Lewica, PiS i dialektyka

Lewica, PiS i dialektyka

Już wszystko jasne. Krajowy Plan Odbudowy, ten – jak go nazwał szef rządu – nowy Plan Marshalla dla Polski, został przyjęty. Dzięki, co wszystkim wiadomo – wsparciu Lewicy.

Czemu tak? A, bo jeden z koalicjantów Zjednoczonej Prawicy głosował przeciw.

Normalnie powinno to oznaczać koniec misji aktualnego premiera i rekonstrukcję Rady Ministrów, ale normalnie już było. Więc teraz szef Solidarnej Polski, Zbigniew Ziobro, niesolidarnie z resztą gabinetu powiedział unijnej kasie stanowcze: „nie”!. A jak Plan przeszedł, to się nie cieszył.

No bo:
Hu hu cha, hu hu cha, nasza Unia zła!
Chce wytargać go za uszy
Kopie o Tuleję kruszy i
PiS-owi „kota gna”!

Cieszył się za to pan prezes oraz jego nowi sojusznicy, czyli „komuniści i złodzieje” z kręgów „lewactwa” i „gorszego sortu”. Nie jestem pewna, czy słusznie, bo wraz z tym głosowaniem przywódcy ugrupowania przestali się cieszyć poparciem swojego własnego elektoratu.

No ale to tylko dowodzi, że obce są im, ideowcom, niskie, polityczne kalkulacje. Że liczy się dla nich tylko dobro Polski i Polaków. I że dla tak szczytnego celu gotowi są wprost zaprzeczyć własnym ideałom i sprzymierzyć się choćby i z samym panem prezesem. Tym bardziej, że zanim doszło do głosowania, pan premier Morawiecki wygłosił uzasadnienie Planu Odbudowy. Mało kto tego słuchał, co może i dobrze, bo co wrażliwszym Rodakom mógł się od tego zdarzyć zawał albo depresja, co teraz oznaczać może tylko jedno: dalszy wzrost statystyk tak zwanych „zgonów nadmiarowych”.

Bo – i był to jeden z pierwszych punktów memorandum premiera – polska służba zdrowia już, w zasadzie, nie istnieje. W niedoinwestowanych szpitalach brakuje wszystkiego, na czele z personelem medycznym. I nawet Jurek Owsiak nie jest w stanie radykalnie zmienić tego stanu rzeczy. Powietrze mamy najgorsze w Europie. Drogi i infrastrukturę transportową – takoż. Gospodarka jest nieinnowacyjna, a technologie przestarzałe. Nauka leży. Edukacja klęczy. A górnictwo płacze. Przeważnie nad sobą.

Z miliona zapowiedzianych mieszkań najlepiej udały się rządowi zapowiedzi. Z podobnej liczby samochodów elektrycznych…podobnie. Na szczęście amatorów na te mieszkania i samochody też ubyło, bo demografia jest w zapaści, największej od czasów ostatniej wojny światowej. Co zresztą dowodzi, że plusy dodatnie mają w Polsce czasów PiS mniejszą wartość, niż plusy ujemne. Bo oto Aborcja Minus unieważniła skutki programu Pięćset Plus.

Jakby jednak nie słuchać sejmowej wypowiedzi szefa rządu, pan premier, broniąc unijnego Placu Marshalla 2.0. przyznał, choć może nieco innymi słowami, że ten Plan, to ostatnia nadzieja Polaków na poprawę ich losu. Polska jest w rozsypce! Gdzie nie spojrzeć, wszystko pada albo już upadło. I tylko części winy – co zresztą dokładnie wybrzmiało w raporcie Mateusza Morawieckiego – ponosi za to pandemia.

Okazało się, że po sześciu latach rządów Prawa i Sprawiedliwości partia aktualnie rządząca zrealizowała oto swoje hasło wyborcze z kampanii roku 2015. Polska jest w ruinie! Stan państwa, jaki wyłania się z wczorajszej sejmowej wypowiedzi premiera, jest zatrważający, a uratować nas przed ostatecznym upadkiem mogą już tylko pieniądze Unii Europejskiej.

No i, sami Państwo powiedzcie, czy w tej sytuacji Lewica, ugrupowanie nadwrażliwe społecznie, mogła zagłosować inaczej?

Nie mogła, oczywiście. Pomimo niewyrównanych wciąż rachunków krzywd – poparła pana prezesa. To się nazywa „patriotyzm”. To się nazywa „odpowiedzialność”!

Zwykłym Kowalskim się od tego, naturalnie, nie poprawi, tym bardziej, że unijna kasa w większości pójdzie zapewne na Wielkie Budowy Pisizmu. No ale akurat na Wielkich Budowach, to Lewica zna się, jak nikt.

Pieniądze zostaną wydane, a potem się zrobi Protokół Zniszczenia. Jak teraz, przy okazji elektrowni-widma w Ostrołęce. Po wszystkim PKB pięknie nam się odbije, bo PKB ma to do siebie, że najładniej rośnie po przeróżnych tam klęskach i katastrofach, zwłaszcza gospodarczych i ekologicznych. Być może panowie „lewacy” już się zresztą obsadzili w roli likwidatorów. Przynajmniej najstarszy z nich ma wielkie doświadczenie w wyprowadzaniu. Sztandarów, ale przecież nie tylko…

Taka postawa, wspierająca najlepiej rozumiane potrzeby narodu, godna jest najwyższego podziwu, a już na pewno więcej zrozumienia. W słowniku lewicy nazywa się to nawet naukowo: dialektyka.

Teza: oni chcą dobrze. Antyteza: my też chcemy dobrze. Synteza: wychodzi, jak zwykle!

Ratujmy Koduj24.pl - Zrzutka.pl

Bożena Chlabicz-Polak

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
12 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
druh Marek
druh Marek
5 maja 2021 21:46

Zacytuję Tomka Lisa ….” podając pomocną dłoń chwiejącemu się autokracie, Czarzasty,Zandberg,i Biedroń uznali kierownicza rolę partii,prymat pierwszego sekretarza i nacjonalistyczno-klerykalną dialektykę” – wstęp str.2 „Sztandar wyprowadzić” NEWSWEEK 18/2021
Ja dodam od siebie, że ostatni głos na lewicę oddałem w 2019 r., ostatni raz woziłem na samochodzie plakaty kandydata Lewicy i wywieszałem na moim ogrodzeniu lewicowy baner. Żegnaj Lewico !!

Stanisław
Stanisław
6 maja 2021 09:16
Reply to  druh Marek

A ten kandydat to chociaż zapłacił za te usługi? Z komuchami to nigdy nic nie wiadomo.

druh Marek
druh Marek
6 maja 2021 10:21
Reply to  Stanisław

Stanisławie! ja liczyłem ,że mój kandydat będzie myślał bardziej prospołecznie a nie widział na czubku nosa, tylko interes własnej partii.

Stanisław
Stanisław
6 maja 2021 16:48
Reply to  druh Marek

Naprawdę to taki świecki św. Franciszek?

smętek
smętek
6 maja 2021 19:31
Reply to  Stanisław

Nie, to przyzwoity, odpowiedzialny człowiek.

Stanisław
Stanisław
7 maja 2021 09:43
Reply to  smętek

To może najwyższa pora ujawnić tego przyzwoitego człowieka szerokiej publiczności, niech stanie się wzorem dla innych. Napisane jest przecież:
„Bo nie jest światło, by pod korcem stało,
Ani sól ziemi do przypraw kuchennych,
Bo piękno na to jest, by zachwycało
Do pracy – praca, by się zmartwychwstało.”
C.K. Norwid

HerodAntypis
HerodAntypis
5 maja 2021 23:09

Podczas ratowania tonącego czasami zdarza się, że spanikowany topielec wciąga pod wodę swego zbawcę. Pisujaca lewica jako ratownik z wyrachowania niechybnie spocznie na dnie w śmiertelnym uścisku swego wybranka.

Inna
Inna
6 maja 2021 06:34

KO chce przeforsować poprawki do projektu FO. Ciekawe, jak tego dokona?
Projekt, nawet odrzucony przez Senat,
wróci przecież do Sejmu. Tymczasem pani Nowacka uprzejmie informuje, że Lewica, mimo swojego kroku w bok, może nadal
liczyć na łaskę KO. Przypuszczam, że Lewica nie skorzysta z tak przedstawionej propozycji. Znowu KO i przychylne jej media odsądzą ją od wszelkiej czci i wiary, mimo że Koalicja i tym razem nie kiwnęła palcem, żeby pozyskać sojusznika dla swoich planów, a wręcz przeciwnie. zachowała się w sposób odstręczający.
Jedno błędne koło.

Marek
Marek
6 maja 2021 08:59

Chociaż była szansa na odsunięcie PiS od władzy to tego nie wykorzystano. Ale został jeszcze Senat. Mam nadzieję że Senat wprowadzi do KPO poprawki które uniemożliwią wykorzystanie tych funduszy do realizacji PiS-owskiego „Nowego Ładu”. A Lewica je poprze gdy ustawa wróci do Sejmu. I to jedyny sposób na odzyskanie twarzy przez Lewicę. Inaczej zostanie na nich łatka wspólników PiS-owskich niszczycieli demokracji. Wybór należy do Lewicy

Waldemar
Waldemar
6 maja 2021 14:38
Reply to  Marek

Nie liczyłbym na Lewicę. Zasmakowali jesli nie w roli „koalicjanta”, to przynajmniej „ważnego partnera”. Może najgorsze w tym wszystkim poza oczywiście nieutargowaniem tego, co mozna było utargować, jest zgoda na obrzydliwą i demoralizującą politykę gabinetową, poza wiedzą opozycji. To jakieś nawiązanie do tradycji lewicowych, tylko pytam się, jakich? No i to karmienie krokodyla, które – jak powiadał Churchill – kończy sie tym, ze zostaje się przez niego pożartym.

smętek
smętek
6 maja 2021 19:37
Reply to  Waldemar

Ten krokodyl ma wielki apetyt i pożre nas wszystkich. Tak skończy się nasz sen o silnej, nowoczesnej, demokratycznej Polsce.

Wujo Wkurw
Wujo Wkurw
12 maja 2021 20:58

Teoria burrito – u nas raczej rogalika – jak jest on mocno zakręcony, lewy i prawy różek mogą się zetknąć i mamy cos jakby obwarzanek, w kółko robiony. Takiej lewicy, która nie zażądała żadnych solidnych zabezpieczeń przed zużyciem miliardów Euro na fundusz wyborczy PiS – życzę przykrej pobudki na śmietniku historii.