Marek Jakubiak zbierał podpisy pod swoją kandydaturą jeszcze zanim było to prawnie dozwolone?

Marek Jakubiak zbierał podpisy pod swoją kandydaturą jeszcze zanim było to prawnie dozwolone?

Marek Jakubiak niespodziewanie ogłosił swój start w zbliżających się wyborach prezydenckich. Zdaniem opozycji jego kandydatura jest PiS-owską ustawką. Nie zgadza się z tym sam wzbudzający duże kontrowersje kandydat.

 

W życiu Jarosława Kaczyńskiego nie spotkałem. Jestem zdumiony tą literaturą science fiction” – powiedział przedstawiciel prawicy w rozmowie w radiu RMF FM.

Zapewnienia Jakubiaka o tym, że nigdy nie spotkał prezesa PiS, są o tyle zaskakujące, że przecież oboje byli posłami na Sejm VIII kadencji (2015-2019).

Prowadzący rozmowę dziennikarz zapytał następnie Jakubiaka o jego przygotowania do zbierania podpisów. „10 marca ogłasza pan, że będzie startować, 12 marca szkoły zostają zamknięte, miasto wymiera  kompletnie. Sześć dni temu pisał pan, że nie ma jak zbierać podpisów, bo zostaje tylko wysiłek rodzinny. Jak liczną ma pan rodzinę? 50 tys. ludzi?” – zauważył red. Robert Mazurek z RMF FM.

 

Ja nie zbieram podpisów. Ja otrzymuję poparcie. Fizycznie ich nie zbieram. Te podpisy są zbierane od stycznia, lutego. Ja nie chciałem startować, bo uważałem, że nie zbierzemy 100 tys. podpisów. Jednakże kilkanaście osób udowodniło mi, że mają już 20 tys., i poszło z łatwością” – odpowiedział na zarzuty pewny siebie Jakubiak.

A pamięta pan, kiedy marszałek Sejmu ogłosiła datę wyborów? 5 lutego. To był początek kampanii. Nie może pan w styczniu zbierać” – dopytywał dziennikarz.

Mówię o końcu stycznia i początku lutego. Te daty nie są aż tak ważne. Żeby zarejestrować komitet, trzeba mieć tysiąc podpisów. Które stanowią część podpisów wynikających z obowiązku 100 tys. podpisów. To są te same druki” – odpowiedział na tę uwagę były członek Konfederacji.

Postawa Jakubiaka jest o tyle zaskakująca, że większość polityków opozycji, w tym lider narodowców Krzysztof Bosak, domaga się przełożenia majowych wyborów.

W ocenie prawicowego polityka ostrzy są również użytkownicy internetu. „Krętacz na pasku PiS-u” – podsumował działania Jakubiaka jeden z czytelników Wyborcza.pl. „Nic się nie klei w opowieści Jakubiaka. Tylko kto sprawdzi podpisy? Kto zweryfikuje kto, kiedy, gdzie i czy w ogóle te podpisy zebrano?” – napisał inny użytkownik.

/nt/

Źródło: wyborcza.pl

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

3
Dodaj komentarz

avatar
2 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
3 Comment authors
darooJerryPiotr Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Piotr
Piotr

wszystko się wyjaśni… bo przecież podpisy będą utajnione

Jerry
Jerry

Spisywać dane o zmarłych na cmentarzu to żadna sztuka. Obcowanie z nimi nie grozi zarażeniem „koroną”.
A tak poważnie: kim jest M. Jakubiak? Klonem P. Kukiza czy „Liroya”?

daroo
daroo

To zwykły emerytowany trep z Ludowego Wojska Polskiego który został dzięki układom biznesmenem a ostatnio politykiem. A kaczor bredzi o dekomunizacji buahahahahahahaha 🙂