„Mądrości” życiowe ojca Andrzeja Dudy

Ojciec Dudy w radzie NCBiR - instytucji znanej ze sprawy Szumowskich – zarobił 168 tys. zł
Według mnie kryzys męskości wynika z przesadnej emancypacji kobiet. Wyemancypowane kobiety nie zostawiają miejsca dla mężczyzn. Tymczasem mężczyźni mają wrodzone skłonności do podejmowania trudnych wyzwań, wymagających dużego wysiłku, predyspozycje do zamierzeń o charakterze strategicznym. Natomiast operacyjnie są dużo słabsi od kobiet. Nie potrafią jednocześnie zajmować się dzieckiem, gotować zupę i jeszcze pamiętać o tym, że trzeba zapłacić rachunek za prąd. To domena kobiet. Dlatego trzeba mu wyznaczać zadania: ja gotuję, piorę i robię zakupy, ale ty jesteś odpowiedzialny za rodzinę” – oto jedna z „mądrości” życiowych, którą z czytelnikami „Gazety Krakowskiej” podzielił się ojciec prezydenta prof. Jan Duda. Pospieszył też z radą dla kobiet: – „Chodzi o to, by docenić jego wkład. Ma być głową rodziny, nawet jeśli to żona faktycznie rządzi. Mądra żona wie, że jest szyją”.

Zdaniem Jana Dudy, właśnie z powodu zbyt wygórowanych wymagań jedna trzecia kobiet z wyższym wykształceniem nie znajduje sobie życiowego partnera. – „W czasach kryzysu demograficznego nie możemy sobie pozwolić na marnowanie materiału genetycznego” – stwierdził ojciec prezydenta.

To nie koniec tych „mądrości” – wprawdzie nie powiedział tego wprost, ale między wierszami można wyczytać, że powinno się zakazać… rozwodów. – „Twierdzę, że główną przyczyną rozwodów jest fakt, że można wziąć rozwód. (…) Trzeba ludziom uświadamiać, że małżeństwo jest jak atak piratów na statek. Zatapiają swój, żeby nie mieć gdzie wrócić. Jak się nie uda, giną wszyscy. W małżeństwie też giniemy razem, jak się nie uda. Takie przeświadczenie buduje trwałość i jedność. Prawo powinno tak ustawiać stosunki małżeńskie, żeby się nie opłacało rozwodzić” – zadekretował Jan Duda. Oczywiście, takie „błahostki”, jak przemoc w rodzinie czy alkoholizm, które najczęściej są przyczynami rozwodów, umykają uwadze tego „myśliciela”.

Na koniec rozmowy pochwalił się, że ma z synem „wspólnotę duchową”. – Rozumiem jego problemy. Zawsze byliśmy blisko. Syn był przez osiem lat jedynakiem. (…) W naszym domu ważna była również wiara. Opieka rodzicielska może polegać na tym, że ojciec jest wzorcem, ale może być też powiernikiem. Można być nauczycielem, ale również tarczą, za którą dziecko chce się schronić. Ojciec powinien być taką tarczą dla syna – zakończył Jan Duda.

bt

Źródło: gazetakrakowska.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

18
Dodaj komentarz

avatar
14 Comment threads
4 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
15 Comment authors
ArtoorertemriomioKubaLehooAleksander Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arkadiusz
Arkadiusz

Zgadzam się z panią Senyszyn. Przyczyną rozwodów jest małżeństwo. Ma 100% racji. Patrząc na dzisiejsze kobiety bym się nie ożenił.

PiJar
PiJar

Weź dwie części infantylizmu, trzy części fanatyzmu religijnego i dodawszy do tego jedną część głupoty, znajdź niezbyt wyemancypowaną kobietę bez nadmiernych wymagań, która będzie mieszać tę miksturę przez okres kilku miesięcy narzeczeństwa. Całość podgrzewaj nieustannie w ogniu żarliwych modlitw, klepanych do obrzydzenia (poświęcenie, synu, poświęcenie!), aż substancja osiągnie temperaturę wrzenia spermy. Po tym czasie zalej wszystko wodą święconą, studząc mieszaninę do poziomu, na którym żar namiętności pozwoli na użycie twego materiału genetycznego jedynie do celów reprodukcyjnych, z wyłączeniem grzesznych poruszeń genitalnego pierwiastka obojga płci. Postępując w ten sposób doczekasz się udanego potomstwa płci męskiej (ostatecznie może być też żeńska). Jeżeli… Czytaj więcej »

Zwinka
Zwinka

Bardzo piękny wywód, drogi PiJarze, ale martwię się, czy Szanowny Tatuś w przypływie zachwytu nad swoim genialnym dziełem nie kazał zamrozić własnego materiału genetycznego, co by się w czasach kryzysu demograficznego nie zmarnował ? … Bo, jak mawialiśmy na studiach w luźno traktowanym języku rosyjskim : „na bezpticzu i żopa sołowiej”… Cbdu. 🙂

Zwinka
Zwinka

No i proszę, wychował Adriana. A mógł po prostu milczeć.

Irena
Irena

Synowa tak się wyemancypowala , ze az mowic przestala !!!

Grzegorz
Grzegorz

Po tym co gada ojciec Adriana nie dziwię się,że Adrian gada głupoty.

Zaneta
Zaneta

Na miejscu jego żony oddałabym go do Tworek

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Jego żona jest równie głupia jak on, albo i jeszcze głupsza, więc są dobrze dopasowani i żadne Tworki nie wchodzą w rachubę.

Zgredzinka
Zgredzinka

A może ona jeszcze głupsza i wpisuje się w ten schemat?

Zwinka
Zwinka

Lepiej do zakonu. Od razu na przeora. Nada się.

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Doskonały wywiad! Pokazuje, że w tej rodzinie głupota jest przypadłością dziedziczną.

Jabis
Jabis

Po kim rozumek pana d. ? Po tatusiu czy po szefie gabinetu politycznego – min. Śuskim?

ech
ech

Żałosna zaściankowość i prymitywizm poglądów!
Brakuje słów….

Aleksander
Aleksander

A my się dziwimy,że Andrzej Duda jest jaki jest.Teraz przynajmniej wiadomo z czego to się bierze.

Lehoo
Lehoo

Od czego widzimy, że odsetek głupców w populacji profesorów jest taki sam jak w reszcie społeczeństwa

Kuba
Kuba

Panie Duda zimny okład i trzy głebokie wdechy od tego rozumu nie przybywa ale ponoć pomaga się zrelaksować. Jeszcze jedno ja potrafię jednocześnie zajmować się dzieckiem,gotować i płacić rachunki to kim jestem według profesorka?

ertemriomio
ertemriomio

Jeśli ojciec aktualnego prezydenta kraju pochodzi z jednej najbardziej zapadłych dziur – zaściankowych metropoli góralskich jakim jest Stary Sącz, to takie opinie wygłaszane na forum publicznym nie wydają się niczym szczególnym, ale wręcz jak najbardziej typowym dla najbardziej skotniałych kręgów prawicowych. Mimo nota bene będąc profesorem AGH a więc niby światłym człowiekiem nadal tkwi w wyniesionym z domu rodzinnego głęboko prawicowym światopoglądzie na życie. Szkoda.

Artoor
Artoor

Glupiec, ojciec glupca. Niedaleko pada gruszka od jabloni.