Liberadzki z SLD jak bracia Grimm? Mazurek zarzuca mu… bajkopisarstwo

Wpadka Kancelarii Sejmu: "Polityk we własnym kraju musi skulić uszy, bo ambasador innego państwa warknął?”

Beata Mazurek (PiS) i Bogusław Liberadzki (SLD) pojawili się wczoraj w TVP Info. Rozmowa dotyczyła powiązania wydatków UE z poziomem praworządności. Propozycję tę starał się wybronić przedstawiciel socjaldemokratycznej lewicy.

 

My mamy większość i to my nadajemy ten kształt (…) razem pracujemy nad tym, żeby pakiet dla Polski był jak najlepszy” – mówił członek europejskich socjalistów.

Na to, z całą stanowczością, zareagowała PiS-owska „jastrzębica” B. Mazurek. „Niech pan nie opowiada bajek. Przegłosowaliście rezolucję, w której chcecie powiązania wydatkowania środków finansowych z UE z praworządnością. Które to zostało zablokowane na szczycie Unii Europejskiej. To nie są działania, które sprzyjają temu, żeby w Polsce było coraz lepiej” – grzmiała konserwatystka.

 

B. Mazurek doprecyzowała, że „bajką” są sugestie, iż w Polsce jest łamane prawo. „Gdyby parlament w Polsce funkcjonował tak, jak Parlament Europejski to z całą pewnością i spadłoby ciśnienie wśród wielu polityków i nie mielibyśmy hucpy takiej, jaką teraz możemy oglądać” – dodała posłanka do Europarlamentu.

Zostań patronem KODUJ24.PL

 

Na zakończenie telewizyjnego starcia z europosłem B. Liberadzkim powiedziała, że polscy europosłowie (dobrze, że nie polskojęzyczni…) są najbardziej aktywni w PE, jeśli chodzi o krytykowanie własnego państwa. Cóż, najwidoczniej inne rządy Europy szanują prawo i nie ma potrzeby rugania ich na łamach Europarlamentu.

/nt/

Źródło: wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
3 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Maciek123454321
Maciek123454321
27 lipca 2020 10:22

Uderzenia gorąca? Brak orgazmów? Czy dekiel nawala? Dla tego babona nie ma w języku polskim określeń innych niż wulgarne na temat jej zachowania.

smętek
smętek
27 lipca 2020 12:51

Bezwolna maszynka do powtarzania przekazu z Nowogrodzkiej, a urzędujący tam staruch zaklina rzeczywistość bo o UE to nie wie wiele. W czasach jego młodości nikt w PRL nie uczył o EWG a później o UE. On zgłębiał u prof. Ehrlicha nauki jak wprowadzić ustrój dyktatorski. Tak mówią o nim ci którzy w tym samym co on czasie studiowali na WPiA UW.

Kundzia
Kundzia
27 lipca 2020 23:17

Mazurek sama nie wie co mówi i nie rozumie znaczenia swoich slów.Jak nie otrzyma od sekretarza wytycznych to sama nic logicznie nie potrafi powiedzieć.Jak takiego tłumoka mozna było wysłać do Brukseli.Żal.