Kwadratura koła. Nowe pomysły PiS na funkcjonowanie Sejmu w czasie koronawirusa

PiS-owi parlament jest niepotrzebny

Podczas wczorajszego posiedzenia prezydenckiej Rady Bezpieczeństwa Narodowego doszło do kłótni między przedstawicielami PiS a opozycją w sprawie trybu prac nad pakietem pomocowym rządu, związanym z koronawirusem. Przypomnijmy: od zeszłego tygodnia w obozie władzy trwały gorączkowe konsultacje, co w tej sytuacji zrobić. W spotkaniu u prezydenta Andrzeja Dudy wzięli udział m.in. premier Mateusz Morawiecki, lider PO Borys Budka, kandydat Lewicy na prezydenta Robert Biedroń oraz szef PSL i kandydat tej partii na prezydenta Władysław Kosiniak-Kamysz.

 

Powód konfliktu?  Posłom przedstawiono projekt uchwały, która ma „zapobiec ryzyku sparaliżowania procesu ustawodawczego w czasie, kiedy szybkie działania Sejmu mogą być niezbędne dla ratowania życia i zdrowia obywateli”.

Chodzi o głosowanie „z wykorzystaniem środków elektronicznych”, czyli zarówno głosowanie przez Internet, ale też udział w posiedzeniach za pośrednictwem sieci. Wówczas posłowie nie musieliby się meldować na Wiejskiej.

W tym celu jednak trzeba by zmienić regulamin Sejmu. Obecnie zaś w Polsce obowiązuje stan epidemii i wszelkie zgromadzenia powyżej 50 osób są zakazane. Spotkanie 460 posłów na sali plenarnej byłoby więc naruszeniem zarówno nowego prawa, jak i zdrowego rozsądku – w tak licznym gronie bardzo łatwo o zakażenie koronawirusem.

Kwestia jest paląca, gdyż rządowy program pomocy firmom, zwany przez PiS „tarczą antykryzysową” wejdzie w życie dopiero, gdy przegłosuje go Sejm. Jednocześnie jednak pomysł PiS jest niezgodny zarówno z regulaminem Sejmu, ale również z konstytucją, a do tego – z perspektywy opozycji – niebezpieczny politycznie. Konstytucja przewiduje bowiem, że Sejm i Senat obradują na posiedzeniach, a posiedzenia te są jawne. Ponadto art. 120 mówi wprost o „uchwalaniu ustaw zwykłą większością głosów w obecności co najmniej połowy ustawowej liczby posłów (…)”. Co więcej, nie można zmienić regulaminu Sejmu w głosowaniu internetowym, bo głosowanie internetowe dopiero po zmianie regulaminu będzie zalegalizowane.

 

Równie ważne jest polityczne tło problemu. Szef PO Borys Budka nie chce się zgodzić na wprowadzenie głosowania internetowego jako jednej ze stałych metod głosowania.

Obawia się zwłaszcza tego, że PiS proponuje wprowadzenie tej regulacji na stałe (!), a nie tylko na czas trwania epidemii. – „Nie ufamy PiS. Jeśli zgodzimy się na taką zmianę, to gdy epidemia minie, pozostanie im potężne narzędzie. We wszystkich niewygodnych dla siebie kwestiach, będą organizować posiedzenia i głosowania on-line. Przez 5 lat pokazali, jak nas traktują w Sejmie, więc nie możemy im dać nowego narzędzia do marginalizowania opozycji” – powiedział portalowi Onet jeden z członków zarządu Platformy. Odmiennego zdania są ludowcy. – „To błędne koło” – przyznał jeden z członków władz PSL, zaznaczając jednocześnie, że ludowcy są gotowi zaakceptować takie rozwiązanie.

Władze PiS zdaja się nie przejmować wątpliwościami prawnymi. Podczas obrad RBN padła sugestia, że prezydium Sejmu – czyli marszałek z PiS i wicemarszałkowie z PiS oraz z opozycji – mieliby zmienić regulamin i przyjąć uchwałę, jeszcze podczas dzisiejszego posiedzenia. A posłowie mają się po prostu zgodzić na obejście regulaminu.

mpm

Źródło: onet.pl, gazeta.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

5
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
JacekHerodAntypisPiotrJantar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Jantar
Jantar

Ktoś pisał, że w czasie stanu wyjątkowego Kaczyński i PiS nie będą mogli zmienić konstytucji. No i proszę, tworzą sobie furtkę, żeby jednak mogli. Skoro zmiana regulaminu Sejmu i późniejsze głosowania będą bezprawne, bo są złamaniem konstytucji to i zmianę konstytucji sobie w ten sposób przegłosują, żeby wszystko się zgadzało. I wprowadzą podpisem Dudy bez żadnego referendum. Tak Kaczyński na koronawirusie betonuje władzę swoją i partii na dekady.

Jak to mówił Gomółka? Aha: „Raz zdobytej władzy nie oddamy nigdy!!!!”.

HerodAntypis
HerodAntypis

Ilekroć czytam te Twoje betonowanie władzy na łata czy dekady, natychmiast widzę dno Wisły upstrzone szczytowymi pisowcami w skarpetkach z betonu opływanych beznamiętnie przez leniwe ryby o utraconym apetycie…

Jantar
Jantar

No tak, skojarzenia mafijne… Tak właśnie mafia usuwa swoich przeciwników. Ewentualnie jeszcze grzebiąc ciała w świeżo wylanym betonie na budowach… A że PiS kojarzy nam się z mafią…

Piotr
Piotr

Czas na następnego Rejtana! Pis nie przepuści okazji do ogrania opozycji, nas wszystkich, zero zaufania nawet w czasach trudnych a zwłaszcza trudnych !

Jacek
Jacek

Czy nie widzicie, że stopniowo zostajemy wciągani w pisowskie bezprawie. Kojarząc ostatnie działania PiSu w całość, musimy zobaczyć cel, którym jest wprowadzenie dyktatury zapewniającej dozgonną władzę Geniuszowi nad Geniuszami, Słońcu dnia, Jedynej Nadziei Narodu i Zbawcy. Oraz jego namaszczonym Następcom.. Mam nadzieję, że ( może) się mylę.