Lempart uznaje Kościół za „głównego wroga kobiet”. Padły mocne słowa

Lempart ma koronawirusa. Informację o chorobie ujawniło TVP Info

Marta Lempart z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet gościła w „Faktach po Faktach”. Oceniła, że orzeczenie Trybunału Konstytucyjnego jest bezprawne, zapowiadając udzielenie pomocy wszystkim nieprzestrzegającym go lekarzom i sędziom.

 

Pomożemy wszystkim, którzy przestrzegają prawa. Pani Przyłębska wydała oświadczenie, choć nie ma do tego prawa. (…). Będziemy reagować, kiedy lekarze będą odmawiać aborcji, która jest legalna” – powiedziała.

Dodała też, że brak opublikowania orzeczenia TK jest sukcesem protestów: „To jest nasz sukces. To oświadczenie Przyłębskiej powoduje gniew nie tylko wyborców opozycji, ale i wyborców PiS. Kiedy jest pandemia i z tyloma problemami boryka się nasz kraj, PiS zajmuje się aborcją – to zniechęca nawet wyborców PiS”.

 

W dalszej części rozmowy uderzyła w antyklerykalne tony.

Zapytana o to, czy Kościół jest wrogiem kobiet, odpowiedziała w twierdzący sposób, dodając: „Episkopat może sobie kłamać, że nie ma nic wspólnego z polityką. Ale są dokumenty potwierdzające, że nie mówią prawdy”.

Zostań patronem KODUJ24.PL

W trakcie wywiadu usprawiedliwiła także swoje dotychczasowe działania, w tym słynne niewpuszczanie przedstawicieli mediów prorządowych na konferencje.

Na konferencje są zapraszani dziennikarze, funkcjonariusze służb mogą sobie pobrać materiały od policji i to zresztą robią” – uznała.

/nt/

Źródło: wprost.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
16 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
marian
marian
26 listopada 2020 08:01

Pani L nie jest z mojej bajki, ale należy się jej uznanie za to, ze podjęła się poprowadzić kobiety a może i większość ludzi do boju za wolność.

Jantar
Jantar
26 listopada 2020 12:28
Reply to  marian

Kościół nigdy nie uznał żadnych praw kobiet. Po prostu na ok. 100 lat ta sprawa w Polsce tylko przycichła. Przez te wszystkie lata kościelni hierarchowie w Polsce cichaczem pracowali, żeby pewnego dnia wszystkie prawa kobietom odebrać. Ale najpierw musieli się pozbyć komunistów, w czym JP2 „pomagał”, ale nie za darmo, bo zażądał zapłaty w postaci państwa wyznaniowego.

Wesół
Wesół
26 listopada 2020 08:11

P. Lempart ujęła to nieco inaczej, prostuję: to Kościół sam ustawił się na pozycji wroga kobiet

Jantar
Jantar
26 listopada 2020 12:22
Reply to  Wesół

Tyle, że kościół nie ustawił się teraz na tej pozycji. Kościół zawsze był wrogiem kobiet. Prof. Obirek mówił w ostatnim wywiadzie, że JP2 szczególnie zwracał uwagę na to, żeby kardynałowie, biskupi i księża byli wobec kobiet jak najbardziej konserwatywni – im ostrzej podchodzili do całkowitego zakazu aborcji, zakazu antykoncepcji (z prezerwatywami włącznie!), zakazu in vitro, zakazu badań prenatalnych, penalizacji homoseksualizmu (chociaż sami mogli być homoseksualistami i w większości byli), napieranie na władze świeckie w celu wprowadzania państw wyznaniowych i prawa kościelnego to tym większą szansę mieli na awanse w kościelnej hierarchii i wyniesienie na ołtarze.

Kornela
Kornela
26 listopada 2020 09:13

Babsztyl raczej szpetny i cwany…jednakże może jako lider SK…się sprawdzi i poprowadzi to w dobrym kierunku⚡

Kimi
Kimi
27 listopada 2020 13:11
Reply to  Kornela

A jakie ty masz prawo oceniać wygląd kogokolwiek!

Nek
Nek
26 listopada 2020 11:39

gdyby Przyłębska maiła odrobinę honoru to by dawno zrezygnowała z tej funkcji

Marek
Marek
26 listopada 2020 11:54

Nie do końca się z p. Martą zgadzam. Kościół to wspólnota a jak to wspólnota ludzi, różnią się poglądami. Tak naprawdę wrogiem kobiet nie jest kościół tylko hierarchowie o poglądach rodem z wieków średnich.Zaraz za hierarchami umieścił bym niektórych kapłanów, traktujących swoich wiernych jak chłopów pańszczyźnianych. I póki nie zmieni się mentalność kapłanów i biskupów, to wiele w postrzeganiu kościoła się nie zmieni. Wśród hierarchów i kapłanów potrzebna jest raz, zmiana pokoleniowa, a dwa dopuszczenie do stanowisk kościelnych ludzi o poglądach liberalnych. Na jedno i drugie nie ma co liczyć, bo młodych księży jest niewielu, a biskupów których można by określić jako liberalnych ……..chyba nie ma wcale

Jantar
Jantar
26 listopada 2020 15:14
Reply to  Marek

Hierarchów liberalnych w Kościele nie ma, bo zadbał o to JP2 podczas swojego pontyfikatu. Wg prof. Obirka, który był jezuitą i studiował w Watykanie, a więc był blisko tego, co się działo, JP2 promował wyłącznie kapłanów o poglądach skrajnie konserwatywnym, wręcz fanatyków religijnych. Uważał, że dzięki takim hierarchom, jak i księżom niższego szczebla, Kościół zyska władzę nad światem i uda się wyplenić wszystkie inne religie i wierzenia. Prof. Obirek podaje jako przykład księdza z malutkiej parafii azjatyckiej, gdzie dominujące są inne religie, który został ukarany za liberalne podejście do mieszkańców i to nie tylko do katolików, ale także do tych wyznających inne wiary. Na zmianę pokoleniową nie ma co liczyć, bo wszyscy hierarchowie obecnie w Kościele są z nominacji JP2 i oni nadal stosują ten sam wyznacznik „przydatności duchownego dla instytucji Kościoła”, czyli stopień fanatyzmu (jak to określił dziennikarz, z czym zgodził się prof. Obirek, „dupa i okolice”). Dlatego już młodsi księża, którzy chcą awansować w hierarchiach, wypowiadają się za państwem wyznaniowym, podporządkowaniem prawa świeckiego prawu katolickiemu, obowiązkowej maturze z religii dla każdego ucznia (niezależnie od tego, czy jest katolikiem, czy nie), odebraniem praw kobietom i ślepego posłuszeństwa duchownym i hierarchom w każdej sprawie, bo „księża, biskupi, kardynałowie i papież SĄ NIEOMYLNI”.

Kimi
Kimi
27 listopada 2020 13:13
Reply to  Jantar

Obirek powiedział też, że JPII zostawił kościół w intelektualnej ruinie. Tam obowiązywała pisowska zasada mierny ale wierny.

Marek
Marek
26 listopada 2020 15:54
Reply to  Marek

„Kościół jest wspólnotą wiernych” to jedno z wieli kłamstw jakie są serwowane wiernym. Nawet jeśli kościół jest wspólnotą to jest to wspólnota w znaczeniu autorytarnym, a wręcz faszystowskim, wspólnota w której jest podział na kasty. Jedna kasta rządzi i ma w tej wspólnocie pełne i wyłączne prawa, druga kasta niewolników (wiernych) nie ma żadnych praw. W takim sensie można taki kościół nazywać wspólnota, choć są słowa lepiej opisujące taką zależność. Słowo wspólnota w znaczeniu potocznych ma jednak inny wydźwięk.

I zmiana myślenia wśród księży nic tu nie zmieni. To wierni muszą dostrzec prawdę o kłamstwie owej „wspólnoty” i prawdę o innych kłamstwach, dopiero ich stanowcze działania mogą coś zmienić w kościele, jeśli już ta mafia jest im do czegoś potrzebna.

Jantar
Jantar
26 listopada 2020 19:56
Reply to  Marek

Kościół jest hierarchiczny, patriarchalny i archaiczny. Doskonale opisał to w felietonie o katolickiej ideologii prof. Hartman. Polecam gorąco tekst.

Marek
Marek
26 listopada 2020 15:49

Pani Lempart choć patrzy w dobrą stronę to nie widzi całości. Kościół nie jest wrogiem tylko kobiet. Kościół jest wrogiem człowieka inteligentnego, a nawet człowieka w ogóle. Kościół jest wrogiem demokracji co szczególnie dziwić nie powinno jak się spojrzy jaka ideologię prezentuje kościół, a jest to ideologia bardzo podobna do faszystowskiej (dlatego kościołowi tak dobrze się współpracuje z prawicą a wcześniej z hitlerem).
U podstaw ideologii kościoła leży, to, że człowiek jest przedmiotem stworzonym przez Boga i to ów Bóg ma nad człowiekiem pełnię władzy, może go karać lub nagradzać. Słowem człowiek jest niewolnikiem. Stoi to w skrajnym przeciwieństwie do idei liberalizmu i demokracji, która traktuje człowieka jako wolną i inteligentną jednostkę, która sama jest swoim panem i z tego tytułu należą jej się prawa, którym kościół jest przeciwny. To tak w skrócie.

Zwinka
Zwinka
26 listopada 2020 18:41
Reply to  Marek

W czasie Wojny Trzydziestoletniej kardynał Richelieu zapytany, o co toczy się wojna ( katolików z protestantami, dla przypomnienia) czyli co jest w tym wszystkim prawdą, miał odpowiedzieć: religia jest dla ludu, a dla NAS ( kościoła ) WŁADZA.
P.S. Pani Lempart widzi całość, tyle że mężczyzn nikt w imię kościoła nie kopie w podbrzusze, a kobiety takie kopniaki otrzymują od lat. Dlatego stanęła do walki przede wszystkim o prawa kobiet, ale oczywiście problem jest szerszy. I Ona o tym wie.

Marek
Marek
26 listopada 2020 22:02
Reply to  Zwinka

Oby faktycznie wiedziała i oby faktycznie udało jej się zniszczyć kościół, tego jej, sobie i wszystkim prawdziwym Polskim patriotom (nie tym z pod znaku faszystowskich bojówek) życzę, takie przedwczesne świąteczne życzenia:).

szary człowiek
szary człowiek
26 listopada 2020 20:43

BRAWO! ! ! Tylko przyklasnąć.