Lekcja o konstytucji przewinieniem dyscyplinarnym?

Lekcja o konstytucji przewinieniem dyscyplinarnym?

W ramach Tygodnia Konstytucyjnego w jednej z warszawskich szkół w czerwcu br. prokurator Prokuratury Generalnej w stanie spoczynku, Wojciech Sadrakuła, poprowadził lekcję. Była to piąta edycja tej akcji, której organizatorem rokrocznie jest Stowarzyszenie im. Profesora Zbigniewa Hołdy. W ramach tego wydarzenia edukacyjnego prawniczki i prawnicy w całej Polsce prowadzili lekcje w szkołach i rozmawiali z młodzieżą o konstytucji i o prawie. Teraz przygląda się temu rzecznik dyscyplinarny dla prokuratorów – czytamy w portalu TOK FM.

Do stowarzyszenia im. Profesora Zbigniewa Hołdy trafiło właśnie pismo od prokurator Małgorzaty Nowak, pierwszego zastępcy rzecznika dyscyplinarnego przy prokuratorze generalnym. Pani prokurator prosi w nim o nadesłanie informacji „kiedy, gdzie oraz w jakiej szkole lub szkołach zajęcia w ramach Tygodnia Konstytucyjnego prowadził Wojciech Sadrakuła, prokurator Prokuratury Generalnej”. Potrzebuje tych informacji, wynika z pisma, z powodu „wstępnych czynności (…) mających na celu ustalenie znamion przewinienia dyscyplinarnego prokuratora”, podjętych w trybie art. 154 par. 1 ustawy Prawo o Prokuraturze.

Mecenas Bartosz Przeciechowski z zarządu Stowarzyszenia im. Prof. Z. Hołdy nie kryje, że pismo z prokuratury było zaskakujące. – Jest to pierwszy taki przypadek, by wiązać udział w akcji edukacyjnej z postępowaniem dyscyplinarnym.  Do tej pory w ogóle nie przychodziło nam do głowy, by te dwa pojęcia można było zmieścić w jednym zbiorze – mówi adwokat. Jak podkreśla, zajęcia w ramach Tygodnia Konstytucyjnego są prowadzone bezpłatnie, prawnicy poświęcają swój czas w interesie społecznym. I trudno byłoby przyjąć, że rzecznik dyscyplinarny prokuratury będzie mógł w ogóle zastanawiać się, czy jest podstawa do podejrzenia, że doszło do przewinienia dyscyplinarnego. A jednak najwyraźniej „się zastanawia”.

Uwaga, uwaga‼️Czy udział w #TydzieńKonstytucyjny to przewinienie dyscyplinarne ⁉️Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa…

Opublikowany przez Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy Środa, 12 września 2018

Co na to sam zainteresowany? – W mojej ocenie, podejmuję normalne działania, jakie powinienem podjąć, a to się komuś w Prokuraturze Krajowej nie podoba i w związku z tym wszczyna się czynności wyjaśniające – powiedział TOK FM Wojciech Sadrakuła. – Nie wydaje mi się, by to, że wziąłem udział w legalnej szkolnej akcji i rozmawiałem z młodzieżą o Konstytucji, można było uznać za naganne – stwierdził prawnik. Podkreślił ponadto, że jeśli ponownie dostanie zaproszenie do wzięcia udziału w kolejnym Tygodniu Konstytucyjnym, to na pewno nie odmówi. – Oni chcą prawdopodobnie, abym myślał tak jak oni, a ja myślę, tak jak myślę. I tyle – powiedział w rozmowie.

Wojciech Sadrakuła, prawnik z 40-letnim doświadczeniem, który odszedł z Prokuratury Generalnej tuż przed „dobrą zmianą”, w czasie prac nad zmianami dotyczącymi Trybunału Konstytucyjnego wspierał i nadal wspiera przeciwników zmian wprowadzanych przez PIS. Za swoje wcześniejsze zaangażowanie miał już postępowanie dyscyplinarne i dostał karę porządkową – upomnienie. Odwołał się od tej decyzji i czeka na rozstrzygnięcie. O tym, że jest kolejne postępowanie w jego sprawie dowiedział się „z plotek”. Żadne pismo w tej sprawie do niego nie dotarło.

Opublikowany przez Stowarzyszenie im. Prof. Zbigniewa Hołdy Środa, 12 września 2018

Tymczasem stowarzyszenie przygotowało odpowiedź na pismo z prokuratury. Potwierdza, że prokurator prowadził lekcję „działając bez wynagrodzenia w ważnym interesie społecznym”. Wierzą, że ich wyjaśnienie pozwoli zakończyć wstępne czynności prowadzone przez Rzecznika Dyscyplinarnego, „nie sposób bowiem przyjąć, że udział w zajęciach edukacyjnych dla młodzieży może być uznany za podstawę odpowiedzialności dyscyplinarnej i wszczynania postępowania wyjaśniającego wobec prokuratora”– napisano w oświadczeniu Stowarzyszenia im. Prof. Z. Hołdy. W rozmowie z TOK FM lekcję Sadrakuły i innych prawników ocenili wysoko. – Uczniowie bardzo żywo reagowali na te spotkania, widać było, że mają głód tego rodzaju wiedzy – powiedział adwokat Bartosz Przeciechowski. Teraz być może zyskają coś dodatkowego –  lekcję życia we współczesnej Polsce, w tym przykład nękania osób przeciwnych niekostytucyjnym poczynaniom władzy.

mpm

Źródło: tokfm.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
2 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
9 Comment authors
ZgredzinkaAndaChermespinkiPolka gorszego sortu Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Trochę się zaczynam bać.

Zgredzinka
Zgredzinka

Jak my wszyscy.

Irena
Irena

Ciekawe …co by powiedział Amerykanin ?

Waldemar
Waldemar

Ja się specjalnie nie dziwię. Skoro samo słowo KONSTYTUCJA w rozmaitych kontekstach zaczęło być powodem interwencji odpowiednich organów, lekcje na ten temat są wysoce podejrzane i pani prokurator Nowak wykazała się zwykłą partyjną czujnością. Zamiast o Konstytucji i państwie prawa uczniowie winni być szkoleni do obrony przed islamem, zgodnie z niedawnym pouczeniem pani kurator małopolskiej.

Wojciech
Wojciech

Zaczynają działać prawa Murphy”ego , a oto jedno z nich : „rzeczy pójdą tak źle, jak to tylko możliwe”

Polka gorszego sortu
Polka gorszego sortu

Okazuje się, że Konstytucja jest już traktowana przez ten nie-rząd jak nielegalna bibuła. Ludzie, zróbmy z tym coś, bo niedługo się ockniemy w Korei Północnej!

Zgredzinka
Zgredzinka

Może aż tak nie, ale jak w Turcji to na pewno.

pinki
pinki

Zbierać te plugawe pisma przysyłane przez pislamskich funkcjonariuszy aparatu nacisku. Potem się ich rozliczy. Ci ludzie powinni na zawsze mieć zakaz bycia państwowymi urzędnikami.

Chermes
Chermes

Tak jak PZPR uczulona była na słowo SOLIDARNOŚĆ, tak PiS dostaje piany na pysku na hasła: KONSTYTUCJA. i DEMOKRACJA. Każdy totalitaryzm tak ma, że pewne „słowa” mu się nie podobają…

Anda
Anda

Na prowadzenie działalności edukacyjnej żadnego zapisu w prawie nie ma. Za to na propagandę polityczną jest – jest ona zakazana. I jakoś żadnemu katechecie – a wielu agituje na lekcjach za pisem i przeciw PO – nikt zarzutów nie stawia.