Lista hańby Dudy

Lista hańby Dudy

Czegoś Adrian w przedpokoju prezesa się nauczył. Nie stoi bezczynnie i czeka, aż go zwierzchnik dopuści do ucha. Po publikacji Kancelarii Prezydenta listy publikacji prawników, wg których dopuszczalna jest możliwość ułaskawienia Mariusza Kamińskiego, wymienieni prawnicy twierdzą, że decyzja Andrzeja Dudy jest bezprawna.

Nasz Adrian na Twitterze zakomunikował o owych prawnikach: „Sytuacja robi się śmieszno-straszna. Niektórzy zaczynają wypierać się własnych poglądów;-)”. Czy Adrian tę dialektykę posiadł od konsjerżki bądź sprzątaczki z poczekalni prezesa? Bo to przednia myśl: wcześniej popierali Dudę, gdy jednak Sąd Najwyższy ogłosił wyrok, że popieranie i ułaskawienie są bezprawne, wyparli się.

Internauci wykazali Adrianowi Dudzie, że on sam wypiera się (straszno-śmiesznie) własnych poglądów. Cytują wypowiedź Dudy z 2011 roku: „Ułaskawia się osoby uznane za winne. Ułaskawienie nie jest uniewinnieniem”.
Kamiński więc nie miał prawomocnego wyroku, nie mógł zatem Duda ułaskawić Kamińskiego. Do tego Duda nie jest pracownikiem wymiaru sprawiedliwości, aby ingerować w procedury prawne. Kamiński mógł uznać, że nie wnosi apelacji i tym samym zgodzić się na wyrok 3 lat więzienia bez zawieszenia. Wówczas Duda mógłby go ułaskawić, ale nie uniewinnić. Tak czy siak w rządzie Beaty Szydło mamy kryminalistę ułaskawionego bezprawnie.

Profesorowie Stanisław Waltoś i Lech Gardocki, którzy popierają uchwałę Sądu Najwyższego, a na których powołał się Duda, zajęli głos w tej sprawie. Waltoś: „Nigdy prezydent nie stosował abolicji w postaci prawa łaski, dlatego że byłoby to ingerencją w wymiar sprawiedliwości”. A zatem: prezydent ma prawo łaski, nie ma prawa abolicji, czyli nie posiada prerogatyw zaprzestania działania prawa.

Wracając do wpisu Dudy o sytuacji śmieszno-strasznej i wypieraniu się poglądów. Mianowicie sam jest klasyką tego spostrzeżenie: wyparł się swojej wypowiedzi z 2011 roku. Internauci chcąc być łaskawi dla szwankującego intelektu Dudy, tłumaczą ten wpis i w ogóle decyzje Dudy, „bo nigdy nie miał własnych poglądów”. I chyba to ostatnie jest prawdziwe. Zatem opublikowana lista prawników, którzy jakoby mogliby popierać Dudę, a nie popierają, jest potocznie zwana listą hańby, w tym wypadku hańby Adriana.

Na liście publikacji nie znajduje się za wiele pozycji, bo tylko 13, które jakoby umożliwiły uniewinnienie Kamińskiego. Bardzo ciekawe są 4 pierwsze wymienione publikacje, pochodzą z 1961, 63 i dwie z 65 roku (dotyczą prawa Polski Ludowej). Autorzy nie mogą zająć stanowiska, bo musieliby powstać z grobów i najprawdopodobniej na tamtym świecie nie zaznajomili się z obecnie obowiązującą Konstytucją z 1997 roku.

Takiego więc straszno-śmiesznego mamy prezydenta, znowu wyszły mu dwa podniesione kciuki. W pocie czoła pracuje na Trybunał Stanu.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  

Dodaj komentarz

8 komentarzy do "Lista hańby Dudy"

Powiadom o
avatar
Sortuj wg:   najnowszy | najstarszy | oceniany
Ted

Trybunał stanu też „poprawią” – będzie trzyosobowy: Ziobro, Jaki i Kamiński.

Jacek

Nie na Trybunał tylko Norymbergę…

jurek

Dziś profesor Łętowska w Faktach po faktach wykazała jasno manipulacje tzw. mędrców Partii. Szkoda słów, a poziomu swojej wiedzy prawniczej niech ci aparatczycy pójdą szukać w piwnicy. z łopatą.

Elander

Interesujące , że prof Waltoś zmienił zdanie co do istnienia instytucji abolicji indywidualnej w 84 roku życia-:)) Cały dorobek naukowy szlak trafił aby tylko wesprzeć lewactwo!

Sławomir

Tak, masz rację, bura duda zawsze może się podeprzeć takimi „autorytetami” jak rońda, berczyński, piotrowicz, przyłębsaka i pawłowicz.

baboon

pisze się i mówi: „szlag”

Waldemar
Ja bym się nie skupiał na tym, kto na liście i czemu zmienił zdanie, jak czyni to na forum dociekliwy Elander, nieustraszony pogromca lewactwa. Raczej na tym zabiegu socjotechnicznym, jakie jest stałe już w naszym kraju sugerowanie opinii publicznej relatywizmu prawnego. Nie było orzeczenia, była tylko „opinia” Trybunału Konstytucyjnego. Sąd Najwyższy wydaje wyrok w sprawie ułaskawienia Kamińskiego, ale pan prezydent udowadnia, iż może go sobie powiesić w pewnym cichym miejscu. W końcu, jak stwierdziła groźna jak Hekate, posłanka Mazurek, są to tylko „kolesie”. A Co na to wszystko suweren? Czy nie skończy się znanym skądinąd: „Sąd, sądem,…..”
wiesław

Łaska prezydenta na pstrym koniu jedzie
Ojczyzna mu wybacza ale Bóg?…
– kolan nie starczy i niedziel !

wpDiscuz