Macierewicz będzie musiał przeprosić Francuzów za sprawę Caracali?

Macierewicz: Żyjemy podobno w państwie prawa

Wiele wskazuje na to, że po nieodpowiedzialnym zerwaniu przez rząd PiS kontraktu z Airbusem na zakup 50 Caracali, wojsko polskie jeszcze długo będzie musiało poczekać na nowe śmigłowce. Najbardziej realny scenariusz zakłada, że takie maszyny trafią do Polski dopiero na przełomie 2019 i 2020 roku, a najciekawsze jest to, że pewnie będą to jednak… Caracale.

A zupełnie niedawno doskonałą alternatywą dla francuskich śmigłowców miały być amerykańskie, budowane w zakładach PZL Mielec maszyny Black Hawk. Jesienią 2016 roku, tuż po zerwaniu rozmów w sprawie Caracali, minister Macierewicz zapewniał, że w ciągu kilku miesięcy do Wojsk Specjalnych trafią „na próbę” dwie amerykańskie maszyny, następnie w 2017 roku kolejnych osiem, a 2018 – aż jedenaście. Do dzisiaj nic z tego nie wyszło i niewiele wskazuje na to, żeby sytuacja w najbliższych miesiącach miała się zmienić. Zanosi się wręcz na to, że szef resortu obrony będzie musiał posypać głowę popiołem i przeprosić się z producentem znad Sekwany.

Przypomnijmy, że rok temu Ministerstwo Obrony Narodowej twierdziło, iż Francuzi nie przedstawili zadowalającej oferty offsetowej, a do tego „negocjowali w złej wierze”. Politycy Prawa i Sprawiedliwości opowiadali, że kontrakt z Airbusem był niekorzystny dla Polski, bo maszyny miałyby powstawać za granicą, a nie w krajowych zakładach. Ostatecznej kompromitacji dopełnił były szef podkomisji smoleńskiej Wacław Berczyński, który w wywiadzie udzielonym „Dziennikowi Gazecie Prawnej” stwierdził, że to on „wykończył” Caracale.

Doszło do tego, że teraz potrzebna jest przede wszystkim cierpliwość i czas. Inspektorat Uzbrojenia musi zebrać oferty producentów, a ci ponoć mają termin do końca tego roku. Wówczas MON wybierze tę najkorzystniejszą i dopiero wtedy będzie mogła do Polski trafić pierwsza „próbna” maszyna.

Jak pisze portal TVN24.pl, jeszcze bardziej niepokojące jest to, że na razie prowadzone jest tylko postępowanie na osiem śmigłowców dla Wojsk Specjalnych, które dysponują względnie nowoczesnymi – jak na polskie warunki – maszynami Mi-17. O wiele gorsza sytuacja panuje w innych formacjach. W Marynarce Wojennej latają śmigłowce mające średnio 30 lub 35 lat. Maszyny mogą latać jedynie do 2021 roku.

No i jeszcze to, że największe szanse na zwycięstwo ma znów Airbus i jego Caracale. Wielka nadzieja Macierewicza – zakłady w Mielcu, które produkują śmigłowce z rodziny Black Hawk – to jednak nie to, o co by chodziło polskiej armii. Mielecki wytwórca zapewnia jedynie najprostszą wersję tej maszyny, która nie nadaje się ani dla Wojsk Specjalnych, ani dla Marynarki Wojennej.
(Źródło: Newsweek)

/jp/
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

10
Dodaj komentarz

avatar
5 Comment threads
5 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
8 Comment authors
Janusz Morświn-Pipkeinz.mamonGeorgeNihilJacek Doliński Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Waldemar
Waldemar

Saryusz-Wolski, który ostatnio zastąpił rządowe billboardy, ujął tę kwestię w prostych żołnierskich słowach: ” Reforma armii i zbrojenie wojska”. Faktycznie, wiele pan Antoni nazbroił…

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Bo jego zadaniem nie jest uzbrojenie, tylko rozbrojenie.

świadek historii
świadek historii

Czyż takie postępowanie „szalonego Antka” nie godzi w polską rację stanu?!
Niech ktoś mnie przekona, że jego działania nie są grą na korzyść Putina! T.Piątek się tu kłania!

George
George

No i jak już to ustawisz, to co z tym zrobisz?

jacek
jacek

(…)No i jeszcze to, że największe szanse na zwycięstwo ma znów Airbus i jego Caracale.(…)
Tylko czy Airbus będzie chciał startować w jakimkolwiek przetargu w Polsce? A po za tym kto poważny tu będzie startować?

inz.mamon
inz.mamon

Myślę że będzie… tyle że zapłacimy za to znacznie więcej a o offsecie możemy se pomarzyć…

jacek
jacek

Racja… zapomniałem, że ten przetarg jest ustawiony.

Nihil
Nihil

Do czasu kiedy Antonio bedzie ministrem rozbrajania,nasza armia nie będzie wyposażona w nowoczesny sprzęt.No może proce Antonio zakupi

Janusz Morświn-Pipke
Janusz Morświn-Pipke

Na razie to Francja odrzuciła polskie karabinki MSBS, bo podobno nie przeszły testów.
A mógł być kontrakt na wymianę broni strzeleckiej dla całej armii.
Nie będzie Francuz pluł nam w twarz i kupował broń Łucznika.
O nie.

jacek
jacek

A niedawno z Ameryki Łucznik wycofał się sam.