List do Krzycha

List do Krzycha

Krzychu,

Poznaliśmy się przed laty w radiowej Czwórce, którą prowadziłeś jako jej szef. Nie tyle zresztą prowadziłeś, co raczej wprowadzałeś stację na inny, kolejny, wyższy level radiowości. Robiłeś to jako największy spec od tego medium, z jakim miałem kiedykolwiek styczność. Współpracowaliśmy tam i to było dla mnie zaszczytem.

Potem, kiedy radio i wszystko inne co państwowe, przestało lubić profesjonalizm i skromność, przeszedłeś wraz z Magdą Jethon do założonego przez Was portalu internetowego koduj24. Niezwykła to była i szczęśliwie jest nadal inicjatywa, w której garstka ludzi bezinteresownie stara się odgruzować choć częściowo to, co zapadało się w polskim życiu publicznym przez ostatnie lata. Zaprosiłeś mnie tam i stworzyłeś mi możność odreagowania choć w części mojego smutku związanego z destrukcją kraju. Praca tam z Tobą była dla mnie i nadal jest zaszczytem.

Po co Ci piszę, że się poznaliśmy i kiedy i co było dalej? Przecież pamiętasz to nie gorzej ode mnie. Generalnie masz też i tę cechę charakterystyczną dla ludzi szanujących innych, że wszystkich, których poznałeś bez względu na ich znaczenie i pozycję społeczną, pamiętasz doskonale.

Piszę Ci, bo po pierwsze chcę, żebyś to przeczytał, bo jak ktoś czyta, to jest, a Ty szczęśliwie zawsze dużo czytasz.

Piszę Ci jednak przede wszystkim z innego jeszcze powodu. Sporo było spotkań, jeszcze więcej kontaktów telefonicznych, mailowych, ale nigdy nie miałem okazji, żeby powiedzieć Ci, jaki to dla mnie zaszczyt i jak bardzo cenię Cię za Twój profesjonalizm i jakże rzadką dziś, szczególnie wśród ludzi pracujących w mediach, skromność. A może nie skromność nawet, bo skromność to rzecz w jakimś sensie wypracowana, skromność to umiejętność okiełznania własnego ego, a u Ciebie nie było konieczności powściągana ja, bo dla Ciebie po prostu ja było zawsze mniej ważne od Ty.

Tak, i to właśnie chciałbym Ci jeszcze powiedzieć, że zawsze po spotkaniu z Tobą, miałem to szczególne poczucie świeżości, które daje powrót wiary w człowieka.

Nie wiem, gdzie jesteś Krzychu, nie wiem, dlaczego mówią, że Cię nie ma, ale nie mam na to zgody. Gdybym bowiem na to przystał, to powstała by wyrwa, której nie umiałbym wypełnić. Na razie zatem, jeśli pozwolisz, po prostu nie przyjmę tego do wiadomości.

Igor

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media
Subscribe
Powiadom o
guest
1 Komentarz
Oldest
Newest Most Voted
Inline Feedbacks
View all comments
irena
irena
22 stycznia 2021 12:18

Wspaniale wspomnienie o WSPANIALYM CZLOWIEKU !!!