Marek Lisiński: Skali zjawiska pedofilii w Kościele nikt nie zbada, dopóki nie powstanie niezależna komisja

Marek Lisiński, prezes fundacji "Nie lękajcie się", wyłudził pieniądze od ofiary księdza pedofila

Marek Lisiński, prezes Fundacji „Nie Lękajcie Się” powiedział w środę w „Rozmowie Piaseckiego”, że „instytucji Kościoła nic nie oczyści”. „Im trzeba wszystko wyrwać” – ocenił, mówiąc o potrzebie społecznej i politycznej presji. Podkreślił, że „dopiero wtedy Kościół daje jakieś dokumenty…”

Odwołał się do przykładu Stanów Zjednoczonych, przypominając, że w zeszłym roku sąd w Pensylwanii opublikował raport, w którym opisał przypadki molestowania seksualnego w tamtejszym Kościele katolickim i niewiele to pomogło, bo w dalszym ciągu ukrywa akta, boi się pokazania skali zjawiska. „W Polsce jest podobnie” – ocenił prezes Fundacji „Nie Lękajcie Się”.

Pytał „gdzie do tej pory byli hierarchowie”. „Dlaczego do tej pory dawali przyzwolenie na to, a wiedzieli doskonale o tym, co się dzieje w Kościele?”

Opowiadał, że teraz do fundacji dzwonią ludzie, skarżąc się, iż 20, 10 lat temu zgłaszali swoje problemy do lokalnych biskupów, a oni pozostawali na to głusi. „Mamy dowody, że biskupi ukrywali (przypadki nadużyć seksualnych – red.) i przenosili (księży – red.)” – powiedział.

Lisiński pytany, czy spodziewa się, że teraz nastąpi jakiś zwrot w podejściu do pedofilii w Kościele, ocenił, że „wszystko będzie inaczej wyglądało, ale w społeczeństwie” i wielką zasługę przypisał w tym względzie braciom Sekielskim.

Powiedział, że ludzie już mają odwagę mówić, co ich spotkało.

Mówiąc o danych dotyczących pedofilii w polskim Kościele przedstawionych przez Konferencję Episkopatu Polski 14 marca stwierdził, że te liczby są dalekie od prawdy. „Nie ma to przełożenia na to, co mamy (w zgłoszeniach – red.) w fundacji” – oświadczył.

Jak powiedział, obawia się, że na tysiąc księży, „10 procent” ma na sumieniu nadużycia seksualne.

Jego zdaniem, „95 procent przypadków nie było zgłoszonych, a jedynie 5 procent”.

W tej sytuacji uważa, że „skali zjawiska pedofilii w Kościele nikt nie zbada, dopóki nie powstanie niezależna komisja” i dlatego mówi: „chcemy powołania komisji eksperckiej (…) Chcemy, żeby ta komisja miała nawet uprawnienia prokuratorskie”.

Uważa, że powinno się „zmienić wewnętrzne prawo tak, żeby ofiary miały wgląd w akta” i że nie jest rozwiązaniem wydalenie księdza ze stanu kapłańskiego oraz przenoszenie z miejsca na miejsce. „Oni trafiają w różne miejsca. A też nie wiemy, czy nie trafiają do Brazylii, Afryki (…) czy Dominikany” – zauważył.

Lisiński oczekiwałby ponadto oddania się biskupów do dyspozycji papieża, bo uważa, iż „na pewno dałoby to poczucie ofiarom, że Kościół zareaguje w taki sposób, jaki one oczekują”.

Powiedział, że spodziewa się, iż Kościół utworzy fundusz, żeby wypłacać zadośćuczynienie ofiarom.

/j/

Źródło: TVN24

  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
PiJar Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
PiJar
PiJar

Dla mnie jednym z najbardziej uderzających momentów w filmie braci Sekielskich była rozmowa, w której małżeństwo opowiada jak prawnik Kościoła próbował zatuszować sprawę molestowania ich córki wręczeniem niewielkiej kwoty pieniędzy, zaś gdy odmówili, zmienił ton z ugodowego i przeszedł do gróźb. Dokładnie to samo pokazuje „Spotlight”, a więc mechanizmy działania instytucji są uniwersalne, bez względu na kraj czy kontynent. Między innymi to dowodzi dobitnie, że pedofilia w Kościele nie jest wypaczeniem, lecz częścią systemu.