List do zboczeńca

List do zboczeńca

Zboczeńcami są ci, którzy domagają się wyeliminowania ze społeczności człowieka za to, że jest tym, kim jest i kim być musi

Zagotowało się w Polsce. Wiele wskazuje, że na wyraźne życzenie władzy. Czy rządzący uznali, że skoro nie potrafią załatać rosnącej dziury budżetowej i niedługo może zabraknąć przysłowiowego chleba, to trzeba Polakom zafundować igrzyska?  A może Kaczyński doszedł do wniosku, że dla realizacji nowych projektów PiS, dla przykrycia kolejnego bezprawia, potrzebna jest permanentna zadyma? Może uznał, że nie da się dokończyć demolki sądownictwa, zawłaszczyć wolnych mediów ani podporządkować rządowi pozarządowych organizacji bez dociśnięcia butem opozycji i wzięcia na krótką smycz Polaków myślących samodzielnie? Może trzeba najpierw naród zastraszyć? Albo sprowokować falę protestów, a potem skorzystać z epidemii i wprowadzić stan wyjątkowy?

 

Tak czy owak policja brutalnie spacyfikowała pokojową demonstrację zatrzymując 48 osób. Część z nich wyłapano spośród kibiców przyglądających się demonstracji na jej obrzeżach, niektórych wyciągano z tłumu na chybił trafił, a na licznych filmach z zajścia widzieliśmy obalane na ziemię dzieciaki, spokojnych ludzi przyduszanych i skuwanych za plecami, kobiety przyciskane do ziemi policyjnymi butami. Skąd ta nienawistna zaciekłość wobec ludzi, którzy spontanicznie zgromadzili się, by pokojowo zaprotestować przeciw nagonce na LGBT? Skąd ta brutalność, czasem na pograniczu sadyzmu? Skąd poczucie bezkarności? Czemu stróże prawa tak licznie i tak ostentacyjnie, nie bacząc na dziesiątki filmujących ich obywateli, łamali przepisy o sposobie interwencji i zatrzymań? Wyjaśnienie jest proste jak konstrukcja policyjnej pały.

Obwoływany naczelnikiem państwa Jarosław Kaczyński ogłosił na konferencji, że „ruch LGBT i gender zagrażają naszej tożsamości, zagrażają naszemu narodowi, zagrażają polskiemu państwu”, a w radiowej Jedynce utożsamił ludzi LGBT z pedofilami informując, że dla nich dzieci mają być przedmiotami, „które są potrzebne nie wiem do czego, można chyba powiedzieć, że do zabawy”. Prezydent RP odmówił człowieczeństwa osobom nieheteroseksualnym, nazwał ich ideologią i porównał LGBT do sowieckiej indoktrynacji: „To jest taki neobolszewizm!”. Swoją cegiełkę dołożył do nagonki premier rządu polskiego, wyrażając pogląd, że epatowanie kwestiami obyczajowymi w sposób napastliwy czy wręcz wulgarny , jak to ma miejsce w wykonaniu aktywistów LGBT,  jest łamaniem zasad życia społecznego i podniesieniem ręki na dzieci w polskich rodzinach. Swoim zwyczajem pan premier łgał przy tym na potęgę, opowiadając dyrdymały o „narzucaniu edukacji przedszkolnej i szkolnej, polegającej na wmawianiu dzieciom, że same mogą sobie wybrać, czy chcą być chłopcem, czy dziewczynką”. Wcześniej nominowany na następcę prezesa Joachim Brudziński odkrył, że „Polska jest piękniejsza bez LGBT”. Jeszcze wcześniej żaden europarlamentarzysta PiS nie poparł rezolucji Parlamentu Europejskiego potępiającej pomysł władz Ugandy, żeby karać śmiercią za „gorszące akty homoseksualizmu”. Swoje trzy grosze dorzucił też szef „Solidarności” Piotr Duda, który pokrzykiwał w radiu, że, „Rafał Trzaskowski promując ideologię LGBT nie ma prawa powoływać się na ideały Solidarności”. Minister Sprawiedliwości natomiast sfinansował wieloletni program obrony przed… śmiertelnym zagrożeniem ze strony LGBT! A dzień po skandalicznej pacyfikacji pokojowego zgromadzenia pan Ziobro po raz kolejny zachował się jak złodziej wrzeszczący „łapać złodzieja!”: odpowiedzialnością za bezprawie policji obciążył opozycję, która ośmieliła się szukać po komisariatach aresztowanych obywateli i organizować im pomoc prawną.

Agresji fizycznej na tle homo- i transfobicznym doświadczyła co trzecia osoba nieheteroseksualna. Co czwarty młody gej, lesbijka lub osoba transpłciowa była ofiarą ataków w rozmaitych formach. W badaniach ankietowych 70 proc. z nich przyznało się do myśli samobójczych. W tegorocznym raporcie ILGA Europe najbardziej homofobicznym krajem w Unii Europejskiej została Polska, zajmując też ostatnie miejsce w Unii pod względem praw osób LGBT. I właśnie dlatego tak ważna była ta spacyfikowana demonstracja i tak potrzebny jest każdy inny protest przeciw homofobii. Polacy, którzy nie chcą żyć w zapyziałym kołtuńskim zaścianku, którzy chcą Polski nowoczesnej i cywilizowanej, nie mogą być tylko biernymi kibicami manifestacji. Im one będą liczniejsze, tym trudniej będzie przekonać wyborców PiS, że to awantura garstki zboczeńców, finansowanych przez zachodnich dewiantów – i tym trudniej będzie rozgonić te protesty. Jest taka reguła, że kiedy na ulice wychodzi 10 tysięcy, policja ich pałuje i wywozi, kiedy wychodzi 50 tysięcy policja polewa ich i gazuje, ale kiedy idą setki tysięcy – policja przyłącza się do tłumu.

Najwyższy czas postawić się zbiorowemu homofobowi, usadowionemu w świadomości obecnych decydentów i w umysłach ludzi podatnych na obrzydliwą indoktrynację. Trzeba wreszcie wygarnąć mu prawdę w oczy. Na przykład tak:

Zostań patronem KODUJ24.PL

Proszę pana!

(jakoś nie potrafię zwrócić się do pana formułką „Szanowny Panie”).

Ze sporym wysiłkiem zakładam, że z przekonania, a nie z wyrachowania szczuje pan na ludzi LGBT, tak jak wcześniej w prostocie serca i umysłu szczuł pan Polaków na uchodźców, na opozycyjne media, na walczących z przemocą w rodzinie, a ostatnio też na aktywistów organizacji pozarządowych, których – wzorem Putina i Łukaszenki – zamierza pan piętnować i nazywać agentami zagranicznych wpływów. Przyjmuję też, że nie jest pan zakładnikiem prezesa tkwiącego w dziewiętnastowiecznym zaścianku, że nie chodzi panu tylko o zwieranie szeregów „w obronie polskich wartości” i że pana walcząca homofobia nie jest przykrywką dla coraz liczniejszych potknięć i przekrętów rządzących. Zakładam, że jest pan po prostu ofiarą powszechnych ludzkich obaw i fobii, że wierzy pan, lub przynajmniej chce wierzyć, w bzdury, które głosi. Jeśli tak, to proszę uruchomić proces myślenia i zarejestrować następujące fakty:

Wykluczając ludzi LGBT twierdzi pan, że chroni polskie rodziny. Jakby geje i lesbijki nie byli czyimiś dziećmi, braćmi, siostrami, jakby nie kochali swoich krewnych, nie byli przez nich kochani, nie urodzili się i nigdy nie żyli w tradycyjnych rodzinach. To po pierwsze. Po drugie, dobrze pan wie, że tradycyjna rodzina nie potrzebuje w Polsce żadnej ochrony.  Owszem, był kiedyś „wynaturzony” ruch społeczny promujący wolność od rodziny i tradycyjnych norm życia społecznego, o którym szczegółowo mógłby panu opowiedzieć marszałek Terlecki. Jednak dzisiaj nikt o zdrowych zmysłach rodziny nie atakuje. Trzeba wyjątkowego durnia lub podłego cynika, by pod fałszywym pretekstem obrony „podstawowej komórki” napadać, niszczyć, segregować i wykluczać, żeby odmawiać człowieczeństwa ludziom LGBT, by ich piętnować ośmieszać i obrażać.

Powiada pan, że „ideologia LGBT” deprawuje dzieci. Wiem, nikt i nic nie przekona pana, że LGBT to nie ideologia, tylko ludzie, a dokładnie akronim odnoszący się do spektrum ludzi o orientacji nieheteroseksualnej. Nie wiem, czy teza o „sączeniu groźnej ideologii”  jest Panu potrzebna, bo bez niej rozleci się cała konstrukcja utrzymująca sprawowany przez pańską formację rząd dusz. Może tylko czuje się pan mądrzejszy od tych, którzy pisali encyklopedie i słowniki. OK, wie pan swoje i już. Ma pan prawo do najgłupszych nawet poglądów. Ale nie ma pan prawa straszyć dzieci tajemniczą zarazą. Ludzie, a szczególnie dzieci, boją się najbardziej tego, czego nie znają. A pan odmawia małym obywatelom prawdy o świecie i wiedzy o ludziach, którzy zawsze byli wśród nas i wśród których przyjdzie im żyć. Jak panu wytłumaczyć, że LGBT to nie są kosmici, którzy zaatakowali Ziemian z zamiarem podboju pańskiego uładzonego świata? Ma Pan chociaż pojęcie, ilu ich jest?

Instytut badań rynkowych Dalia, nagrodzony Lex Innovation Competition Awards, przeprowadził szerokie badania sprawdzając, ile osób w Europie zalicza samych siebie do grupy LGBT. Polacy znaleźli się w środku stawki, do orientacji nieheteroseksualnej przyznało się 4,9 proc. naszego społeczeństwa. To prawie 2 miliony ludzi. DWA MILIONY LUDZI, POLAKÓW. I może zaciekawi Pana, że aż 10,5 procenta młodych ludzi z grupy wiekowej 14-29 lat określiło się w ankiecie jako „niewyłącznie heteroseksualni”. Wynikałoby stąd, że obywateli LGBT jest jeszcze więcej, że wielu Polaków starszego pokolenia nie chce ujawniać swojej orientacji w obawie przed skutkami zaściankowej nagonki, przed ostracyzmem i agresją.

Dzięki pana okrzykom „w obronie tradycji, kultury i rodziny” mnożą się przypadki agresji psychicznej i fizycznej. Wskutek promowanych przez pana podziałów na pełnoprawnych i marginalnych postępuje relatywizacja prawa, a policja coraz częściej nie przyjmuje zgłoszeń od ludzi LGBT, odmawia ścigania coraz liczniejszych pobić i wreszcie sama pacyfikuje demonstracje, w poczuciu bezkarności, bo co to za przestępstwo przyłożyć pedałowi…

 

Wiem, że nie chce pan (bo i nie może) wyeliminować ludzi LGBT ze społeczeństwa. Wierzy pan rozmaitym szarlatanom w lekarskich kitlach i w sutannach, którzy zapewniają, że gejów i lesbijki da się „wyleczyć”. Nie ma na to cienia dowodu. Natomiast liczne badania naukowe potwierdzają bez wątpliwości, że bycia osobą LGBT nie można się nauczyć ani też nikogo nie można zmusić, by zaczął lub przestał być homo- czy heteroseksualny. Ci ludzie po prostu są i już. I nie ma pan prawa żądać ich izolacji. Ukrywanie przed dziećmi faktu, że istnieją, jest żałosne i zwyczajnie głupie. A straszenie nimi, robienie z nich jakichś monstrum, nazywanie ich zboczeńcami, jest po prostu podłe.

Zboczeniec to ktoś rażąco uchylający się od normalności. Jeśli w świecie, w którym żyjemy, normą jest szacunek dla innego człowieka i tolerancja dla jego zachowań zgodnych z naturą, to zboczeńcami są ci, którzy domagają się wyeliminowania ze społeczności człowieka za to, że jest tym, kim jest i kim być musi. Zboczony jest ten, kto odmawia człowiekowi szacunku i nawołuje do ostracyzmu tylko dlatego, że natura ukształtowała go trochę inaczej. Dla mnie to pan jest dewiantem.

Łączę wyrazy….

Andrzej Karmiński
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
szokMaciek123454321Dociekliwy Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Dociekliwy
Dociekliwy

Na podstawie fragmentarycznych relacji (z drugiej ręki – głównie od adwokatów i polityków) trudno jednoznacznie ocenić warszawskie wydarzenia. Jednak . . . znając co nieco policyjną praktykę widzę pewne oznaki chaosu w podjętych działaniach. Jak dla mnie sprawia to wrażenie wydłużonej ścieżki decyzyjnej nawet poza samą policję. I tu widzę możliwość poskromienia zbyt aktywnych funkcjonariuszy. To zadanie dla prawników. Jeżeli opisywane sytuacje miały miejsce to łatwo będzie wykazać poświadczenie nie prawdy w dokumentach. Myślę, że dwie, trzy sprawy karne zakończone wydaleniem ze służby zadziałają na rozpalone głowy lepiej niż lód w majtkach. Ponadto wygląda na to, że są to młodzi… Czytaj więcej »

Maciek123454321
Maciek123454321

Moim skromnym zdaniem, o wszystkim rozstrzygnie kryterium uliczne w Warszawie. Stanie się to niebawem, myślę, że będziemy mieli gorącą jesień. Białoruś już wrze, krążą pogłoski, że łukaszenka uciekł do Turcji. Mińsk, Warszawa – wspólna sprawa.

szok
szok

ECCE HOMO… – Kto to? Czy Ukrzyżowany? Tak o Nim pisano Człowiek z Krzyża znany . Ten Czówiek z ulicy ECCE HOMO właśnie Krzyż z ramion bandyty Z policji, co strasznie . Na szyję mu włożył I ściska śmiertelnie… Co chce tym osiągnąć? AGRESJĘ! – NIC WIĘCEJ! . Bez munduru oraz Bez identyfikacji – Czy to jest policjant Czy to oszust raczej? . Okupant PiSowski Trzeba go rozliczyć Zabrać apanaże Staż wykreślić – z niczym! . Z niczym niech on będzie Na emeryturze NIech kare poniesie Bo jest tylko gburem . Za tę tu agresję Ślepe wykonanie Rozkazów od Zera… Czytaj więcej »