Lombard – „Pokłócili się i o Polskę, i o prawa do wykonywania wspólnych przebojów”

Lombard - "Pokłócili się i o Polskę, i o prawa do wykonywania wspólnych przebojów"

Ostra linia podziału, jaką swoją polityką wytyczyły rządy Prawa i Sprawiedliwości nie omija w Polsce żadnych środowisk. Z całą mocą, daje o sobie znać również wśród artystów, plasując ich po dwóch różnych stronach barykady. Zamiast grać, śpiewać, pisać i komponować lądują na salach sądowych kłócąc się niby o prawa autorskie, a w rzeczywistości chodzi o zupełnie co innego…

Od paru lat dotyczy to pop-rockowej grupy „Lombard”, która dzięki takim przebojom jak „Szklana pogoda” czy „Przeżyj to sam” stała się jednym z najpopularniejszych polskich wykonawców ostatniej dekady PRL. Święciła triumfy też w wolnej Polsce…

Teraz główne filary „Lombardu” Małgorzata Ostrowska i Grzegorz Stróżniak spotykają się tylko w sali sądowej, bo pokłócili się o Polskę a w efekcie o prawa do wykonywania wspólnych przebojów.

Dawniej zgodnie ze sobą współpracowali: ona pisała teksty, on muzykę, ona śpiewała, on grał. Zaliczyli wspólne występy, płyty, trasy koncertowe. Wspólną sławę.

Teraz ona chodzi na „czarne protesty” i demonstracje Komitetu Obrony Demokracji. Mówi w wywiadach, że jest dumna z bycia „Polką gorszego sortu”. On nie ukrywa sympatii do Prawa i Sprawiedliwości. Podkreśla w wywiadach, że partia Kaczyńskiego dostała od społeczeństwa mandat do rządzenia.

Jak podkreśla prawnik Stróżniaka, przywiązuje on „wielką wagę do społecznego i politycznego kontekstu wykorzystania przebojów”. Sam artysta przyznaje: „Piosenka „Przeżyj to sam” jest wykorzystywana do promocji działań, które nie są zgodne z moimi przekonaniami. Nie zgadzam się na swobodne korzystanie z repertuaru”.

Przypomina demonstrację KOD w Poznaniu. Tłum śpiewał wtedy odtworzoną z głośników piosenkę Lombardu. „KOD wykorzystał utwór do swoich politycznych celów, bez naszej wiedzy i zgody” – napisał Stróżniak w oświadczeniu. A w wywiadzie dla portalu wPolityce.pl opowiedział o „ludziach zaślepionych nienawiścią do Prawa i Sprawiedliwości”.

Artysta pytany o polityczne zaangażowanie „Lombardu” po stronie Prawa i Sprawiedliwości, odparł: „To nasz świadomy wybór. Poznaliśmy polityków tej partii i są to naprawdę fajni ludzie. Gdyby kiedykolwiek potrzebowali naszej pomocy, na pewno im nie odmówimy”.

Prawnik Ostrowskiej domaga się, by sąd pozwolił jego klientce bez ograniczeń korzystać z piosenek, do których napisała teksty, co strona przeciwna kwituje krótko, stojąc na stanowisku, że muzyka i tekst to osobne utwory i nic nie stoi na przeszkodzie, by Ostrowska nadal śpiewała swoje piosenki, ale do innej muzyki.

/p/

Źródło: wyborcza.pl

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Andrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Andrzej
Andrzej

Muzyka i tekst dopiero razem tworzą piosenkę, a ponieważ zostały opublikowane jako piosenki, to błędne jest stanowisko, że stanowią odrębne utwory… Tylko po tej jednej wypowiedzi rozumiem już dlaczego Stróżniakowi jest tak blisko do „fajnych ludzi” PiSu. Nadaja na tej samej frekwencji… 😛