Marek Falenta pogrąży PiS?

"Wymiar sprawiedliwości zamiata pod dywan niewygodny dla PiS wątek Falenty"

Czy w 2014 r. mieliśmy do czynienia – jak stwierdził Bartłomiej Sienkiewicz – z „zamachem stanu przeprowadzonym w demokratycznym kraju”?

Taśmy Marka Falenty od początku ich ujawnienia, czyli od 2014 roku, miały co najmniej podwójny zapaszek i wpisują się w epikę PiS, której oblicze raczej znamy, ale treść szczegółowa jest na razie ukryta, choć się coraz bardziej ujawnia.

Afera podsłuchowa spowodowała kryzys w rządzie Donalda Tuska, który dość szybko wskazał możliwe inspiracje, wskazując na Wschód. A jeżeli tamten kierunek, to Rosja i Putin. Czyżby już wiedział o Marku Falencie, który metodami kelnerskimi (amatorskimi) skompromitował polityków wówczas rządzącej Platformy Obywatelskiej? Tamta kompromitacja winna być wzięta w cudzysłów, bo dzisiaj codziennie PiS naprawdę kompromituje siebie, a przy okazji Polskę.

Na wierzch wyszły rosyjskie interesy Falenty, który miał kłopoty z tamtejszymi biznesmenami, a tam biznesy prowadzą oligarchowie i koncesjonowani mafiosi namaszczeni przez samego mieszkańca Kremla Władimira Putina.

Falenta został w Polsce prawomocnie skazany, ale nie chciał siedzieć, więc dał nogę z kraju. Złapany chce ułaskawienia od prezydenta, które dostał inny wyrokowiec Mariusz Kamiński, ten jest nawet ministrem koordynatorem służb specjalnych.

Falenta pisze do Andrzeja Dudy już trzecią prośbę o łaskę i grozi, iż ujawni, kto za nim stał. Niedwuznacznie twierdzi, iż ciągle jest lojalny wobec PiS i CBA, obiecano mu bezkarność za odsunięcie PO od władzy. Zrozumiała jest też obawa Falenty, iż „nie chce umierać w samotności”. Czyżby czuł się zdradzony przez PiS? Prędzej czy później poznamy prawdę o Falencie. W tej chwili jest on głównym aktorem, acz na razie „umiera ze strachu”.

Ważne jednak są poboczne wątki, które tak naprawdę pokazują głębokość tragedii, która dotknęła Polskę. Jarosław Kaczyński ciągnie do sądu Krzysztofa Brejzę, polityka PO, choć w innej sprawie, ale już widać gołym okiem, iż chodzi o zupełnie co innego. Mianowicie najbliżsi współpracownicy prezesa PiS, jak choćby skarbnik PiS Stanisław Kostrzewski negocjował z Falentą w sprawie nagrań w aferze podsłuchowej, zaś mecenasi Kaczyńskiego zasiadali w radzie nadzorczej spółki Hawe kontrolowanej przez Falentę.

Dużo, dużo więcej o aferze podsłuchowej i samym Falencie dowiemy się z książki, która ma się ukazać w wydawnictwie Arbitor. Nie jest jeszcze podany do wiadomości publicznej ani tytuł publikacji, ani autor, ale w wyniku wielomiesięcznego śledztwa ustalono, iż w aferze podsłuchowej Marek Falenta wcale nie był jej najważniejszym elementem.

A kto? I tutaj możemy mówić o swoistej epice. W aferach PiS coraz częściej pojawia się ślad rosyjski i nie jest to byle ślad, ale odcisk niedźwiedzia. Rosyjskie tropy w biografiach Antoniego Macierewicza i Mateusza Morawieckiego opisał Tomasz Piątek. Premier zresztą pojawia się na taśmach Falenty, acz nie jest znana taśma najważniejsza z udziałem Morawieckiego, która jest gdzieś zadołowana.

Nie chcę nadużywać historycznych analogii, ani metafor, ale podobne rosyjskie ślady swego czasu w naszej historii doprowadziły do Targowicy. Bohaterowie z XVIII wieku też się wypierali, jak dzisiaj Macierewicz czy Morawiecki i też używali dla zacierania śladów antyrosyjskości. Zatem taśmy Falenty mają zapaszki: pisowski i wschodni, a epikę Targowicy. Minister spraw wewnętrznych w rządzie Tuska Bartłomiej Sienkiewicz nazywa aferę podsłuchową „zamachem stanu przeprowadzonym w demokratycznym kraju”.

Waldemar Mystkowski
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

11
Dodaj komentarz

avatar
8 Comment threads
3 Thread replies
1 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
11 Comment authors
antyuzurpatorAntyKaczorGroteska nr_235MadoMarek Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciek123454321
Maciek123454321

„Jaka róża, taki cierń – nie dziwi nic
Jaka zdrada, taki gniew – nie dziwi nic
Jaki kamień, taki cios – nie dziwi nic
Jakie życie, taka śmierć”
(Edyta Geppert – 1986)

HerodAntypis
HerodAntypis

Przydałby się ktoś na miarę Kościuszki, który w czasach Targowicy powywieszal biskupów i magnatów – proruskie badziewie. Narazie tkwimy jednak w średniowieczu. Trwają przygotowania do rechrystianizacji Europy – pasuje się fanatyków na rycerzy a kaczka szczurołap za pomocą czarodziejskiego fletu wyprowadza nas z Unii jak onegdaj szczury z miasta.

Rafał P
Rafał P

Kto za tym stał? Chyba ten który na tym najwięcej skorzystał. Nie wytykam nikogo, ale jak walnę w ten kaczy dziób…

Anda
Anda

Wygląda na to, że wybór jest między 2 opcjami. Albo PiS jest po prostu partią wykonującą w Polsce plany Putina albo dla zdobycia i utrzymania władzy jest gotowa nawet wchodzić w sojusz z Putinem. Komu uda się przekonać o tym elektorat, ten pis doprowadzi do upadku, bo tego chyba jednak nie zniesie najbardziej fanatyczny „suweren”.
Ogólnie, jak się o tym myśli, to ciarki przechodzą po plecach.

Zbyszek
Zbyszek

Niestety, elektorat tego właśnie od pisu oczekuje. Nowego, sprawiedliwego, radzieckiego państwa.

daroo
daroo

I pomyśleć że poplecznicy Kaczyńskiego drą mordę o targowicy w PO. I śmieszno i straszno

Mado
Mado

Bo u nich wszystko jest na odwrót: białe nie jest białe i tak dalej…

Marek
Marek

Według mnie to pis może pogrążyć tylko i wyłącznie jedna rzecz mianowicie wymiana społeczeństwa w kraju na mądrzejsze, żadna afera związana z obecną dyktaturą nie jest w stanie przy tak debilnym narodzie zamieszkującym obecnie ten kraj zaszkodzić pis-owi.

Groteska nr_235
Groteska nr_235

Czyli jak dobrze rozumiem np Falenta lub inni uchylający się od kary nadal mogą się „targować w kwestii swojej niewinności”, a sukcesem jest to, że odbędą w końcu zasądzoną zasądzoną karę. Czyli jest mandat za przekroczenie prędkości ale nie ma sankcji za ucieczkę przed odbyciem zasądzonej kary pozbawienia wolności. Ciekawe to prawo

AntyKaczor
AntyKaczor

Dobrze, że tytuł zakończony jest pytajnikiem. Otóż ostatnio pojawiło się trochę tematów, które miały pogrążyć PIS… I co? I nic! Nie po to skrojono sobie sądy i prokuraturę wg życzenia żeby teraz odpuścić władzę. Póki kranik z kasą dla „biedoty” kapie władza może robić swoje duże interesy mając przyzwolenie przekupionego społeczeństwa. Pan Falenta niech lepiej uważa na siebie, bo może go spotkać jakieś nieszczęście.

antyuzurpator
antyuzurpator

Też się obawiam, że p. Falenta, siedząc w celi, może nagle potknąć się o przechodzącego akurat aligatora i upadając rozbić sobie czaszkę o sufit. Albo jakieś inne, równie idiotyczne wytłumaczenie.