Loty w stronę powtórki ze Smoleńska

Czy były"loty po koszulę"? Od trzech tygodni Kancelaria Sejmu zwleka z przekazaniem listy lotów Kuchcińskiego

Wpłaty na Caritas to kpina z obywateli

Tak, jak nie można być trochę w ciąży, tak nie można też trochę przestrzegać prawa. Jeśli ktoś złamał prawo, powinien ponieść tego konsekwencje, niezależnie od aktualnie piastowanej funkcji… wróć – właściwie zależnie: we wszystkich normalnych demokracjach im wyżej jesteś, im ważniejsze stanowisko piastujesz, konsekwencje są większe i bardziej dolegliwe. Bo komu więcej dano, od tego – i słusznie – więcej się wymaga.

 

Marszałka Marka Kuchcińskiego, drugą osobę w państwie, człowieka, który rządziłby krajem, gdyby coś się stało prezydentowi, ta zasada obowiązuje z pewnością. I pan marszałek wydaje się być jedyną osobą, która tego nie dostrzega, co nie wystawia najlepszego świadectwa jego kwalifikacjom do tej zaszczytnej funkcji.

Loty o statusie HEAD mają swoją wyjątkową procedurę i wyjątkowe koszty, ponieważ zgodnie z instrukcją HEAD, dokumentem określającym zasady organizacji i zabezpieczenia lotów z najważniejszymi osobami w państwie, realizowanych przy użyciu statków powietrznych lotnictwa Sił Zbrojnych RP, loty te dotyczą – no właśnie – najważniejszych osób w państwie.

Tych osób jest zaledwie kilka: oprócz marszałka sejmu są to: prezydent i premier RP i marszałek senatu. Czasem z lotem samolotem wojskowym mogą polecieć także dyplomaci wskazani przez najważniejsze osoby w państwie, niezbędne do zrealizowania konkretnej misji, ale powinny to być przypadki sporadyczne i precyzyjnie opisane w odpowiednich dokumentach.

Loty o statusie HEAD mają też swoją instrukcję bezpieczeństwa, jak wymóg zgłaszania zapotrzebowania na lot HEAD nie później niż 48 godzin przed lotem, co umożliwia odpowiednim służbom bezpiecznie i zgodnie z zasadami sztuki przygotować taką podróż. Jak opisał portal Onet, ważne jest, z oczywistych względów, żeby samoloty były stuprocentowo sprawne, a piloci odpowiednio przeszkoleni i najlepsi z najlepszych.

Marszałek Kuchciński i kancelaria sejmu złamali wszystkie te zasady. Wiemy już, dzięki dziennikarskiej pracy telewizji TVN i portalu Onet, że loty zgłaszane były nie tylko z dnia na dzień, ale czasem z godziny na godzinę, a na pokładzie przebywały osoby zupełnie do tego nieuprawnione, jak krewni marszałka, jego partyjni koledzy, jak minister Ziobro, poseł Piotrowicz czy prof. Krasnodębski i ich żony.

Marszałek złamał prawo. Nie „trochę”. Po prostu złamał i powinien zostać zdymisjonowany (gdyby wcześniej sam nie podał się do dymisji co zrobiłaby w tej sytuacji większość urzędników państwowych w cywilizowanych krajach).

Wpłaty na Caritas to kpina z obywateli. Dlaczego przypadkowo wybrane kwoty wpłacane na wybrany przez winowajcę cel, zamiast zwrotu kosztów do budżetu państwa?

 

Czy marszałek łamał prawo na koszt Caritasu czy obywateli?

Ponadto nie tylko marszałek, ale i oficjele, którzy uczestniczyli w łamaniu prawa, jak minister Ziobro i reszta powinni ponieść służbowe konsekwencje – także w postaci zwolnienia ze stanowiska.

Skutki powinny być zresztą nie tylko zawodowe, ale i prawne, bo w taki sposób przeprowadzane loty narażały zdrowie i życie ludzie, wprost, jak słusznie napisała prasa, narażając ich na powtórkę ze Smoleńska.

Eliza Michalik
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
wernyhantyuzurpatorech Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
ech
ech

Oczywiste jest, że złamali wszystko co było do złamania… arogancja, buta, rozpasanie bo mają władzę, całe szambo PiS.

antyuzurpator
antyuzurpator

Gdyby każdy członek rządu lub sejmowy/senacki „funkcyjny” pisowiec mający przestępstwo w „karierze” miał podać się do dymisji, to trzeba byłoby wymienić niemal ich wszystkich, ministrów (z wice włącznie), ich podwładnych – wykonawców poleceń i tych wszystkich doradców, rzeczników kryjących swoich pryncypałów i tuszujących ich przekręty poprzez wielokrotnie powtarzane na bezczelnego kłamstwa, matactwa (jak to ostatnio robił w FpF niejaki woś). Co do dymisji ogrodnika – wczorajsze wielogodzinne nasiadówki w „wilczym, tzn. kaczym szańcu” wskazują, że karakan drabinkowy albo jest ciężko przerażony, albo woli dmuchać na zimne. Nie ma ludzi niezastąpionych, trzeba tylko umieć znaleźć odpowiedniego zastępcę/następcę. A to dla rządzącego… Czytaj więcej »

wernyh
wernyh

ROZUMOWANIE POLSKIEGO SUWERENA

Kiedy Sikorski Radek za stówkę
ośmiorniczkami sobie dogadzał –
aż chciałem wyzwać go na solówkę!
Co za paskudna, pazerna władza!

Kiedy Kuchciński kumów i kumy
i kumpli z Sejmu w samolot wsadza
za przeogromne, bajońskie sumy –
mi absolutnie to nie przeszkadza.