka, to gwarantujemy wam, że na każdym posiedzeniu Sejmu ktoś z was będzie odwoływany i o kimś z was będzie debata. Polacy usłyszą o tym, jakie macie „dokonania”. W takim razie, panie marszałku, będziemy debatować o pana odwołaniu” – zapowiedział szef klubu PO Sławomir Neumann.

Platforma Obywatelska chciała wyjaśnień od rządu w sprawie negocjacji przyszłego unijnego budżetu, w kontekście powiązania wypłaty środków z przestrzeganiem praworządności, czyli ewentualnych  konsekwencji nałożenia na Polskę kar w związku z art. 7 Traktatu. Każdy klub poselski ma prawo do zgłaszania takich próśb o informację bieżącą – na trwającym obecnie posiedzeniu wypadała kolej właśnie Platformy Obywatelskiej. PiS przegłosował własną propozycję dotyczącą wykorzystania środków unijnych przez Ministerstwo Zdrowia.

„Chcę, żeby pan wiedział, że to, co pan zrobił dzisiaj jest złamaniem demokracji parlamentarnej, jest skandalem i hańbą. Chcę panu też powiedzieć, że złamał pan święte prawo opozycji, które było świętym od 1989 roku, do dzisiaj, do 14 czerwca 2018. Nie zakrzyczycie praworządności, demokracji parlamentarnej i zwykłej przyzwoitości i uczciwości. Złamaliście święte zasady prawa mniejszości i prawa opozycji. Chcę panu powiedzieć, że prawo do informacji jest zasadą, którą wszyscy marszałkowie od 1989 roku na trwale utrzymywali, bez względu na różnice” – powiedział po głosowaniu szef PO Grzegorz Schetyna. Reakcją Kuchcińskiego na te słowa było wyłączenie liderowi opozycji mikrofonu.

Neumann uważa, że Kuchciński i Morawiecki przestraszyli się tematu. – „Platforma chciała zapytać o to, jakie działania podejmie polski rząd, żeby nie doprowadzić do tego, co dzisiaj mamy na stole negocjacyjnym, czyli straty ponad 100 mld zł z nowego budżetu UE oraz powiązania tego budżetu z praworządnością w kraju członkowskim. Liczyliśmy na to, że premier z otwartą przyłbicą – tak jak wielokrotnie mówi, że wstał z kolan i jest dla Europy partnerem i ma wielu partnerów w Europie – pokaże przed polskim parlamentem, społeczeństwem, jakie ma rząd plany, żeby wynegocjować lepszy budżet dla Polski w nowej perspektywie finansowej, jak obronić Polskę przed ewentualnymi jeszcze cięciami w przyszłości tego budżetu, który jest” – stwierdził poseł PO.

Posłowie PO i Nowoczesna zapowiedzieli więc złożenie wniosku o odwołanie Marka Kuchcińskiego. Zdaniem Katarzyny Lubnauer, marszałek przekroczył kolejną granicę. – „Dzisiaj pierwszy raz zdarzyło się tak, że marszałek Kuchciński odmówił Platformie Obywatelskiej prawa do informacji bieżącej, została zmieniona na informacja rządu. Zabranie informacji bieżącej PO to jest ostateczne pogrzebanie parlamentaryzmu w Polsce. To jest śmierć Sejmu polskiego” – powiedziała szefowa Nowoczesnej.

bt

Źródło: dziennik.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
KrisWaldemar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Kto tu mówi o parlamentaryzmie? Uśmiałem się jak norka. Ta władza, która wciąż powołuje się na demokratyczny wybór, nie wie co to demokracja, co to dialog z opozycją, nie ma pojęcia, jak powinna się toczyć debata publiczna. Zna tylko przekazy dnia z Nowogrodzkiej i czeka na polecenia swojego szefa. Opozycja dla niej to ledwie tolerowane zło konieczne, tym bardziej szkodliwe, im bardziej smrodliwe stają się rozmaite ukrywane afery. To, ze dla wielu obywateli istnieje jeszcze taki twór jak Sejm RP , zawdzięczamy niestety tylko wieloletniemu praniu mózgów przez PiS oraz żałośnie niskiej kulturze politycznej. Koniec, kropka.

Kris
Kris

To nie żołnierz a kanalia i szmata.