Liczba afer PiS rośnie lawinowo

Brudziński knajacko atakuje marszałka Grodzkiego

KNF, nepotyzm, SKOK-i, GetBack, premie Beaty Szydło i ministrów jej rządu – można by jeszcze długo wymieniać afery związane z partią Jarosława Kaczyńskiego.

Ech, ależ się dzieje. Chwilami aż człowiek zastanawia się, czy to wciąż rzeczywistość, czy już kolejna odsłona cyrku, w którym więcej błaznów niż mistrzów cyrkowej sztuki. Tu afera, tam jakaś wpadka…  Trzeba partii rządzącej przyznać jedno. Jak na trzy lata sprawowania władzy PiS ma się czym „chwalić”, bo wywija równo, w tempie błyskawicznym i wydaje się, że wciąż mu mało, mało, mało…

Zacznijmy od afery KNF – dla każdego normalnie myślącego to wpadka wielkiego kalibru, która podważa podstawy bezpieczeństwa finansowego państwa, a o wiarygodności to już nawet nie wspomnę. I co się dzieje? Chrzanowski najpierw się zapierał, że nie w głowie mu dymisja, potem jednak ją złożył, a w międzyczasie dostał kilka godzin luzu, by pozostawić po sobie porządek w gabinecie. Służby pod czujnym okiem Mariusza Kamińskiego i Zbigniewa Ziobry wzięły się ostro do pracy i próbują nas przekonać, że śledztwo będzie obiektywne, wolne od polityki, a winni znalezieni i ostro ukarani. Ktoś w to wierzy?

Przy okazji wyskoczyła kolejna afera, tym razem związana z miłością do rodzin i znajomych. Syn Mariusza Kamińskiego, 29-latek, który ukończył prawo, ale jakoś nie znalazł czasu na dokształcanie się, został uznany za speca numer jeden i znalazł zatrudnienie w Banku Światowym. Cóż za zdolny chłopak, geniusz po prostu. Kolejny z dzieci dzisiejszych prominentów, który robi karierę za wspaniałą kasę, podobnie jak członkowie rodzin innych polityków PiS. Córka Piotrowicza, syn Przyłębskiej, syn Czarneckiego, córka Szyszki, brat Waszczykowskiego, córka Czaputowicza, córka Lipińskiego, syn Tchórzewskiego – mogłabym tak wyliczać bez końca. Wychodzi na to, że dzieci PiS-u są nad wyraz inteligentne, pojętne, znacznie wyrastając intelektualnie ponad inne polskie dzieci, więc im się należy i tyle w temacie.

Nepotyzm PiS-u to nie tylko dbałość o rodzinkę. To też oddanie i pomoc bliskim oraz dalszym znajomym, to odwdzięczenie się za wcześniejsze usługi. ,,Puls Biznesu” już w styczniu 2017 roku opublikował listę powiązanych z PiS-em osób zatrudnionych w spółkach i firmach. Uwaga! Jest na niej z tysiąc nazwisk. Podejdę do sprawy uczciwie. Niektórzy z nowo powołanych rzeczywiście mają pełne kwalifikacje, jednak znacznie większa jest grupa tych, którzy awans zawodowy zawdzięczają tylko odpowiednim koneksjom. Ech, jakież to praworządne i sprawiedliwe…

Nie można też zapomnieć o SKOK-ach. SKOK-i powstawały w zakładowych komórkach NSZZ „S” i parafiach. Wyjątkiem był SKOK Wołomin, założony w spółdzielni mieszkaniowej. Z czasem stały się zapleczem Solidarności i PiS, a dowodził nimi przez lata Grzegorz Bierecki, obecnie senator PiS-u. To on i jego współpracownicy stworzyli sieć spółek, które nieźle funkcjonowały finansowo. W pewnym momencie Bierecki założył w Luksemburgu SKOK Holding, na którą przeniesiono własność spółek, świadczących usługi na rzecz krajowych SKOK-ów. Holding miał wielomilionowe zyski, a kasy w Polsce ledwo dychały. Dzisiaj z 52 kas, w 40 działa program naprawczy, a w dwóch zarządy komisaryczne. Do ratowania SKOK-ów wydano do tej pory 3,2 mld zł, czyli 5 razy więcej niż straty klientów Amber Gold. Afera jest jak się patrzy, tylko co z tego? Dzisiaj nikt jej nie wyjaśni, nikt nie rozliczy winnych, bo to przecież pupilek partii rządzącej, która udaje ślepą i głuchą. Pisząc o SKOK-ach, pamiętajmy i o GetBack. O tej aferze mówią, że to Amber Gold 2, ale ciiii… to temat tabu.

Bohaterem kolejnej afery jest Mateusz Morawiecki, który miał to szczęście i też został nagrany w restauracji pana Sowy. Trzeba przyznać, że wreszcie pokazał, iż soczysty język jest mu świetnie znany, a aureolka świętości została nieźle naruszona. Było o inwestycjach, OFE, polityce zagranicznej. Było sporo wulgaryzmów i wypowiedzi jasno pokazujących, że nie odbiega pan premier od poziomu pozostałych bohaterów taśm podsłuchowych. Jednak jemu to ujdzie płazem, bo jak powiedział sam pan prezes Kaczyński, były to tylko luźne i niegroźne pogawędki.

Portal wieści24.pl wymienia 112 afer PiS-u, Solidarnej Polski Ziobry i Polski Razem Gowina. Niesamowite, bo gdzie się człowiek nie obejrzy, tam afera ściga się z aferą. A to utrudnienie zakupu ziemi polskim rolnikom, a to milionowe nagrody dla pracowników ministerstw i Kancelarii Sejmu, Misiewicze, Pisiewicze, wycinka drzew, dobicie sektora energii odnawialnej, zamach na Konstytucję, porażka 27:1, finansowanie kongresu partii Ziobry z pieniędzy unijnych, Polska Fundacja Narodowa, budowanie kanału przez Mierzeję Wiślaną za miliardy, które nigdy się nie zwrócą, finansowanie kampanii minister Anny Zalewskiej oraz innych polityków PiS z pieniędzy PCK, miliony na prywatne wiece partyjne Jarosława Kaczyńskiego… jest tego od groma i trochę.

112 afer w ciągu trzech lat sprawowania władzy… szok po prostu. Niektórzy podniosą teraz wrzask, bo za PO działo się to, tamto i owamto. No wybaczcie proszę, PiS-u już nikt nie jest w stanie przeskoczyć. W rankingu afer partia Kaczyńskiego już zajmuje mało chwalebne, pierwsze miejsce. A przecież ma jeszcze rok, by podciągnąć swoje aferalne wskaźniki w górę. Oby tylko rok…

Tamara Olszewska
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
7 komentarzy
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
Nihil
Nihil
23 listopada 2018 22:32

Śmiać się nie wypada. Płakać też bo jest nadzieja. Gierek zadluzyl kraj, ale coś pozostwil(nigdy nie byłem za komuną) co teraz zostanie? Długi, bałagan, kłótnia, strach o jutro

Grzegorz
Grzegorz
24 listopada 2018 12:50

Poproszę całą listę 112 afer, jeżeli to nie stanowi problemu

adama
adama
24 listopada 2018 15:10

Dzięki! Zbierajmy te liczby, zestawienia. To działa na wyobraźnię, nawet Pisowcom.

Jerzy
Jerzy
25 listopada 2018 10:02

Pieprzenie! Wszystko to są afery „medialne”, z dowodami kiepsko… bardzo kiepsko.

Tamara
Tamara
30 listopada 2018 19:34
Reply to  Jerzy

bo PiS-u to pieprzewnie, gsdyby były PO to byłaby to zbrodnia. Nie ma to jak hipokryzja i stosowanie podwójnych standardów. Gratuluję

Bart
Bart
25 listopada 2018 10:13

To zdjęcie powyżej to jedno z moich ulubionych ujęć. Czterech zboków we wspólnej ekstazie.

marek
marek
25 listopada 2018 13:17

Zwolennicy PiS będą krzyczeć „Nie ma żadnej afery!” Dla nich wystarczy że usłyszą przekaz dnia sformułowany na Nowogrodzkiej i już jest wszystko jasne. Od afer jest PO PSL i totalna opozycja a w PiS są tylko „święci ludzie”. Czyli krótko mówiąc afera jest tylko wtedy gdy ogłasza że jest PiS i jej prezes. Inaczej żadnych afer nie ma. Dlatego nie będzie żadnych komisji śledczych i tym podobnych bzdur. Cała narracja jest ciągle taka sama, Jak ktoś oskarża kogoś z PO czy PSL to jest to prawda objawiona, jak oskarżają kogoś z PiS to jest kłamcą i łże jak pies . Przykład dał ostatnio Sasin oskarżony o branie kasy ze SKOK Wołomin.. I wypada zadać pytanie dlaczego na podstawie podobnego oskarżenia zamknięto w areszcie Gawłowskiego, a dlaczego Sasin chodzi na wolności? Odpowiedź jest prosta przestępstwo jest tylko wtedy gdy dotyczy kogoś z opozycji, o co dba upartyjniona prokuratura, i służby specjalne
PiS -owcy są bardzo łakomi na pieniądze, i idzie to od samej „partyjnej góry” , i dla pieniędzy są w stanie zrobić wszystko Dziwne jest że tego nie widzą ich wyborcy. Nie pali im się czerwona lampka i z napisem „nepotyzm” jak słyszą o dziwnych awansach dzieci i członków rodzin PiS-owskich dygnitarzy, Jakoś nie zapala się czerwona lampka z napisem „korupcja ” jak słyszą o KNF. Jest to pewien socjologiczny ewenement który trudno wyjaśnić..