Lekcja wychowania obywatelskiego na cieszyńskim rynku

Lekcja wychowania obywatelskiego na cieszyńskim rynku

Jak to dobrze, że zabrałem tu córkę. Na własne oczy mogła zobaczyć, jak manifestuje się mentalność PZPR-owska, putinowska czy PiS-owska.

Rocznicę Konstytucji 3 Maja postanowiłem uczcić na rynku w Cieszynie, przy samej czeskiej granicy. Tu – przy zabytkowej miejskiej fontannie – od ponad pół roku dzień w dzień o 17.00 zbiera się grupa obywateli, protestujących przeciw naruszaniu przez władze Konstytucji RP.

Inicjatorką tych wystąpień jest Gabriela Lazarek, cieszyńska fryzjerka i działaczka Obywateli RP, która jako pierwsza samotnie stanęła na ulicy, by wyrazić sprzeciw wobec łamania prawa przez rząd PiS. Bezpośrednim impulsem do jej wystąpienia była samobójcza śmierć Piotra Szczęsnego – Szarego Człowieka, który 19 października 2017 r. podpalił się pod Pałacem Kultury w Warszawie. Później do Gabrieli Lazarek spontanicznie dołączyły kolejne osoby i od tamtej pory demonstracja odbywa się codziennie.

Niektórzy przyjeżdżają tu regularnie z odległych miejsc – np. z Katowic czy nawet czeskiej Ostrawy (tam właśnie mieszka jeden z polskich demonstrantów). Oprócz stałych uczestników, pojawiają się też tacy jak ja „nieregularni” goście z innych części kraju, którzy bawiąc w tych okolicach dołączają do demonstrantów. 3 maja spotkałem tu reżyserkę Magdalenę Łazarkiewicz i aktora Przemysława Sadowskiego.

Ma się rozumieć, prawicowe władze miejskie oraz służby państwowe patrzą na cieszyńskie „codziennice” nieprzychylnym okiem i nie wiedzą, co począć z tą antypisowską inicjatywą. W pierwszym okresie nie reagowały, najwyraźniej licząc, że zapał demonstrantów się wyczerpie i protest umrze śmiercią naturalną. Te nadzieje nie spełniły się, więc później nastąpił okres wzmożonego legitymowania demonstrantów. Funkcjonariusze wielokrotnie domagali się dokumentów od tych samych osób, aż wreszcie niektórzy zaczęli odmawiać okazania dowodów osobistych, uznając, że takie regularne legitymowanie jest bezprawnym nękaniem obywateli korzystających ze swych konstytucyjnych praw.

Władzy pomagają PiS-owscy ochotnicy, ORMO-wcy „dobrej zmiany”, którzy usiłują zakłócać przebieg protestu. 3 maja, gdy odczytywałem do mikrofonu manifest Piotra Szczęsnego (czytanie tego tekstu to stały punkt programu) podbiegła do mnie jakaś wyjątkowo pobudzona pani, krzycząc, że mam natychmiast przestać, bo to są kłamstwa i ona sobie nie życzy, bym je wypowiadał. Żyje w wolnym kraju, w którym wreszcie jest dobrze, władza jest wspaniała, a ja wypowiadając to, co wypowiadam, ograniczam jej wolność i łamię jej prawa. Mam się więc zatkać, żeby ona mogła w pełni korzystać ze swej wolności.

Nawet towarzysząca mi 14-letnia córka gimnazjalistka miała oczy szeroko otwarte ze zdumienia. – „Tata, przecież to kompletnie bez sensu, co ona mówiła” – dziwiła się, a ja byłem bardzo zadowolony, że udało mi się przeprowadzić taką poglądową lekcję wychowania obywatelskiego i pokazać jej w praktyce, jak manifestuje się mentalność PZPR-owska, putinowska czy PiS-owska (to przecież różne wcielenia tego samego zjawiska). Dzięki temu Agata słysząc na lekcjach historii o poparciu wielu grup społecznych i obywateli dla dyktatur i systemów bezprawia w różnych epokach będzie już doskonale wiedzieć, o czym mowa.

Ostatnio uczestnicy „codziennic” dostają wezwania na przesłuchania w charakterze świadków w sprawie z art. 52 kodeksu wykroczeń. Brzmi on tak:
㤠1. Kto:
1) przeszkadza lub usiłuje przeszkodzić w organizowaniu lub w przebiegu niezakazanego zgromadzenia,
2) zwołuje zgromadzenie bez wymaganego zawiadomienia albo przewodniczy takiemu zgromadzeniu lub zgromadzeniu zakazanemu,
3) przewodniczy zgromadzeniu po rozwiązaniu go przez przewodniczącego lub przedstawiciela organu gminy,
4) bezprawnie zajmuje lub wzbrania się opuścić miejsce, którym inna osoba lub organizacja prawnie rozporządza jako zwołujący lub przewodniczący zgromadzenia,
5) bierze udział w zgromadzeniu posiadając przy sobie broń, materiały wybuchowe lub inne niebezpieczne narzędzia
– podlega karze aresztu do 14 dni, karze ograniczenia wolności albo karze grzywny.
§ 2. Podżeganie i pomocnictwo są karalne.”

Idą wakacje, sezon wyjazdów i wycieczek. Dlatego więc ja też podżegam, pomagam i apeluję: gdy będziecie kierować się na południe Polski, choćby przejazdem, zajrzyjcie do Cieszyna. Warto tu pojawić się o 17.00 pod zabytkową fontanną na rynku, by posłuchać manifestu Piotra Szczęsnego i wyrazić poparcie dla Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej.

Wojciech Maziarski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
szary człowiekTomekZgredzinkaanna Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
anna
anna

brawo

Zgredzinka
Zgredzinka

Ale wspaniała inicjatywa.
Ale dlaczego propagowana dopiero po pół roku?
Widać nasze media, podobnie jak opozycja, nie otrząsnęły się również z powyborczego nokautu?
A może to jeszcze ta „lewacka” inercja w działaniu?

Tomek
Tomek

Nasze media sporo o tym pisza, poczawszy od duzego materialu w „Polityce” w listopadzie ub. r. W „Wyborczej” o Gabrysi bylo wielokrotnie.

szary człowiek
szary człowiek

Pełne uznanie!
To jest jedna z metod służąca likwidacji wynaturzonych poczynań pislandzie.