Małgorzata Kidawa-Błońska zawiesiła kampanię. Decyzja ta została skrytykowana przez pozostałych kandydatów w wyścigu po prezydenturę.

Cała demokratyczna opozycja podpisała się pod Paktem na rzecz Reformy i Naprawy Wymiaru Sprawiedliwości

Kidawa-Błońska opublikowała na Facebooku list i wezwała w nim do przełożenia zaplanowanych na maj wyborów prezydenckich. Kandydatka stwierdziła równocześnie, że w przeciwnym razie powinny one zostać zbojkotowane.

 

Polityczka Koalicji Obywatelskiej zaapelowała przy tym do innych kandydatów. „Apeluję także do moich kontrkandydatów. To jest chyba czas, żebyśmy wyraźnie i dobitnie powiedzieli głośno, że 10 maja wybory nie mogą się odbyć. Ja zawieszam całkowicie swoją kampanię” – wezwała.

Stanowisko Kidawy-Błońskiej zostało poddane krytyce innych kandydatów opozycji. „To przykre, że Małgorzata Kidawa-Błońska pozwoliła się złamać Jarosławowi Kaczyńskiemu, tracąc nadzieję na możliwość przesunięcia daty wyborów i na to, że jej kandydatura ma sens. Pozostaje tę decyzję uszanować, choć uważam, że to nie od kandydatów powinno się wymagać rezygnacji ze startu. To od władzy powinno się wymagać rezygnacji z szaleńczego pomysłu organizowania wyborów 10 maja” – stwierdził w rozmowie z Polską Agencją Prasową Szymon Hołownia.

 

W podobnym tonie skomentował sytuację szef sztabu Lewicy Tomasz Trela. „Wycofanie się z aktywności jako kandydatka i skupienie na mandacie poselskim to jest jak polityczna emerytura, symboliczny zjazd do Sulejówka. (…) Żeby aktywnie walczyć o przełożenie wyborów ze względu na sytuację epidemiologiczną, trzeba być w grze. Andrzej Duda czy Mateusz Morawiecki liczą się tylko z jednym posłem, a żeby móc wywierać na nich nacisk trzeba mieć silną pozycję” – powiedział współpracownik Roberta Biedronia.

Decyzji Kidawy-Błońskiej nie skomentował narodowiec Krzysztof Bosak. Przedstawiciel Konfederacji odniósł się jednak do wystosowanego przez nią apelu. „Ten apel jest niemądry i tylko pogłębia konflikt polityczny. Zdecydowanie nie włączę się w bojkot wyborów inicjowany przez PO. Odpowiedzialność za organizację wyborów spoczywa na władzy, nie na opozycji. To dotyczy także decyzji o zmianie terminu wyborów i momentu jej ogłoszenia” – napisał na Twitterze.

Również Władysław Kosiniak-Kamysz nie potraktował apelu kandydatki poważnie. „Nie zajmuje się wyborami, mnie zupełnie co innego interesuje. (…). Rozmawiam o wsparciu dla firm, które dzwonią do mnie, które mają więcej niż dziewięciu pracowników – małych i średnich pominięto w tych rozwiązaniach, dla nich nie ma pomocy i mnie to interesuje, tu się różnimy z panią marszałek Kidawą-Błońską, bo ja się czym innym zajmuje, każdy ma prawo do swoich inicjatyw” – ocenił ludowiec.

Także Marek Jakubiak surowo ocenił Kidawę-Błońską. „To jest zmiana narracji Platformy Obywatelskiej, która za wszelką cenę dąży do zbojkotowania czy też wykluczenia terminu wyborów prezydenckich 10 maja” – uznał kojarzony z ultraprawicą kandydat. Jakubiak podkreślił równocześnie, że plan zbojkotowania wyborów jest pomysłem, który powstał wyłącznie w środowisku KO i zaprzyjaźnionych z tym ugrupowaniem mediów. „Słyszałem Kosiniaka-Kamysza, Bosaka i Hołownię i oni nigdy nie powiedzieli, że był taki plan” – podsumował.

Wezwanie do ewentualnego zbojkotowania wyborów prezydenckich zostało również skrytykowane przez przedstawicieli rządzącego PiS – to jednak nie powinno dziwić.

To jest taki dramatyczny ruch wicemarszałek Małgorzaty Kidawy-Błońskiej, której wyraźnie nie idzie w tej kampanii wyborczej. To jest wola tylko i wyłącznie jednej kandydatki, która jak widać uznała, że i tak nie ma szans w tych wyborach, więc postanowiła się z tych wyborów de facto wycofać. Szkoda, że w ten sposób, czyli namawiając część wyborców do tego, aby do tych wyborów nie szła i nie realizowała swojego prawa konstytucyjnego do tego, aby uczestniczyć w wyborach” – zauważył wicepremier Jacek Sasin.

Polityk obozu Zjednoczonej Prawicy podkreślił zarazem, że nie ma na tę chwilę przesłanek do przesunięcia wyborów. „Nie ma dzisiaj przesłanek do tego, żeby mówić, że możemy zgodnie z prawem przesunąć termin wyborów. Taką przesłanką mogłoby być wprowadzenie stanu nadzwyczajnego, a to dzisiaj nie ma potrzeby, żeby taki stan nadzwyczajny wprowadzić” – powiedział.

/nt/

Źródła: onet.pl, wp.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
9 Comment threads
2 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
10 Comment authors
administratorHerodAntypissmętekIrenaObserwator Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ktoś
Ktoś

*Polityk, nie polityczka! Nawet słownik uznaje to za błąd.

HerodAntypis
HerodAntypis

Katolik, nie katoliczka, kosmetyk, nie kosmetyczka, perlik, nie perliczka, wtyk, nie wtyczka, potyk, nie potyczka i tak dalej…

greg
greg

Normalni ludzie w PRL-u też bojkotowali wszystkie wybory, a nie robili za pożytecznych idiotów ówczesnej władzy. biorąc udział w wyborach, w których z góry było wiadomo kto wygra. Wtedy też była jedna partia, która robiła co chciała zajmując się wyłącznie propagandą i kręceniem lodów. Te wybory mają by przeprowadzone w takich samych warunkach i dodatkowo podczas pandemii. Czyżby pozostali kandydaci łącznie ze środowiskami ich popierającymi o tym nie wiedzieli ?

Krzysztof
Krzysztof

Potwierdza się diagnoza prezydenta Wrocławia: Opozycja jest DUPOWATA!

Stanisław
Stanisław

Powyższy opis świadczy o miałkości opozycji. Wszyscy powinni się jednolicie odnieść do idiotyzmu w postaci wyborów 10 maja. Tymczasem każdy sobie rzepkę skrobie. Żałosne.

Jantar
Jantar

Przecież nie powiedziała, że wycofuje swoją kandydaturę z wyborów! Jedynie zawiesiła kampanię wyborczą!! Słuchają i czytają bez zrozumienia? Zawieszenie kampanii w takich okolicznościach nie jest jednoznaczne z wycofaniem kandydatury z wyborów.

Obserwator
Obserwator

Tzw. opozycjo, jeśli się dobrze natężycie to może uciułacie wspólnie procent poparcia który miała M. Kidawa Błońska i duduś powie, że was pokonał w I turze w uczciwej walce wyborczej- ciul z wami!

Irena
Irena

Moim zdaniem…..JEDYNA ROZUMNA I ODPOWIEDZIALNA w naszym politycznym gronie ….reszta to karierowicze zachlanni na kase i wątpliwy splendor !!!

Jantar
Jantar

Za tą odpowiedzialną decyzję powinna zostać nagrodzona mandatem prezydenckim, kiedy wybory odbędą się PO pandemii. Ona jedna postawiła zdrowie i życie Polaków ponad wybory, ponad karierę. Pozostali krytykując ją za to faktycznie poparli Kaczyńskiego i PiS. I wyrządzili dodatkowo krzywdę wmawiając ludziom, że Kidawa wycofała kandydaturę.

smętek
smętek

Wyrazy szacunku dla Pani Małgorzaty Kidawy-Błońskiej za jej mądrą i odpowiedzialną decyzję. Dziękuję!

administrator

sjp.pwn.pl „Szanowni Państwo, ostatnio w dzienniku Rzeczpospolita w artykule o kobietach pełniących funkcje publiczne znalazłam określenie polityczka. Serdecznie proszę o opinię dotyczącą tego słowa. Czy jest poprawne, podobnie jak politolożka? Wydaje mi się bardzo niezgrabne.” „Nie wiem, w jakim charakterze użyto tego słowa w Rzeczpospolitej, czy z przekąsem, czy serio. Część społeczeństwa (w tym część kobiet) uważa, że politolożka, filolożka, pediatrka, adiunktka, historyczka, a nawet językoznawczyni to nazwy przynoszące ujmę, że prestiżowo brzmią formy męskie, np. wybitny politolog, pani XY. Inna część społeczeństwa (nie tylko feministki) uważa natomiast, że ww. formy nie są wcale gorsze (nawet jeśli niekiedy trudne do… Czytaj więcej »