„Majątek (Banasia), który jest wpisany do oświadczeń majątkowych, nie licuje z zarobkami urzędnika państwowego”

„PiS, który mówił, że walczy z mafiami VAT-owskimi wpuścił mafię VAT-owską do Ministerstwa Finansów"

Nad głową Mariana Banasia, byłego ministra finansów i obecnego szefa NIK, zbierają się coraz ciemniejsze chmury. CBA od pół roku prześwietla jego oświadczenia majątkowe i różne transakcje. Kontrola ma się zakończyć dzisiaj i zapewne nikogo nie zdziwi, jeśli pan Banaś zostanie zmuszony do dymisji, a Senat w starym składzie biegiem wybierze nowego prezesa NIK, by mieć swojego człowieka na tym stanowisku.

 

Majątek człowieka, który publicznie deklarował, że dobra materialne niewiele dla niego znaczą, bo liczy się przede wszystkim służba publiczna, jest całkiem spory. Dwa mieszkania w Krakowie, naprzeciwko Wawelu, mieszkanie w Warszawie, kamienica, w której do niedawna był hotel na tzw. godziny i stojąca obok, kolejna kamienica. Kamienicę z hotelem Banaś dostał od Henryka Stachowskiego, byłego żołnierza Armii Krajowej, a wraz z nią załapał się też dom, który został sprzedany po śmierci ofiarodawcy.  Szef NIK-u zajmował się swego czasu obrotem nieruchomości i wiadomo, że połowę swoich udziałów sprzedał z zyskiem w 2013 roku, choć nie wiemy, czy uwzględnił on tę kamienicę w swoim oświadczeniu majątkowym, gdyż jest ono niejawne.

Marian Banaś był też właścicielem 36 – arowej działki, która z każdym kolejnym oświadczeniem majątkowym nieco się zmniejszała i w grudniu 2016 roku liczyła już tylko 360 metrów kwadratowych.

Została ona sprzedana Myślenickiej Agencji Rozwoju Gospodarczego. Posiada też działkę z drewnianym domem, o powierzchni początkowej 500 metrów, a według danych z czerwca 2019 roku, 7 tys. metrów.

 

CBA ostro pracuje, by sprawdzić wszystkie transakcje oraz jego majątek i jak twierdzi jeden z funkcjonariuszy tej instytucji, „na pierwszy rzut oka jak najbardziej wstępna kwalifikacja, unikanie opodatkowania i to jest jeden czyn, który tu widzę. Prokurator Generalny z urzędu powinien wszcząć postępowanie, a jeżeli nie prokuratura to urząd skarbowy i zweryfikować rzetelność podatkową deklarowaną przez pana Banasia”.

Ciekawa jestem, jakie będą dalsze losy pana Banasia? Czy rzeczywiście zostanie zdymisjonowany i koledzy go opuszczą czy też partia zadba, by włos nie spadł mu z głowy i znajdzie dla niego inną ciepłą posadkę z odpowiednią pensją?

Tamara Olszewska

Źródło: tvn24.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

7
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
7 Comment authors
MariuszAndaktosandrzejBGmble Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Może on ten vat odbierał mafiom za jakiś procent dla siebie?

Jacek Doliński
Jacek Doliński

Szkopuł w tym, że Banaś jest nieusuwalny. Sejm nie ma prawa go odwołać. Musi sam zrezygnować, albo mieć prawomocny wyrok sądowy (karny). A jego proces trwałby pewnie rok albo i dłużej. I byłby totalną kompromitacją PiS-u.

BGmble
BGmble

Nowy senat moze nagle powolac senacka komisje sledcza ds. Banasia. i ds dwoch wiez, dzialek pod Wroclawiem, „ostatecznego raportu” Macierewicza, itd itd

andrzej
andrzej

Moim zdaniem to zabawa w ciuciubabkę – dla grzecznych dzieci. Gdyby naprawdę PiS chciało by p. B. złożył rezygnację z funkcji Prezesa NIK to by to zrobił. Przecież dobrze wie, kto będzie rządził w Polsce dalsze 4 lata i że dalszy jego los zależy od „dobrej zmiany”……Chyba, że ma taki majątek, że mu na niczym i nikim nie zależy i może sobie pozwolić na tę zabawę, ale w to wątpię……

ktos
ktos

A co w tym dziwnego, przecież wszechświat się rozszerza i to coraz szybciej!

Anda
Anda

Kolejny tzw. kryształowo uczciwy pisowiec, który całe życie służy ojczyźnie i przypadkiem jest multimilionerem.

Mariusz
Mariusz

Skoro pensje rosną to czemu działki nie mogą rosnąć szkoda tylko że da Pana Banasia