Marszałek Karczewski chce przegnać niepełnosprawnych

Karczewski odsłonił prawdziwe intencje w sprawie karania senatorów opozycji

Marszałek Senatu, izby refleksji (jak zakładano w pionierskich czasach) Stanisław Karczewski jest swoistym mistrzem refleksji. Pojechał na Białoruś i w Łukaszence refleksyjnie dojrzał „ciepłego człowieka”.

Znudziło mu się oglądanie w mediach protestu (włącznie z głodówką) lekarzy rezydentów, więc zaproponował im, aby „pracowali dla idei, a nie dla pieniędzy”. Takie złote myśli przychodzą do głowy temu człowiekowi.

Teraz też wygłosił „złotą myśl” w stosunku do protestujących niepełnosprawnych – „najwyższa pora”, by demonstrujące rodziny „poszły do domów” – stwierdził.

W czym problem? Mateusz Morawiecki, a za nim minister od rodziny Elżbieta Rafalska, przedstawili w swoim stylu – nazywam podobne krętactwa mamieniem za pomocą epidiaskopu – mapę drogową, która wyznacza kolejność spełnienia jakoby postulatów protestujących niepełnosprawnych. Przez nieszczęsnego premiera nałożona zostanie danina podatkowa na najbogatszych, nazywana – kolejny omam językowy – daniną solidarnościową. Chwyt komuszy, kiedyś zmetaforyzowany przez ministra minionego reżimu Zdzisława Krasińskiego jako „chrupiące bułeczki”. Bułeczki Morawieckiego nie załatwiają problemu, bowiem hamują rozwój najbardziej przedsiębiorczych.

Mapa drogowa przez niepełnosprawnych została potraktowana jak bezdroże, ślepa uliczka, bo nie spełnia podstawowego postulatu – 500 zł na życie osób niezdolnych do samodzielnej egzystencji od urodzenia lub wczesnego dzieciństwa. Ani Morawiecki, ani Rafalska nie podejmują dialogu z protestującymi niepełnosprawnymi. Dlaczego? Boją się, gdyż pisowskie oszustwa zostałyby zdemaskowane w konfrontacji. Pisowscy politycy to uciekinierzy, boją się debaty, jak diabeł święconej wody, w tym są po prostu Belzebubami.

Niepełnosprawni nie chcą być wyślizgani, jak wspomniani lekarze rezydenci. Karczewski chciałby niepełnosprawnych przegnać do Rady Dialogu Społecznego. Tam zostali wyproszeni po swoim proteście lekarze rezydenci i mają to, co mają. Przez trzy miesiące nikt z nimi się nie kontaktował ani nie konsultował. Przygotowany został przez Ministerstwo Zdrowia projekt ustawy, który przez rzecznika prasowego Porozumienia Rezydentów Marcina Sobotkę jest opisywany: – „Zamiast reformować system zdrowotny, minister zdrowia chce wprowadzić przepisy pracy niewolniczej”. Lekarze rezydenci uważają, że „projekt ustawy to jednostronne złamanie porozumienia”. Rozważają „wszystkie opcje – łącznie z powrotem do jakiejś formy protestu”.

A jak władze pisowskie postępują z niepełnosprawnymi? Jeszcze gorzej. Morawiecki ucieka od nich, jego zachowanie pokazało, iż gardzi niepełnosprawnymi. Otóż taki dialog tchórzy prowadzi „dojna zmiana” ze społeczeństwem. Gdyby do protestu niepełnosprawnych dołączyli lekarze, przynajmniej moglibyśmy nie bać się o kondycję tych pierwszych. W pisowskiej Polsce wszystko jest możliwe i taki absurdalny scenariusz może się ziścić.

Waldemar Mystkowski

Polecamy również

  •  
  •  
  •  
  •  
Wesprzyj wolne media

8
Dodaj komentarz

avatar
6 Comment threads
2 Thread replies
2 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
6 Comment authors
ZgredzinkaMariaMarekSobiepanAndrzej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Zbyszek
Zbyszek

Pan Karczewski też jest ciepłym człowiekiem. Jak Łukaszenka.

Zgredzinka
Zgredzinka

Ja bym tak o tym wazeliniarzu nie powiedziała.
Oślizły typ.

Andrzej
Andrzej

Skoro liczy na daninę, to może sam stanie z kapeluszem po prośbie?

Sobiepan
Sobiepan

A dlaczego nie Chazan, ktory jest fanem narodzin niepelnosprawnych ? Niech sobie zostawi minimum do przezycia, a reszte odda niepelnosprawnym- jest przeciez im to winien. Bedzie w zgodzie z „sumieniem”.

Marek
Marek

Powinno się zadać pytanie: Czy PiS jest w stanie cokolwiek zreformować nie niszcząc tego co reformuje? Reforma TK skończyła się tym że trybunał nie wydaje wyroków, Reforma oświaty miała być bez kosztowa nikt miał nie stracić pracy …… a był bałagan, dziesiątki mln zł wydane przez samorządy i tysiące zwolnionych nauczycieli…….. Reforma zdrowia też miała zlikwidować kolejki ułatwić dostęp do lekarza….. i może ułatwiła funkcjonariuszom PiS i jego prezesowi bo tu pielęgniarka i generał-lekarz do domu prezesa z kulami się pofatygowali. Ale przeciętny śmiertelnik musi czekać miesiącami na wizytę. Do tego protesty lekarzy pielęgniarek i ratowników medycznych raczej zwiastują „zawał”… Czytaj więcej »

Maria
Maria

Karczewski jest podobno lekarzem i chyba składał przysięgę- „po pierwsze nie szkodzić”
I co, szkodzi traktując niepełnosprawnych jak idiotów, którym nie można powierzyć tej niewielkiej kwoty o kt proszą – niszczy ich psychikę.

Zgredzinka
Zgredzinka

Wiesz co? Jeżeli jest tak samo marnym lekarzem, jak politykiem, to lepiej już chyba, że jednak nie ma kontaktu z pacjentami. Przynajmniej dla tych ostatnich.

Zgredzinka
Zgredzinka

Nie ma co gdybać nad przyszłością rezydentów, tylko trzeba ich jak najszybciej nakłonić do aktywnego przyłączenia się do protestu.
Jedynie skonsolidowany protest wielu środowisk, może zmusić tę rozbuchaną bandę przed dewastacją naszego kraju.
Nasza forsa ma iść do tych którzy tego potrzebują, a nie na pozyskiwanie nowego elektoratu.