Lekarze do Dudy i Morawieckiego: „Nie róbcie wyborów – groźba gwałtownego rozszerzenia się epidemii jest bardzo realna”

Koronawirus utrudnia nam życie a tu wyskakuje rozporządzenie o szczególnej ochronie zdrowotnej dla uprzywilejowanych

„Jako pracownicy naukowi polskich uczelni i instytucji badawczych związanych bezpośrednio lub pośrednio z ochroną zdrowia, w poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo polskiego społeczeństwa zwracamy się z usilnym apelem i prośbą o podjęcie przewidzianych w polskim systemie prawnym działań oraz postanowień umożliwiających przeprowadzenie wyborów prezydenckich w innym niż pierwotnie zaplanowano terminie i w warunkach niezagrażających zdrowiu i życiu obywateli” – napisano w liście otwartym do Andrzeja Dudy i Mateusza Morawieckiego.

 

Podpisało się pod nim aż 540 osób. Apel został zainicjowany przez onkologa i radiologa prof. dr. hab. Jacka Jassema z Gdańskiego Uniwersytetu Medycznego.

„W obecnej sytuacji planowane na dzień 10 maja bieżącego roku wybory prezydenckie stwarzają ogromne ryzyko zarówno dla członków komisji wyborczych, jak i wszystkich osób, które wezmą udział w tych wyborach. Groźba gwałtownego rozszerzenia się epidemii jest bardzo realna” – napisali lekarze.

 

W liście podają przykład, o którym pisaliśmy w artykule „Tydzień po wyborach we Francji u wielu członów komisji wyborczych wykryto koronawirusa”.

Sygnatariusze listu zauważają, że „zorganizowanie skutecznej ochrony przed zakażeniem dla 300 tysięcy członków komisji wyborczej oraz kilkunastu milionów głosujących obywateli naszego kraju przekracza aktualne możliwości naszego państwa”.

bt

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

2
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
2 Comment authors
echמְנֵא Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
מְנֵא
מְנֵא

„Jako pracownicy naukowi polskich uczelni i instytucji badawczych związanych bezpośrednio lub pośrednio z ochroną zdrowia, w poczuciu odpowiedzialności za bezpieczeństwo polskiego społeczeństwa zwracamy się z usilnym apelem i prośbą o podjęcie przewidzianych w polskim systemie prawnym działań oraz postanowień umożliwiających przeprowadzenie wyborów prezydenckich w innym niż pierwotnie zaplanowano terminie i w warunkach niezagrażających zdrowiu i życiu obywateli”. Czyli prośba o wprowadzenie stanu wyjątkowego, lub wojennego (stan klęski żywiołwej nie wchodzi raczej w rachubę, bo wymagałby od rządu wypłacenia odszkodowań wszystkim poszkodowanym – zachodnie koncerny i korporacje mające u nas swoje montownie i oddziały oraz świetnych prawników, wykończyłyby finansowo ten kraj… Czytaj więcej »

ech
ech

Niewiarygodne jest, że apelować trzeba do „najwyższych urzędników” w sytuacji tak oczywistej jak zagrożenie życia obywateli. Pytanie, kto zatem kieruje państwem, kto wybrał przedstawicieli narodu, kto powoduje że zachowują się nieracjonalnie… ect? Czy na pewno nasza przyszłość zależeć ma od jednego pokurczonego starca, chorego na kolana i głowę, niechlui życiowej, posiadającego łupież i bakterie na sobie i w zatęchłej niewywietrzonej chacie, z wielkim ego, bez żadnych doświadczeń życiowych, bez kontaktu ze światem zewnętrznym, bojącego się wszystkich i wszystkiego naokoło?